Henryk Boukołowski nie żyje

Odszedł Henryk Boukołowski (83 lata), aktor teatralny, telewizyjny, filmowy, reżyser i współzałożyciel Teatru Adekwatnego, absolwent warszawskiej Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej. Początkowo związany z tetrami warszawskimi, Ateneum i Polskim, założył z Magdą Teresą Wójcik w Cieszynie w 1964 roku Teatr Adekwatny, który potem wiele last promi9eniował z Cntruk Kulturty na stołecznym Starym Mieście. W teatrze szukał porozumienia z widzem, każde przedstawienie traktował jak święto.

Współpracował ze Sceną Polską w Czeskim Cieszynie, Teatrem Polskim w Bielsku-Białej i Bagatela w Krakowie. Posiadł dar głębokiej interpretacji literatury, który podporządkowywał sobie widza-słuchacza – wiele wspaniałych interpretacji dał na antenie Polskiego Radia.

Kilka tygodni temu w cyklu „Kalendarz teatralny” (przygotowanym dla Teatr Gudejko), tak przypominałem Henryka Boukołowskiego już od dawna nieobecnego we polskim teatrze prawdziwe natchnionego aktora, nie wiedząc, że to będzie moje pożegnanie z Henrykiem:

Kalendarz teatralny: Henryk Boukołowski i jego Starzyński

41 lat temu, 1 września 1979 miała miejsce premiera monodramu faktu Henryka Boukołowskiego OBRONA WARSZAWY – RZECZ O STEFANIE STARZYŃSKIM. Działo się to w maleńkiej salce Stołecznego Domu Kultury Nauczyciela przy ulicy Jezuickiej. Było potwornie gorąco, ale widzowie, ci „starsi, pamiętający tamten wrzesień, i młodzi, dla których to tylko odległa historia – notowałem wówczas w recenzji – poddali się nastrojowi. Temperaturze emocjonalnej tego wieczoru, poświęconego osamotnionej w walce Warszawie”.

Wrześniowa data premiery nie była przypadkowa – Boukołowskiemu chodziło o oddanie symbolicznego hołdu prezydentowi Warszawy, który stanął na czele obrony stolicy. Rzecz o Stefanie Starzyńskiej pozostawała w repertuarze Teatru Adekwatnego przez wiele lat. Po kilkuletniej przerwie aktor wznowił ją 1 września 1993 i do tego czasu każdego roku przedstawiał ten spektakl pamięci tylko raz. Zawsze w pierwszych dniach września.

Adekwatny to był osobliwy teatr, tak jak natchniony Boukołowski (ur. 1937), któremu wróżono wielką przyszłość, po studiach porównywano do Osterwy i rozchwytywano do ról filmowych i telewizyjnych. Miał też sukcesy w radiu i w teatrze. Obdarzony piękną barwą głosu, przystojny i melancholijny, zrezygnował jednak z kariery amanta, „zaprzeczył teatrowi, w którym pracował – jak mówiła Magda Teresa Wójcik – i postanowił stworzyć inny teatr”. Wybrał intymną, intensywną rozmowę z widzem, którą prowadził przez pół wieku, sięgając po słowa wielkich poetów, Norwida, Gałczyńskiego, Mickiewicza.

Tomasz Miłkowski

Leave a Reply