MATKA JOANNA OD ANIOŁÓW

Jan Klata trzyma się opowiadania Iwaszkiewicza, ale nasyca go – co zrozumiałe – współczesnymi odniesieniami. Historia o rzekomym opętaniu, które próbuje nieporadnie okiełznać ksiądz Suryn jest dla reżysera zaczynem opowieści o urzeczowieniu kobiet, wciąż pozostających pod patriarchalnym nadzorem. Winę za taki stan rzeczy ponosi Kościół panujący, który trwa przy starych błędach, broniąc swoich prerogatyw ezgorcyzmami.

Nie brak tu elementów satyry – świetny epizod Macieja Stuhra jako Młodego Papieża powtarzającego tylko jedno słowo „Zapomnieliśmy”, kiedy schodzi po wielkich schodach niczym showman, przypominający Jude’a Lawa z telewizyjnego serialu. Nie brak też chwil metafizycznego uniesienia – podczas spotkania Suryna (Bartosz Bielenia) z rabinem (wielka rola Jacka Poniedziałka), a przede wszystkim w trakcie zmagań z pokusą zła albo pokusą świętości, ryzykownie bliskiej bluźnierstwu, w walce Matki Joanny (Małgorzata Gorol) i Suryna.

MATKA JOANNA OD ANIOŁÓW na podstawie opowiadania Jarosława Iwaszkiewicza, reżyseria, scenariusz, opracowanie muzyczne Jan Klata, scenografia i reżyseria światła Justyna Łagowska, kostiumy Mirek Kaczmarek, choreografia Macko Prussak, projekcje Tomasz Michalczewski, Nowy Teatr w Warszawie, premiera 30 listopada 2019

[tm]

[Fot. Maurycy Stankiewicz/ materiały Teatru Nowego]

Leave a Reply