30 VI 1921 i 25 Il 1925
„NOWOŚĆ” NA AFISZU TEATRU IM. JULIUSZA SŁOWACKIEGO W KRAKOWIE – DEBIUT(fr. début), pierwszy występ na scenie, estradzie bądź w... More SCENICZNY STANISŁAWA IGNACEGO WITKIEWICZA I „NAJDONIOŚLEJSZE WYDARZENIE ARTYSTYCZNE OSTATNIEJ DOBY”
Sprawcą pierwszego wydarzenia – wprowadzenia na sceny polskie dramatu(gr. drama), rodzaj literacki (obok epiki i liryki), obejmuj... More Stanisława Ignacego Witkiewicza „Tumor Mózgowicz” (30 VI 1921) – był Teofil Trzciński, reżyser przedstawienia i zarazem dyrektor w Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie. Ten fakt rozpoczął pierwszą serię inscenizacji dramatów Witkiewicza (za życia autora w Dwudziestoleciu Międzywojennym), która przyniosła prapremierę dramatu „Jan Maciej Karol Wścieklica”, uznaną przez Tadeusza Boya-Żeleńskiego za „najdonioślejsze wydarzenie artystyczne ostatniej doby” i graną 68 razy (Teatr im. Aleksandra Fredry w Warszawie na Pradze pod dyr. Jana Pawłowskiego, 25 II 1925). W roku następnym także wysoko ocenione przez krytyków przedstawienie w Teatrze Małym w Warszawie grane 15 razy („Wariat i zakonnic” oraz „Nowe wyzwolenie”, grane podczas jednego wieczoru 28 V 1926, dekoracje i kostiumy wg projektów autora Karol Frycz).
Teatrem im. Juliusza Słowackiego w okresie Dwudziestolecia dwukrotnie kierował Teofil Trzciński (sez. 1918/1919 – 1925/1926 oraz 1928/1929 – 1931/ 1932 – dwa pierwsze sezony wespół z Eugeniuszem Bujańskim). Znany był w Krakowie z występów w słynnym „Zielonym Baloniku”jako śpiewak, kompozytor i parodysta oraz taper, który razem z Boyem (Tadeuszem Żeleńskim) był współautorem zielonobalonikowych szopek. W latach 1908 – 1911 w gmachu Starego Teatru w Krakowie kierował Biurem Koncertowym (do 1910 wraz z J. M. Dropiowskim), a w 1917 i 1918 prowadził z ramienia Krakowskiego Towarzystwa Operowego administrowanego przez Zarząd Miasta, niezwykle udane „Letnie Sezony Operowe”, podczas których wystawił m.in. „Uprowadzenie z seraju” Wolfganga Amadeusza Mozarta, „Orfeusza” i „Sprzedaną narzeczoną” Bedricha Smetany oraz zadebiutował jako reżyser operowy („Janek” Władysława Żeleńskiego z librettem Ludomiła Germana, 6 VII 1917). Już w 1913 ubiegał się, ale bezskutecznie, o dyrekcję Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie. Rzecz spełniła się roku 1918 – po odejściu z Adama Grzymały-Siedleckiego został dyrektorem tego teatru.
Już w pierwszym sezonie ujawnił szacunek dla tradycji i równocześnie poparcie dla współczesnego repertuaru polskiego. Swój pierwszy sezon rozpoczął „Weselem” Stanisława Wyspiańskiego (15 IX 1918). Potem zorganizował uroczyste obchody 25-lecia Teatru (20 X 19 1 8), wystawiając „Wyzwolenie” Stanisława Wyspiańskiego. W ciągu sezonu odbyło się 36 premier, wśród których było oprócz 22 wznowień, 14 premier sztuk nowych – klasycznych i współczesnych, z wyraźnym preferowaniem repertuaru współczesnego, zwłaszcza polskiego. Takie proporcje Teofil Trzciński utrzymał przez cały okres swojej dyrekcji.
W czasie swojej kadencji odkrył też dla polskiej sceny wiele nowości dramaturgii europejskiej. Wielu autorów wystawiał tuż po prapremierach w ich krajach rodzinnych, ale zanim uzyskali rozgłos światowy. Tak było z Paulem Claudelem (drugie na świecie wystawienie „Zwiastowania”, 13 XII 1924, w reżyserii Teofila Trzcińskiego) czy z Luigi Pirandellem („Sześć postaci w poszukiwaniu autora”, 5 V 1923; polska prapremiera„Rozkoszy uczciwości”, 20 II 1924; „Żywa maska”, czyli „Henryk IV”, 12 XI 1925, w reżyserii Teofila Trzcińskiego). Prócz nich zaprezentował dzieła Jacinto Benavente, Nikołaja Jewreinowa, Georga Kaisera.
Ale przede wszystkim wprowadził na deski sceniczne wielu współczesnych autorów polskich. Wystawiał sztuki sprawdzone już w innych teatrach i miastach Jarosława Iwaszkiewicza, Włodzimierza Perzyńskiego, Tadeusza Rittnera, Karola Huberta Rostworowskiego, Jerzego Szaniawskiego, Gabrieli Zapolskiej, Stefana Żeromskiego, ale popierał także debiutantów: „Urwis” (1918) Bohdan Katerwa [właśc. Szczepan Jeleński],„Lampka oliwna” (1924) Emila Zegadłowicza, „Śmierć na gruszy” (1925) Witolda Wandurskiego, „Aruna” (1925) Jerzego Hulewicza.
A 30 czerwca 1921 roku dał ważną „nowość”. Ta „nowość” z afisza Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie miała tylko dwa przedstawienia, ale stała się wydarzeniem. Był to „Tumor Mózgowicz” Stanisława Ignacego Witkiewicza – pierwszy dramat(gr. drama), rodzaj literacki (obok epiki i liryki), obejmuj... More tego autora pokazany na scenie. Ukończony 23 lutego 1920 roku jako trzeci z kolei – po „Macieju Korbowie i Bellatrix” (1918) oraz „Pragmatystach” (22 sierpnia 1919), dedykowany „Pani Zofii i Tadeuszowi Żeleńskim”, wydany w Krakowie nakładem spółki wydawniczej „Fala” (1921) jako „dramat w trzech aktach z prologiem” obejmujący „Wstęp teoretyczny” i „Przedmowę”.
Przetrzymywany przez cenzurę blisko rok, co „doprawdy urąga pojęciom o nowożytnym ustroju państwowym” (jak pisał w recenzji przedstawienia Tadeusz Boy-Żeleński), znalazł się na scenie dzięki uporowi Teofila Trzcińskiego jako dyrektora teatru i reżysera. I w doborowej obsadzie ról głównych – Tumora Mózgowicza grał Władysław Bracki, Rozhulantynę Bazylównę Mózgowiczową – Leokadia Pancewicz-Leszczyńska, Balantynę Fermor – Antonina Klońska, Profesora Alfreda Greena – Władysław Krasnowiecki, Józefa Mózgowicza – Józef Orwid, Ibissa – Halina Gallowa, Alfreda Mózgowicza – Eugeniusz Solarski, Maurycego Mózgowicza – Leokadia Bracka, Irenę Mózgowiczównę – J. Hańska, Lorda Arthura Persville – J. Dobiesław, Księcia Tengaha -Alfred Szymański, Starego Radżę Patakulo – Bolesław Puchalski, Kapitana Friz-Geralda – Henryk Modrzewski.
Przedstawienie oglądali tylko widzowie za zaproszeniami. Tadeusz Boy-Żeleński pisał: „zewnętrzna strona sztuki była nieco zaniedbana (akt(łac. actus = czyn) część dramatu, będąca względnie s... More pierwszy i trzeci), zwłaszcza jak na utwór pisany przez malarza. Natomiast wypróbowany talent p. Teofila Trzcińskiego odniósł zupełny tryumf w dziele reżyserii, jak również artyści nasi złożyli dowód niemałej intuicji w nagięciu się do odrębnego stylu, jakiego wymaga ten utwór. Gra ich, z początku – co łatwo zrozumieć – trochę niepewna, konsolidowała się coraz bardziej, tak iż w trzecim akcie osiągnęła maksimum wrażenia. (…) W antraktach sala przedstawiała niezwykle w naszym teatrze ożywienie; po drugim akcie wywołano autora wśród oklasków” („Czas” 1921 nr 150 z 4 lipca; przedruk „Flirt z Melpomeną i inne flirciki”,Kraków 1922 oraz „Pisma”, Warszawa 1963, t. XX, s. 68-76). Wręczono też autorowi bukiet lilii (wg „Pierwszy eksperyment formistyczny w teatrze”, „Świat” 1921 nr 30; podpisany „L”).
Inscenizację, a zwłaszcza grę aktorów także Autor zaakceptował w pełni. Ale krytycy, z małymi wyjątkami, jak Tadeusz Boy, byli innego zdania. Ukazało się wiele recenzji i artykułów w „Głosie Narodu”, „Gońcu Krakowskim’”, „Ilustrowanym Kurierze Codziennym”, „Naprzodzie”, „Nowej Reformie”, „Nowym Dzienniku”. W większości bardzo krytycznych. Rozgorzała gorąca i żywa dyskusja. W związku z nią powstały liczne polemiczne wypowiedzi Autora, skierowane do autorów krytycznych ocen i recenzji (Wilhelma Falka, Karola Huberta Rostworowskiego, Mariana Szyjkowskiego). Okazały się ważne z punktu widzenia przyszłych losów polskiej dramaturgii oraz dramaturgii Witkiewicza na scenach polskich.
Po „Tumorze Mózgowiczu” jeszcze w tym samym roku drugą prapremierę sztuki Witkacego -„Pragmatystów” (29 XII 1921) – dał eksperymentalny teatr „Elsynor” w Warszawie w reżyserii Karola Borowskiego. W dniu premiery Stanisław Ignacy Witkiewicz wygłosił odczyt pt. „O czystej formie na scenie”. Odbyły się prawdopodobnie tylko cztery przedstawienia.
W roku następnym Teofil Trzciński niezrażony krytykami „Tumora Mózgowicza” odważnie przygotował kolejną prapremierę, wystawiając w ramach cyklu „Nowy dramat” — „Kurkę wodną” (20 VII 1922) w swojej reżyserii. Z udziałem takich aktorów jak Halina Gallowa, Maria Modzelewska, Tadeusz Białoszczyński, Władysław Bracki, Henryk Modrzewski.
Po tej inscenizacji odbyły się jeszcze trzy inscenizacje w Toruniu i w Warszawie. Były to: „W małym dworku” (Teatr Miejski w Toruniu, 8 VII 1923 – reż. Wacław Malinowski, z dekoracjami Feliksa Krassowskiego), „Wariat i zakonnica”, grana pt. „Wariat i pielęgniarka”, Teatr Miejski w Toruniu, 26 IV 1924, w reż. Mieczysława Szpakiewicza, także w dekoracjach Feliksa Krassowskiego) oraz „Jan Maciej Karol Wścieklica” (Teatr im. Aleksandra Fredry w Warszawie, 25 II 1925).
Wtedy Stanisław Ignacy Witkiewicz postanowił swoje dramaty reżyserować samodzielnie i w dekoracjach wg własnych projektów, czasem nawet malowanych osobiście. Tak powstały przedstawienia: „Nowe wyzwolenie” – „Wariat i zakonnica” (Teatr Towarzystwa Teatralnego w Zakopanem w sali „Morskiego Oka”, 21 III 1925, reżyseria i dekoracje Stanisław Ignacy Witkiewicz), „W małym dworku” (Teatr Formistyczny – Sekcja Towarzystwa „Sztuka Podhalańska” w Zakopanem w sali „Morskiego Oka”, 27 VIII 1925, reżyseria Stanisław Ignacy Witkiewicz i Marceli Staroniewicz, dekoracje wg pomysłu Stanisława Ignacego Witkiewicza oraz Tadeusza Kotarbińskiego i Rafała Malczewskiego wykonali Rafał Malczewski i Stanisław Ignacy Witkiewicz), „Pragmatyści” ( Sekcja Towarzystwa „Sztuka Podhalańska” – Teatr Formistyczny w sali „Morskiego Oka” w Zakopanem, XII 1925, dekoracje i projekty kostiumów Stanisław Ignacy Witkiewicz). Współudział autora powtarzał się jeszcze w innych inscenizacjach: „Wariata i zakonnicy” i „Nowe wyzwolenie” (Teatr Mały w Warszawie, 28 V 1926, dekoracje i kostiumy wg projektów autora Karol Frycz) oraz przy „W małym dworku” (Teatr Mały we Lwowie, 12 VIII 1926 – reżyseria Stanisław Ignacy Witkiewicz).
Witkiewicz nie uznawał w teatrze żadnego prawdopodobieństwa życiowego zarówno w akcji, jak i działaniach i dialogach bohaterów, w aranżacji przestrzeni i w zastosowanych środkach inscenizacyjnych. Uważał, że zadaniem teatru jako sztuki jest wytwarzać nieuchwytny nastrój budzący w widzach metafizyczny niepokój wobec nadchodzącej katastrofy cywilizacji (a wraz z nią także zagłady teatru). W tym celu teatr powinien stosować rozmaite środki obrazowe, dźwiękowe, nastrojowe, których w życiu się nie spotyka.
Prapremierowe wystawienia sztuk Witkacego i jego własne reżyserie przypadły na lata po1923 roku, gdy Witkiewicz sformułował już i ogłosił drukiem swoje poglądy na sztukę dramatu i teatru w zbiorze pt. „Teatr” (Kraków 1923). Nie krył niechęci do współczesnego teatru we wszystkich jego odmianach, ale wyłożył swoje poglądy teoretyczne i podstawowe dla nich pojęcie „czystej formy” oraz nakreślił charakterystykę sztuki opartej na teorii czystej formy, w której „poza działaniem, gadaniem, pozami, minami i treścią, własnymi słowami opowiadalną, czai się coś nieuchwytnego, a innego, coś takiego, czego w życiu się nie spotyka (..,.) jak nastrój w obrazie i ton wiersza, i dziwny dźwięk nieżyciowy rzeźby”.
Dnia 18 września 1939 roku Stanisław Ignacy Witkiewicz popełnił samobójstwo. Z badań wynika, że napisał 39 sztuk znanych z tytułów nie licząc 9 juweniliów (znamy 23 i tytuły 16 nieodszukanych). Zdążył opublikować osiem. A na scenach, od debiutu teatralnego w 1921 roku do roku 1939, wystawiono 12 dramatów (w tym jeden niezachowany: „Persy Zwierżontkowskaja”):
1. „Tumor Mózgowicz” –Teatr im.Juliusza Słowackiego w Krakowie (30 VI 1921)
2. „Pragmatyści” – Grupa „Elsynor„ w Teatrze Małym w Warszawie (29 XII 1921), Teatr Formistyczny w Zakopanem w Sali „Morskiego Oka” (XII 1925)
3. „Kurka wodna” – Teatr im. Juliusza Słowackiego w Krakowie (20 VII 1922);
4. „W małym dworku” – Teatr Miejski w Toruniu (8 VII 1923), Teatr Formistyczny w Zakopanem (27 VIII 1925); Teatr Mały we Lwowie (12 VIII 1926);
5. „Wariat i zakonnica”, czyli nie ma złego co by jeszcze na gorsze nie wyszło” (wraz z „Nowym wyzwoleniem” – Teatr Miejski w Toruniu (26 IV 1924); Teatr Mały w Warszawie (28 V 1926);
6 „Jan Maciej Karol Wścieklica„– Teatr im. Aleksandra Fredry w Warszawie (25 II 1925); Teatr Mały we Lwowie (8 V 1926);
7. „Nowe Wyzwolenie” (wraz z „Wariatem i zakonnicą”,Teatr Mały w Warszawie, 28 V 1926); PIST w Warszawie (26 II 1933);
8. „Mister Price czyli Bzik tropikalny” –Teatr Niezależny (2 VII 1926 – w gmachu Teatru „Nowości”)
9. „Persy Zwierżonkowskaja” – Teatr Miejski w Łodzi (31 V 1927);
10. „Metafizyka dwugłowego cielęcia” –Teatr Nowy w Poznaniu (14 IV 1928);
11. „Mątwa czyli Hyekaniczny światopogląd” –Teatr „Cricot” w Krakowie (7 XII 1933);
12. „Straszliwy wychowawca”– eksperymentalny teatr „Awanscena” w Krakowie, założony przez studentów Uniwersytetu Jagiellońskiego, członków Legionu Młodych – Związku Pracy dla Państwa – Komenda Okręgu Krakowskiego (7 IlI 1935, nie 22 III 1935 – w gmachu „Bagatela”, reż. Władysława Józefa Dobrowolskiego, scen. Stefana Świszczowskiego).
Premier było 21 w 13 teatrach: Teatr im. Juliusza Słowackiego w Krakowie, Teatr „Elsynor” w Warszawie, Teatr Miejski w Toruniu, Teatr im. Aleksandra Fredry w Warszawie, Sekcja Teatru Formistyczny Towarzystwa „Sztuka Podhalańska” w Sali „Morskiego Oka” w Zakopanem, Teatr Mały we Lwowie, Teatr Mały w Warszawie, Teatr Niezależny w Warszawie w gmachu „Nowości”, PIST w Warszawie , Teatr Miejski w Łodzi, Teatr Nowy w Poznaniu, PIST w Warszawie , Teatr „Cricot” w Krakowie, Teatr Legionu Młodych ,,Awanscena” w Krakowie. I niemal w całej Polsce, bo w 7 miastach ,jak Kraków (4 sztuki: 1921, 1922, 1933, 1935), Warszawa (6 sztuk: 192 .1 , 1925, 1926, 1926, 1926, 1932 ), Zakopane (4 sztuki: 1925, 1925, 1925, 1925), Toruń (2 sztuki:1923, 1924), Lwów (2 sztuki: 1926, 1926), Łódź (l sztuka: 1927). Poznań (1 sztuka: I 929).
Reżyserowali często wybitni twórcy jak Karol Borowski, Teofil Trzciński, Aleksander Węgierko, Edmund Wierciński. Grali znani aktorzy starszego pokolenia i młodzi w przyszłości sławni. Dekoracje i kostiumy, czyli scenografię wówczas nazywaną opracowaniem plastycznym projektowali wybitni scenografowie, jak Feliks Krassowski („W małym dworku” w Toruniu; „Metafizyka” w Poznaniu), Henryk Wiciński („Mątwa” w Teatrze „Cricot”), a często sarn autor.
Ale droga dramatów Witkacego na scenę była niełatwa. Sztuki były trudne do interpretacji dla reżyserów i aktorów (zdarzały się przypadki odrzucania ról). Nie mogły liczyć na szerokie zainteresowanie publiczności niechętnie nastawionej do sztuki nowoczesnej. Przedstawienia spotykały się z surowymi. czasem lekceważącymi, ocenami krytyki. Dramaty grano tylko po kilka razy – od dwóch do sześciu przedstawień. Mimo to od czasu pierwszego wydarzenia – „nowości” na afiszu Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie i zarazem teatralnego debiutu Stanisława Ignacego Witkiewicza doszło do następnego wydarzenia – była nim inscenizacja „Jana Macieja Karola Wścieklicy” w Teatrze im. Aleksandra Fredry w Warszawie na Pradze (25 II 1925). Przedstawienie utrzymało się w repertuarze teatru ponad miesiąc i było grane 68 razy, z tego 34 razy w siedzibie teatru i tyleż razy od 12 IV do10 V 1925 w objeździe 19 miast (Kalisz, Łódź, Piotrków Trybunalski, Częstochowa, Kielce, Cieszyn, Bielsko, Radom, Lublin, Chełm, Kowel, Brześć, Białystok, Wilno, Kutno, Koło, Września, Gniezno, Poznań – tu przedstawień 12). Wprawdzie uważano, że dramat cieszył się powodzeniem ze względu na aktualne odniesienia polityczne do postaci premiera rządu Wincentego Witosa, ale faktem była także czytelność inscenizacji na wysokim poziomie artystycznym. Związek Artystów Scen Polskich (ZASP) przyznał przedstawieniu nagrodę właśnie „za wysoki poziom artystyczny”. Tadeusz Boy-Żeleński uznał przedstawienie za „najdonioślejsze wydarzenie artystyczne ostatniej doby„. W recenzji na łamach „Kuriera Porannego” (1925 nr 57 z 26 lutego 1925; przedruk „Flirt z Melpomeną. Wieczór piąty”, Warszawa-Kraków 1925 oraz „Pisma” , Warszawa 1964, tom XXI, s. 234 –240) pisał: „Kiedy przed czterema laty teatr krakowski wystawił półgębkiem „Tumora Mózgowicza”, cała prasa, z wyjątkiem niżej podpisanego, który jasno opowiedział się za nowym talentem, rzuciła się na Witkiewicza w najgwałtowniejszy sposób. Nie było inwektywy, której by mu oszczędzono. Dziś, po „Wścieklicy” jeden z tych krytyków pisze: „Sztuka ta powinna się była ukazać w pierwszorzędnym teatrze literackim, nawet nie jako eksperyment, lecz jako utwór dojrzały i skończony”. Co się stało? Czy Witkiewicz się tak odmienił ? Ani trochę ten uparty człowiek wciąż jest jeden i ten sam, zmienił się tylko, rozszerzył się sposób patrzenia na zjawiska teatralne. …
Trzeba zacząć od oddania wszelkich pochwal dyrektorowi Teatru im. Fredry p. Pawłowskiemu, iż
bez chwili wahania podjął się sprawy tak wybiegającej poza zwyczajny repertuar tego teatru. I co
za tempo! Gdy inne teatry latami zwykły miętosić na biurku egzemplarztekst dramatu opracowany na użytek konkretnego wystawienia;... More. Tu w ciągu dnia sztuka była przeczytana, w trzech dniach role rozpisane, a w niespełna miesiąc – premiera! Oto tempo człowieka godnego grać tytułową rolę Wścieklicy! (…)
Reżyseria dyr. Pawłowskiego bez zarzutu; układ grup, kostiumy, charakteryzacjanadawanie twarzy aktora wyglądu zgodnego z założeniami in... More – pomysłowe i
szczęśliwe. (…) Arcytrudną rolę Wścieklicy grał p. Pawłowski z przekonaniem i siłą; (...).
Trzy kobiety (p. Sokołowska, Draczewska i Borkowska) były bardzo interesujące. Każda w innym odcieniu; zwłaszcza p. Draczewska w trudnej roli Wandy okazała instynkt tworzenia stylu wręcz niepospolity. (…)
Ciekawy był widok sali, wypełnionej rzadko w tych murach oglądaną publicznością: cała elita
umysłowa Warszawy, liczna kolonia zakopiańska etc. Otóż publiczność ta (...) wczoraj bawiła się znakomicie, oklaskując z zapałem sztukę i aktorów, a po drugim i po trzecim akcie zgotowała obecnemu na premierze autorowi gorącą owację. Czuć było w powietrzu ów ozon podniecenia, właściwy momentom, kiedy się w teatrze naprawdę coś dzieje.
Zaszedłem wczoraj na jeden akt do Teatru im. Fredry, pragnąc ujrzeć, jak się wydaje „rewolucyjny” „Jan Maciej Karol Wścieklica” – oglądany oczyma zwykłej, codziennej publiczności tego teatru. Jakiż kontrast! Wczoraj matadorzy, dygnitarze, luminarze, rozsiadający się szeroko a gratis, dziś skromny, szary ludek za kupionym biletem. Ale – o dziwo – efekt był ten sam. Sztuka bawiła, interesowała; po skończonym akcie kurtyna musiała się kilkakrotnie podnosić, aby aktorzy mogli podziękować za oklaski. Najmniejszych szmerów protestu, żadnych wątpliwości, „zastrzeżeń”...” (Tadeusz Boy-Żeleński „Witkiewicz „Jan Maciej Karol Wścieklica”, „Kurier Poranny” 1925 nr 57 i „Niedyskrecje teatralne”, „Kurier Poranny” 1925 nr 28; przedruk: „Flirt z Melpomeną, Wieczór piąty”, Warszawa 1925 oraz „Pisma” , t. XXI, s. 234-240).
Tu może warto dodać, że sam Witkacy najwyżej ocenił przedstawienie „Persy Zwiarżontkowskaja” w Teatrze Miejskim w Łodzi, o czym mówił w wywiadzie dla łódzkiej „Ilustrowanej Republiki” (1927 z dnia 4 VI 1927) pt. „Co myśli Witkiewicz?” („Wywiad „Republiki” z autorem „Persy Zwierżontkowskiej”). A w ankiecie „Teatr przyszłości” przeprowadzonej przez „Wiek XX” (1928 nr 8) przedstawienie to określił „najlepszym przedstawieniem teatralnym mojej sztuki w moim znaczeniu”, a jej reżysera Mieczysława Szpakiewicza nazwał „najszlachetniejszym fanatykiem istotnego teatru”.
Po II wojnie światowej o postaci i twórczości Witkacego, także teatralnej, już w 1945 napisała wspomnienie Stefania Zahorska w wydanych w Glasgow „Stratach kultury polskiej, 1939-1944” pod redakcją Adama Ordęgi [Jana Hulewicza] i Tymona Terleckiego. W 1947 roku Roman Jasiński opublikował w „Przekroju” tekst sztuki bez tytułu, pochodzącej prawdopodobnie z 1893 roku („Nieznany dramat Witkacego”, „Przekrój” 1947 nr 108). W 1948 roku ukazało się wydanie dwóch dramatów „W małym dworku” i „Szewcy” z Posłowiem pt. „Teatr Witkiewicza” i notą biograficzną napisanymi przez Władysława Józefa Dobrowolskiego (Kraków, 1948 – Biblioteka dramatyczna „Nowy Teatr” pod redakcją Stefana Flukowskiego, wydawana przez Spółdzielnię Pracy i Użytkowników Czytelnik). Wreszcie w 1956 roku odbyło się pierwsze przedstawienie Stanisława Ignacego Witkiewicza – „Mątwa” w Teatrze „Cricot 11” w Krakowie. W cztery lata później ukazało się pierwsze wydanie zebranych „Dramatów” Witkiewicza (2 tomy, Warszawa, 1962 – PIW) w opracowaniu Konstantego Puzyny. Przedrukował 23 dramaty (z tego 3 w „Aneksie”: „Straszliwy wychowawca”, „Szalona lokomotywa”, „Negatyw szkicu”), pomijając juwenilia (8). W „Notach” zarejestrował dramaty, których nie udało się odszukać, choć były znane z tytułów, wystawień (zaginiony dramat „Persy Zwierżontkowskaja„ , wystawiany w Łodzi w 1927 roku), a czasem z zachowanych fragmentów.
Sceniczne dzieje utworów Witkacego szczegółowo zbadał i opisał Janusz Degler, badacz najbardziej zasłużony dla poznania teatru Stanisława Ignacego Witkiewicza, w książce „Witkacy w teatrze międzywojennym” (Warszawa, 1973).
Wcześniej publikował na ten temat obszerne materiały w „Pamiętniku Teatralnym” poświęconym Witkacemu (1969 z. 3). Potem wziął udział w wydaniu „Dzieł zebranych” pisarza, które zaplanowano na 23 tomy.
Przewidziano wśród nich trzy tomy dla dramatów (tom 5, 6, 7), tom pt. „Teatr i inne pisma o teatrze”
poświęcony wypowiedziom Stanisława Ignacego Witkiewicza o teatrze (tom 9), „Kronikę życia i twórczości Stanisława Ignacego Witkiewicza” (tom 22) i „Bibliografię” (tom 23).
W opracowaniu Janusza Deglera przedrukowano tu książkę Stanisława Ignacego Witkiewicza pt. „Teatr” wydaną w Krakowie w 1923 roku, wszystkie teksty o tematyce teatralnej z lat 1919-1939 oraz niepublikowaną za życia pisarza rozprawę „Polemiki z krytykami”; wcześniej była ona drukowana we fragmentach w „Pracach Literackich” ( 1967, tom IX, s, 189-191; 1968, tom X, s.252-254) a w całości w „Pamiętniku Teatralnym” (1969 z. 3, s. 303–334), później w „Pismach filozoficznych i estetycznych” (1976, tom 2, s. 298–341) i w tomie „Czysta forma w teatrze” (Warszawa 1977, s. 317-341, wyd. drugie, Warszawa 1986, s. 323–348, oraz we Włoszech, Roma 1988).
Wreszcie w roku 2009 Janusz Degler opublikował książkę „Witkacego portret wielokrotny”, zatytułowaną skromnie „Szkice i materiały do biografii (1918- 1939)”, ale podkreślającą znaczenie pism Stanisława Ignacego Witkiewicza dla polskiego i europejskiego teatru: „Dziś teorię Czystej Formy zgodnie uznaje się za jedną z najoryginalniejszych manifestacji teatralnych XX wieku i wyznacza jej ważne miejsce w dziejach europejskich poszukiwań teoretycznych w dziedzinie dramatu i teatru” (wg Janusz Degler – „Teatr i inne pisma o teatrze”, Warszawa, PIW, tom lX „Dzieł zebranych”).
Bożena Frankowska
Przypis:
Spis nieodszukanych dramatów Witkacego znanych z tytułów, a czasem także z zachowanych fragmentów – wg „Noty” Stanisława Marczaka-Oborskiego do wydania „Dramatów” (s. 649 –650), uzupełnionych wg „Spisu Sztuk Witkacego” w „Pamiętniku Teatralnym” 1969 z. 3, s. 469-471 i wg „Bibliografii dramatu polskiego 1765–1939” Ludwika Simona (Warszawa 1971; Opracowali i zredagowali Ewa Heine i Tadeusz Sivert):
1. „Nowa homeopatia zła” (1918; zachowany fragm. 1 aktu);
2. „Filozofowie i cierpiętnicy, czyli Ladaczyni z Ekbastany”, tragedia perska w 3 aktach (1920);
3. „Miętosza czyli w sidłach BEZTROSKI”, komedia w 2 aktach z epilogiem (1920);
4. „Multiflakopulo”, okropny dramat w 3 aktach z prologiem (1920);
5. „Pentemychos i jej niedoszły wychowanek”, tragedyjka w 3 aktach z prologiem i epilogiem (1920);
6. „Dobra ciocia Walpurgia”, komedia w 2 aktach z epilogiem (1921);
7. „Późnowieczne sobowtóry” (1923-1927);
8. „Persy Zwierżontkowskaja” (1924);
9. „Chaizowe plemię”, dramat (1925);
10. „Zbyteczny człowiek”, dramat (1925 ?);
11. „Ponury bękart Werminstony”, dramat (1926);
12. „Wampir we flakonie, czyli Zapach welonu” (1926) – zachowane 6 kart rękopisu;
13. „Koniec świata”, dramat w 3 aktach pisany wraz z Marią Pawlikowską-Jasnorzewską (1929);
14. „Szczury” (1934);
15. „Tak zwana ludzkość w obłędzie” (1938), zachowana karta tytułowa i spis postaci;
16. „Glątwa” (data nieznana).
