Przejdź do treści
Старая ссылка на Кракен не работает? Не бегите в Google! Именно этого ждут мошенники. Используйте надежный шлюз, который всегда ведет на актуальное зеркало. Добавьте в закладки kra45.at и забудьте о проблеме поиска ссылок навсегда.

Dotknąć tajemnicy

Tomasz Miłkowski o „Tajnym dzienniku” Mirona Białoszewskiego w reżyserii Wojciecha Urbańskiego pisze w tygodniku „Przegląd”:

To prawdziwe szaleństwo i nie powinno się udać. Z tysiącstronicowego dziennika wydłubać dwadzieścia kartek i skonstruować z nich spektakl? Niepodobna. A jednak Elżbiecie Chowaniec i Wojciechowi Urbańskiemu to niepodobieństwo się udało. Towarzyszył temu szczególny zamysł – że to nie będzie żaden dramat, czy monodramat, raczej głośne mówienie, przepowiadanie sobie słów Mirona, takich zwyklejszych, choć intymnych, nie na pokaz, wśród których co pewien czas wykwitała poezja. Albo w jakimś czarodziejskim powiedzonku, przezwisku, albo w zacytowanym wierszu z cyklu Kici-Koci. A wszystko to opowiadane we wnętrzu rekonstruującym pokój poety, jego pamiątki, gramofon, zbiór płyt, fotografie z Teatru Osobnego, a w projekcjach wideoi widoki, jakie oglądał ze swego mieszkania i muzyczne intermedia Marcina Maseckiego. A poza tym czterech aktorów w ogóle Mirona B. nieprzypominających (Michał Piela, Robert T. Majewski, Henryk Niebudek i Piotr Siwkiewicz), ani ładnych, ani brzydkich, szczuplejszych i tęższych, starszych i młodszych, którzy nawet przez moment nie starają się naśladować poety. I może w tym właśnie klucz sukcesu: w nieudawaniu, ale wmyślaniu się w słowa zapisywane w „Tajnym dzienniku”, który czekać musiał lat mniej więcej dwadzieścia, nim przestał być po śmierci poety tajny. Bo o oswajaniu się ze śmiercią tu mowa przede wszystkim, o zwyczajnościach, o namiętnościach homoerotycznych. Nie ma w tym wprawdzie jakichś przełomowych, epokowych odczytań czy odkryć. Ale jest coś bezcennego: klimat intymności, wrażenie muśnięcia tajemnicy, przejścia przez nieprzekraczalną granicę. Choćby tylko na moment.

Tomasz Miłkowski

TAJNY DZIENNIK Mirona Białoszewskiego, adaptacja Elżbieta Chowaniec i Wojciech Urbański, reżyseria Wojciech Urbański, scenografia Anna Tomczyńska, projekcje Stanisław Zaleski, muzyka Marcin Masecki, światło Paulina Góral, Scena Przodownik, Teatr Dramatyczny m. st. Warszawy, prapremiera 30 marca 2017

Zostaw odpowiedź

AICT Polska
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.