Warianty

Podczas Jesiennego Festiwalu Teatralnego w Nowym Sączu – 13 października zaprezentowano spektakl  ŻYCIE: TRZY WERSJE Yasminy Rezy, w reżyserii Jerzego Schejbala, zrealizowanego na 70-lecie jego scenicznej twórczości. Premiera warszawska odbyła się w kwietniu na Saskiej Kępie w PROMIE KULTURY. Przypominamy recenzję Tomasza Miłkowskiego po tej premierze, która ukazała się w tygodniku „Przegląd”:

Yasmina Reza specjalizuje się w dramatach dobrze skrojonych dla teatru. Doskonale rozumie potrzeby publiczności i potrzeby aktorów. Toteż pisze z myślą o nich, a aktorzy odwdzięczają się często sięgając po jej utwory, a widzowie mają prawdziwą frajdę. Czasem to utwory o wyższych aspiracjach (jak np. Rzeż świetnie sfilmowana przez Romana Polańskiego), czasem tylko zgrabne groteski (jak Sztuka), ale zawsze Reza ofiarowuje materiał do grania.

Nic więc dziwnego, że Jerzy Schejbal, aby zrobić widzom (i sobie przyjemność) na swoje 70. urodziny sięgnął właśnie po sztukę Rezy, nad którą już kiedyś z powodzeniem pracował ze studentami we Wrocławiu. Od polskiej prapremiery minęło trochę lat (2002, reż. Krzysztof Zaleski), ale sztuce nic nie ubyło z atrakcyjności. Jej główną siłą jest Pirandellowski chwyt ukazania zdarzeń i postaci w różnych wersjach. Ten sam jest punkt wyjścia: potrzebujący jakiegokolwiek sukcesu astrofizyk Henryk (Sławomir Pacek) wraz żona Sonią (Marta Trawczyńska) zapraszają do domu państwa Filidorich, Huberta (w tej roli reżyser Jerzy Schejbal) i jego żonę Inez (Olga Sawicka). Od opinii Filiodoriego zależy dalsza kariera Henryka, a sytuacje komplikuje fakt, że goście przez pomyłkę przychodzą dzień wcześniej. Każdy wariant ich spotkania przebiega nieco inaczej, a postawy bohaterów ewoluują. Henryk raz płaszczy się przed gościem, innym razem go lekceważy, a na koniec traktuje z obojętnością. Wywołuje to, rzecz jasna, odmienne za każdym razem reakcje. Reza proponuje widzom zabawę w „co by było gdyby”, oferując aktorom szansę zagrania niemal różnych postaci w jednej sztuce.

Zdarzają się chwile pełne wigoru i ostrości, zwłaszcza zaczepna Inez Olgi Sawickiej celuje w tworzeniu napięć, są też chwile łagodności. Emocje falują, a przedstawienie staje się soczewką powiększającą rozmaite przywary i zalety bohaterów. Schejbal, chociaż uważa się przede wszystkim za aktora, po raz kolejny dowiódł, że potrafi zbudować spektakl skupiający uwagę publiczności, pełen wdzięku, humoru i elegancji, choć wcale nie o tak przyjemnych stronach życia opowiada.

Tomasz Miłkowski

ŻYCIE: TRZY WERSJE Yasminy Rezy, tłum. Piotr Szymanowski, reż. Jerzy Schejbal, scenografia i kostiumy Tatiana Kwiatkowska, mecnas Urząd miasta Nowego Sącza, PROM KULTURY Saska Kepa, premiera 16 kwietnia 2016

Dodaj komentarz