Czterdziestka
Kilka miesięcy temu obchodziliśmy nasze dziesięciolecie, a tu, niepostrzeżenie, okrągłe, 40. już wydanie magazynu „Yorick”. To radość, choć zmącona odejściem współtwórczyni pisma, Justyny Hofman-Wiśniewskiej (przez najbliższych nazywaną Joasią), którą niedawno pożegnaliśmy, a w tym wydaniu, pierwszym składanym bez jej udziału, wspominamy kilkoma tekstami.
W kronice przedstawiamy sylwetkę Laureata Thalia Prize, międzynarodowej nagrody Stowarzyszenia Krytyków Teatralnych, którą niedawno otrzymał Eugenio Barba (do tej uroczystości wrócimy w następnym wydaniu „Yoricka”) i iście królewską, z krakowskim rozmachem zorganizowaną przez Teatr im. Juliusza Słowackiego galę wręczenia Nagrody im. Ireny Solskiej, którą polska sekcja IATC/AICT wyróżniła panią profesor Annę Lustosławską – publikujemy laudację prof. Bożeny Frankowskiej i relację z gali Bogdana Falickiego.
W swoim zawodowym życiu Łukasz Maciejewski imał się różnych zajęć. Był gospodarzem dnia filmowego w TVP Kultura, prowadził w TVP3 program o tematyce filmowej „Projektor” oraz „Bilet do kina” na kanale nFilm HD. W 2011 i 2012 roku w ramach Dni Polskiej Kinematografii w Rzymie prezentował polską twórczość filmową. W rodzinnym Tarnowie od 15 lat jest szefem programowym Kina Millenium w Centrum Sztuki Mościce, gdzie prowadzi cykl „Goście Łukasza Maciejewskiego”. Jest również gospodarzem Magla Filmowego w Teatrze Polskim we Wrocławiu, ekspertem Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej oraz członkiem kilku stowarzyszeń filmowych.
W cyklu LAUREACI BOYA przedstawiamy sylwetkę Janusza Gajosa pióra Elżbiety Baniewicz. Tekst pochodzi z anglojęzycznej książki Boy Award Winners, 2001-2011 opublikowanej przez Polską Sekcję IATC/AICT/Klub Krytyki Teatranej SD RP (Warszawa 2012):
III Symfonia Pieśni Żałosnych Henryka Mikołaja Góreckiego, która stała się muzyczną scenerią Chóru Sierot Teatru KTO, jest sumą lamentacji osieroconego dziecka oraz matki opłakującej swoje potomstwo. Impulsem do powstania symfonii stały się słowa wyryte na więziennej ścianie w pensjonacie Palace przez osiemnastoletnią Helenę Błażusiak: „Mamo, nie płacz, nie. Niebios Przeczysta Królowo, Ty zawsze wspieraj mnie. Zdrowaś Mario”. Dziewczyna została pojmana przez gestapo w 1944 roku i była więziona w zakopiańskim hotelu, zwanym „Katownią Podhala”. Obok II wojny światowej, w symfonii pojawia się XV-wieczny polski lament maryjny oraz śląska piosenka ludowa o matce szukającej syna, poległego w powstaniach styczniowych. Spoiwem utworu jest doświadczenie śmierci widzianej oczami dziecka oraz z perspektywy matki. Pojawiający się w symfonii sopran potęguje poczucie opuszczenia oraz tęsknoty za tym, co utracone. 
Na stronie http://www.dziennikarzerp.pl/ ukazała się nota o książce Tomasza Miłkowskiego Zakochany Pielgrzym. Samogry Bogusława Kierca oraz planowanej jej promocji podczas festiwalu WROSTJA w dniu 21 października, bezpośrednio po premierze nowego monodramu Bogusława Kierca TO WSZYSTKO:
Na łamach dwumiesięcznika „Świat Lekarza” ukazała się recenzja książki Tomasza Miłkowskiego „Zakochany Pielgrzyzm. Samogry Bogusława Kierca”, zatytułowana ROZWIJANIE MANATKÓW:
21 września odeszła na zawsze Justyna Hofman-Wiśniewska. Dziennikarka, krytyk sztuki, teatru i literatury. Od roku 2000 Sekretarz Klubu Krytyki Teatralnej przy Stowarzyszeniu Dziennikarzy RP.
Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą napisał ks. Jan Twardowski. Justyna odeszła strasznie szybko. Nawet nie wiem, ile miała lat, ale wiem, że w ciągu swego tak szybko zakończonego życia zrobiła bardzo wiele i miała jeszcze bardzo wiele do zrobienia. Pracowaliśmy wspólnie dwukrotnie. Pierwszy raz, to było dziewięć długich lat w Teatrze Współczesnym we Wrocławiu, gdzie była Sekretarzem Literackim Teatru. Kierownikiem literackim był Andrzej Falkiewicz i on był od rady ogólnej, literackiej, filozoficznej i politycznej. To on naprowadził mnie na Dżumę. Justyna, z wykształcenia polonistka, z samokształcenia teatrolog, robiła codzienną, podstawową, praktyczną, niezbędną robotę literacką: czytała sztuki, redagowała programy, a więc zamawiała do nich i sama pisała teksty i czuwała nad procesem wydawniczym, była w kontakcie z autorami, dziennikarzami, nauczycielami. Dzięki niej nasze programy miały zawsze wysoki poziom literacki, intelektualny, a także graficzny; bo znała się na plastyce, pisała o niej kompetentnie. W pracy teatralnej była dla wszystkich życzliwa i pomocna. Była wobec mnie współpracownikiem w stu procentach lojalnym. Lojalność praktykowała przez wszystkie lata naszej wspólnej pracy, a dramatycznie zamanifestowała odchodząc (obok innych osób) z Teatru Współczesnego w proteście przeciwko memu zwolnieniu przez komunistyczne władze.
Koło Młodych Klubu Krytyki Teatralnej na pożegnanie Justyny Hofman-Wiśniewskiej:
Premierą Ofiary Adam Sajnuk wysoko ustawił poprzeczkę Teatru WARSawa, który coraz śmielej, z energią i sukcesem sięga po teksty wymagające wyrafinowanej interpretacji. Jego zdyscyplinowany spektakl, w którym posługuje się metodą bliską psychodramie, jest jednocześnie wielką metaforą samotności jednostki, dręczonej lękami, niepewnością i poczuciem winy.
Premierę Uprowadzenia z seraju Wolfganga Amadeusa Mozarta na Scenie Marionetek Warszawskiej Opery Kameralnej dnia 19 września 2014 roku przerywały grzmoty oklasków. Po przedstawieniu zerwał się, i długo trwał, huragan braw. Dawno czegoś takiego w teatrze nie doświadczyłam. Wyczuwało się w tym aplauzie nie tylko grzecznościowe podziękowanie, ale w spontaniczności i sile uderzeń klaszczących dłoni autentyczne przeżycie i uniesienie.
Ten apokryf jest tak napisany, że sprawia wrażenie autentycznego zapisu. Josel Rakower, jego bohater, doznawszy najstraszliwszych klęsk, osamotniony i czekający na śmierć w płonącym i mordowanym warszawskim getcie powiada z nadludzką niezłomnością: „Jestem dumny z tego, że jestem Żydem – nie pomimo postawy, jaką przyjmuje wobec nas świat, lecz właśnie ze względu na tę postawę. Wstydziłbym się być członkiem narodów, które zrodziły i wychowały owych zbrodniarzy, odpowiedzialnych za czyny, których przeciw nam dokonano. Tak, jestem dumny z tego, że jestem Żydem, ponieważ być Żydem to sztuka. Ponieważ być Żydem jest ciężko. To żadna sztuka być Anglikiem, Amerykaninem czy Francuzem. Zapewne łatwiej i wygodniej być jednym z nich, ale w żadnym razie nie jest to większym zaszczytem. Tak, to wielki honor, być Żydem”.
Eugenio Barba Named Winner of the IATC Thalia Prize
Komitet Wykonawczy Międzynarodowego Stowarzyszenia Krytyków Teatralnych (IATC / AICT) ma przyjemność ogłosić, że zwycięzcą piątej edycji nagrody Thalia Prize został Eugenio Barba, pisarz, teoretyk, dyrektor i założyciel Odin Teatret (Dania). Nagroda zostanie oficjalnie wręczona w Pekinie podczas 27. Światowego Kongresu IATC w październiku 2014 roku. Gratulacje Laureatowi złożył wiceprzewodniczący IATC, Tomasz Miłkowski (na zdj,. obok) podczas Tygodnia z Odin Teatret w Instytucie Grotowskiego we Wrocławiu (początek września 2014).
Wiele lat czekaliśmy na upamiętnienie dorobku Tadeusza Kantora (1915-1990) w miejscu, w którym jego dzieła, archiwa, rekwizyty, idee przemawiałyby we współczesnym kontekście do odbiorców wszystkich pokoleń nie tracąc także najmłodszych roczników. Potrzebne było miejsce gromadzenia się ludzi i skumulowania wiedzy o dorobku artysty, zdolne być ośrodkiem spotkania ze sztuką Mistrza w sposób atrakcyjny, bez kapci muzealnych, w nieoczywistej architekturze.
Nagrodę za najlepsze przedstawienie 12. Ogólnopolskiego Przeglądu Monodramu Współczesnego w Warszawie otrzymał spektakl Od przodu i od tyłu w wykonaniu Mateusza Nowaka w reżyserii Stanisława Miedziewskiego. O monodramie pisze Tomasz Miłkowski: