To było prawdziwe święto – korona tegorocznych WST. Przyjazd Isabelle Huppert z monodramem „Berenice” wg Racine’a w reżyserii Romeo Castellucciego ekscytował teatromanów. Już samo połączenie tych ikon awangardowych poszukiwań we współczesnym teatrze stanowił dostateczny magnes. Ci, którzy spektakl zobaczyli nie zawiedli się.
Opracowany precyzyjnie przez Romeo Castellucciego tekst, okrojony do monodramu tytułowej bohaterki tragedii Racine’a o niespełnionej miłości otworzył przed Isabelle Huppert możliwość podjęcia niebywałego wyzwania – przełożenia klasycystycznej tragedii na język współczesności, z jego nerwowością, przyspieszeniami, bezdechem, zacięciami, wrzaskiem i wyciszeniem, z całym bagażem doświadczeń, przez jakie przeszła ludzkość od czasów powstania tej tragedii, a do tego jeszcze niejako prywatna walka Huppert z aleksandrynem – tak wspaniale przekształconym w trzynastozgłoskowiec w „Cydzie” w genialnym przekładzie Jan Andrzeja Morsztyna.
Nie trzeba było wyczuwać tych subtelnych zmagań artystki, wspomaganych elektronicznym przetwarzaniem jej głosu przez Scotta Gibbonsa, z anachronicznym dwunastozgłoskowcem, by dotknąć za pośrednictwem artystki wielkiej rany pożegnania z miłością, jej rozwibrowania emocjonalnego bliskiego szaleństwu i ostatecznego kresu. A do tego jeszcze wizja plastyczna widowiska, pozostająca w zdumiewającej jedności i zarazem kontraście z emocjami bohaterki, występującej w olśniewającej sukni, poruszającej się z wytworną wystudiowaną godnością, surowe zadziwiające piękno czerwonej nitki życia, jak strużki krwi przetaczanej na kołowrotkach, albo zaskakujące zderzenia ze sprzętami gospodarstwa domowego, tutaj występującymi jako obce, zakłócające równowagę elementy, a jednak w wizji scenicznej związane z gęstniejącą samotnością Berenice. Wszystko to razem tworzy oszałamiającą grę przedmiotów i ludzi-tancerzy-statystów budujących swymi ciałami jedno ciało zbitej masy albo przeciwnie powidoków zmysłowej pokusy, traconej na zawsze.
Czy taki spektakl, łączący prywatność samotnej aktorki z grupą towarzyszących jej(jako tło) wykonawców jest jeszcze monodramem? Czy bogata warstwa dźwiękowa, powstała z przetworzonego głosu Isabelle Huppert, w której ogłuszające dudniące niskie dźwięki brzmią jak wybuchy albo odgłosy dogasającej walki nie osłabia obecności aktorki w jej jednoosobowym teatrze? Okazuje się, że nie, że można monodram tak rozciągnąć jako formę, który wchłonie odlegle na co dzień od teatru jednoosobowego składniki, nie zakłócając zasadniczego toru samej formy, będącej przecież wyznaniem tylko tej jedynej, ważnej postaci. Bo to Ona, jak zapowiadali organizatorzy, bo to Isabelle Huppert jest Teatrem.
Tomasz Milkowski
● Societas, Cesena, Włochy i Cité européenne du théâtre Domaine d’O, Montpellier, Francja
koncepcja i reżyseria: Romeo Castellucci
muzyka: Scott Gibbons
kostiumy: Iris Van Herpen
asystent reżysera: Silvano Voltolina
kierownik techniczny: Eugenio Resta
technicy: Andrei Benchea and Stefano Valandro
oświetlenie: Andrea Sanson
dźwięk: Claudio Tortorici
kostiumy: Chiara Venturini
koncepcja fryzur i makijażu: Sylvie Cailler i Jocelyne Milazzo
obiekty sceniczne i automatyka: Plastikart Studio Amoroso & Zimmermann
kierownictwo produkcji: Benedetta Briglia, Marko Rankov
produkcja i wyjazdy: Giulia Colla, Théa Schmitt
organizacja: Caterina Soranzo
pomoc w produkcji: Gilda Biasini
zespół techniczny: Carmen Castellucci, Francesca Di Serio, Gionni Gardini, Dario Neri
stażystka przy kostiumach: Madeleine Tessier
suflerka ruchu: Serena Dibiase
suflerka tekstu: Agathe Vidal
administracja: Michela Medri, Elisa Bruno, Simona Barducci, Leslie Perrin
konsultant ekonomiczny: Massimiliano Coli
obsada:
Isabelle Huppert z udziałem Cheikh Kébé i Giovanni Armando Romano oraz dwunastu lokalnych statystów: Jarosław Dąbrowski, Pietro Denaro, Krzysztof Drozdowski, Artur Grabarczyk, Hubert Kożuchowski, Miłosz Lisiecki, Sebastian Pałka, Diego Pillegi, Rafał Plachimowicz, Łukasz Przytarski, Luis Gustavo Teixeira dos Reis, Paweł Tomaszewski.
producenci wykonawczy: Societas, Cesena and Cité européenne du théâtre Domaine d’O, Montpellier
koprodukcja: Théâtre de La Ville de Paris – Francja; Comédie de Genève, Szwajcaria; Ruhrtriennale, Niemcy; Les Théâtres de la Ville de Luxembourg; deSingel International Arts Center, Belgia; Festival Temporada Alta, Hiszpania; Teatro di Napoli – Teatro Nazionale, Włochy; Onassis Culture – Ateny, Grecja; Triennale Milano, Włochy; National Taichung Theater, Tajwan; Holland Festival, Holandia; LAC Lugano Arte e Cultura, Szwajcaria; TAP – Théâtre Auditorium de Poitiers, Francja; La Comédie de Clermont-Ferrand – Scène Nationale, Francja; Théâtre national de Bretagne – Rennes, Francja.
Ze wsparciem Fondation d’entreprise Hermès
Spektakl grany w języku francuskim, z napisami w języku polskim i angielskim.
Teatr Dramatyczny, 20 czerwca 2026.
[Fot. Alex Majoli]
