Przejdź do treści
Старая ссылка на Кракен не работает? Не бегите в Google! Именно этого ждут мошенники. Используйте надежный шлюз, который всегда ведет на актуальное зеркало. Добавьте в закладки kra45.at и забудьте о проблеме поиска ссылок навсегда.

W cieniu syndromu DDA

Zaczyna się niemal niewinnie – od wspomnienia epizodu z dzieciństwa, kiedy ojciec każe utrwalać na kasecie wideo scenę swojego alkoholowego wyczynu – wypija butelkę wódki z dumą zwycięzcy. Potem pęta się po daczy z bronią myśliwską i celuje do najbliższych, zadając im „figlarne” pytanie: czy broń jest nabita?

Takie ekscesy zostawiają ślady w psychice, nie tylko Ojca, ale i jego otoczenia, w szczególności dzieci, nawet jeśli wydają się stłumione czy wyparte z pamięci. Ich trauma nazywana jest syndromem DDA (Dorosłe Dzieci Alkoholików). To wokół tych bolesnych śladów pamięci, działających jak obręcz, z której uścisków nie sposób się uwolnić, toczy się ta przejmująca opowieść.

Nawracające koszmary z przeszłości przeplatają się tu ze scenami współczesnymi, a w tle sączy się z radia czytanka dla dzieci Dziwne przygody Pana Zająca w mistrzowskim wykonaniu Ireny Kwiatkowskiej. Oto faktura tej historii, w której główna bohaterka, Agata (Anna Szymańczyk), reżyserka filmowa, nie może się uwolnić od paraliżujących ją wspomnień dzieciństwa w rodzinie alkoholików.

Scenariusz został skonstruowany jak samonapędzający się mechanizm retrospekcji przewrotowej – nawroty wspomnień przybierają na sile, wciąż powracając do tego samego punktu z przeszłości, ale za każdym razem z większą siłą. Wcale nie przygasają, ale zatruwają duszę.

Spektakl ukazuje to udręczenie sugestywnie – nad całością dominuje mocna aktorsko postać ojca – psychicznego oprawcy, który wprawdzie nie posuwa się do przemocy fizycznej, balansuje na jej granicy, uzależniając od siebie całą rodzinę – Sebastian R. Majewski w tej odstręczającej roli, maskowanej pozornym ciepłem opiekuńczego rodzica, budzi prawdziwy lęk. Agata wobec agresji ojca czuje się bezradna, paraliżowana niemocą, podobnie jak jej troskliwy mąż (Waldemar Barwiński), próbujący bezskutecznie przegnać demony.

Ogląda się ten spektakl ze ściśniętym gardłem, w poczuciu bezsilności, ale i niezgody, bliskim doznaniom głównej bohaterki. Reżyserka, scenarzyści i aktorzy pytają, czy można by coś z tym zrobić? Czy rodzi się w nas inne „muszenie”: opór przeciw cichym terrorystom skazującym swoje rodziny na cierpienie.

Tomasz Miłkowski

MUSZENIE Tomasza Śpiewaka i Jagody Szelc, reż. Jagoda Szelc, scenografia i wideo Michał Dobrucki, kostiumy Maja Wolak, Mała Scena Teatru Dramatycznego, premiera 22 maja 2026.

[Fot. Karolina Joźwiak/ Teatr Dramatyczny]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

AICT Polska
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.