Po „Marzycielu”, pod którego wrażeniem pozostałam na długie tygodnie, przyszła kolej na „Sonatę Kreutzerowską”. Z ciekawością obejrzałam kolejny monodram na deskach małej sceny Teatru im. Juliusza Osterwy w Lublinie w wykonaniu Daniela Salmana. Aktora inspirującego, przyciągającego uwagę, zmuszającego widza do myślenia. Oba monodramy w reżyserii Łukasza Lewandowskiego są utrzymane w klimacie refleksji nad naturą człowieka z tą różnicą, że ten ostatni to klasyczny thriller.
Obyczaje i zwyczaje. Kiedy Lew Tołstoj w latach sześćdziesiątych XIX wieku napisał nowelę o mężczyźnie zabijającym swoją żonę, rola kobiety w społeczeństwie patriarchalnym sprowadzała się do bycia miłą, powabną i tylko przydatną dla mężczyzny w przedłużeniu gatunku. Wówczas, co uchodziło panu dla pani było nieobyczajne. Kiedy dzisiaj zastanawiamy się nad tym, mimo zmian kulturowo-społecznych wciąż istnieją środowiska, gdzie rola osoby pięknej i przydatnej ma znaczenie o tyle o ile jej ciałem i wolą rządzą silniejsi, bogatsi, ci z pozycją. Zmieniła się tylko Identyfikacja płciowa. Przedłużenie gatunku nie jest już priorytetem. Zazdrość jest ponadczasowa, bardziej lub mniej wyimaginowana, taka, która napędza człowieka także w XXI wieku. Zazdrość, żądza, chęć dominacji potrafi doprowadzić do tragedii i upadku bez względu na płeć. Zapewne dlatego autorzy monodramu, Daniel Salman i Łukasz Lewandowski sięgnęli po wątek uniwersalny, po to, żeby nas zmusić do myślenia.
Na małej scenie w przyćmionym świetle siedzi wiolonczelistka i muzyką zaprasza nas do niewielkiej Sali. Tak zaczyna się opowieść o tragicznym życiu małżeńskim. Za chwilę dźwięki milkną i wchodzi, witając się z publicznością, Daniel Salman, a właściwie już Wasilij Pozdnyszew, bohater tej mrocznej opowieści. Pozdnyszew, taszcząc na scenę futerał na wiolonczelę, zaczyna od moralizatorskiej szowinistycznej pogadanki na temat relacji damsko-męskich, w płynny sposób przechodząc do osobistych doświadczeń. Na scenie ustawia w rzędzie dwa krzesła: białe i czarne. Na jednym siada na drugim opiera karton z symbolem kółko z krzyżykiem, to ta wybranka, która następnie zostanie uśmiercona za wyimaginowaną lub faktyczną małżeńską zdradę.
Jak się zaczęła ta udręka? Nicpoń, hulaka Wasilij Pozdnyszew, jako młodzian żądny cielesnych uciech przebierał w kobietach jak w krawatach. Kiedy spotkał tą jedyną, która wydała mu się mniej nudna i wystarczająco ładna postanowił się oświadczyć. Zrobił to w romantycznych okolicznościach w łódce na wodzie przy wtórze granego na wiolonczeli „Łabędzia” Camilla Saint-Saёnsa. Było nastrojowo, jak podpowiadała wyobraźnia, chociaż tak naprawdę łódkę imitował przewrócony na bok zdezelowany drewniany stół a dama była symbolem na kartonie. Po oświadczynach i ślubie miesiąc miodowy okazał się nudny i żenujący dla obu stron. Już na początku nic w tym związku się nie kleiło. Mimo to kobieta i mężczyzna trwali w postanowieniu, z którego bardziej z rozsądku niż miłości urodziły się dzieci. Tu kolejna odsłona rodzinnej sielanki, pojawia się płaczące i wymagające absolutnej uwagi niemowlę (znowu znaczący rekwizyt: lalka, kiedy wyciągnie się z jej ust smoczek płacze a, kiedy włoży milknie).
Znudzony stabilnym stadłem mąż ucieka w pracę. Jego przemęczona macierzyństwem i prowadzeniem domu żona szuka ukojenia w muzyce. Umila sobie czas grając na fortepianie, tym samym zwracając uwagę wirtuoza skrzypiec Truchaczewskiego, który niepostrzeżenie zaczyna gościć w domu Pozdnyszewów, występując jako drugi karton z symbolem kółka i strzałki. Wspólne muzykowanie skupia się na wykonaniu tytułowej „Sonaty Kreutzerowskiej” Ludwiga van Beethovena (sonata na skrzypce i fortepian nr 9 w tonacji A-dur, zwana „Kreutzerowską”), która jak natrętna zbrodnicza myśl rozbrzmiewa z głośników na scenie. Podejrzliwość Pozdnyszewa rośnie, bo jakże można grać tak drapieżną, emocjonalną muzykę i nie kipieć z pożądania. To zaborczemu małżonkowi wydaje się tak oczywiste, że zaczyna mieć na tym punkcie obsesję. Wyjazd w delegację i pozostawienie żony samej w domu tylko wzmaga jego podejrzliwość. Sprawę potęguje jeszcze list od połowicy, w którym pisze lekkomyślnie, że zaplanowała spotykać się ze skrzypkiem i pograć w duecie. Pozdnyszew zaślepiony zazdrością wraca niespodziewanie wcześniej do domu i nakrywa małżonkę w pokoju ( nie w łóżku) z Truchaczewskim. Skrzypek w panice ucieka, a przerażona kobieta próbuje się tłumaczyć i bronić. Nie ma jednak żadnych szans, bo małżonek w swoim szaleństwie nie słucha, dźga ją śmiertelnie sztyletem.
Tu pojawia się kolejny rekwizyt. Zamiast papierowej symbolicznej kobiety, żona staje się manekinem wyciągniętym z futerału na wiolonczelę. Rysowane kredą miejsca na scenie, przypominają te z policyjnych wizji lokalnych, kiedy zabójca odtwarza przed wymiarem sprawiedliwości kadr po kadrze kolejność zadawania cierpienia istocie ludzkiej. Przerysowane, nie wiem, może…, ale na pewno doskonale zagrany przez Daniela Salmana akt(łac. actus = czyn) część dramatu, będąca względnie s... More szaleństwa i brutalnego mordu. Po tej burzy uczuć, afektu i miotania się po scenie przychodzi spokój i zakończenie przy ciepłych, tulących dźwiękach tego samego „Łabędzia” w wykonaniu wiolonczelistki. Na scenie pozostaje Pozdnyszew tulący trupa swojej żony.
No i …. pozostałam w totalnym zaskoczeniu, chociaż od początku było wiadomo, jak to wszystko się skończy. A gdzie kara?
Nie dziwię się, że monodram w wykonaniu Daniela Salmana, grany od kilku lat nie tylko na scenie Teatru im. J. Osterwy w Lublinie, doczekał się wielu wyróżnień i nagród. To wielowymiarowe dzieło przygotowane z dużą dbałością o sens wypowiedzi, uniwersalność tematu i środki wyrazu.
Joanna Biegalska
KKT AICTMiędzynarodowe Stowarzyszenie Krytyków Teatralnych (Associ... More
Teatr im. Juliusza Osterwy w Lublinie przedstawienie z 1 marca 2026 mała scena
„Sonata Kreutzerowska”, monodram na podstawie noweli Lwa Tołstoja
Premiera 26 listopada 2022 r.
Twórcy spektaklu:
Autor Lew Tołstoj
Przekład Maria Leśniewska
Reżyseria i scenografia Łukasz Lewandowski
Adaptacja(łac. adaptare = przystosowywać), przystosowanie utworu li... More sceniczna Daniel Salman
Kostiumy Emil Wysocki
Konsultacja technik lalkowych Daniel Lasecki
Muzyka na żywo Małgorzata Pietroń – wiolonczelistka
Obsada Daniel Salman
Nagrody i wyróżnienia: Grand Prix – XVII Festiwal Teatrów Niewielkich, Nagroda Główna Sopockie Konsekwencje Teatralne 2023, Nominacja do Nagrody Artystycznej Miasta Lublin za rok 2023 dla Daniela Salmana, „Strzała Północy” – 12. Festiwal Debiutu w Monodramie w Koszalinie.
