Przejdź do treści
Старая ссылка на Кракен не работает? Не бегите в Google! Именно этого ждут мошенники. Используйте надежный шлюз, который всегда ведет на актуальное зеркало. Добавьте в закладки kra45.at и забудьте о проблеме поиска ссылок навсегда.

Bezradność

Pod koniec tego spektaklu na horyzoncie sceny pojawia się pytanie: „Jak skończyć tragedię?”, a potem odpowiedź, która dowodzi, że dzisiaj już nie sposób tragedii zakończyć. To być może najważniejsze przesłanie tego spektaklu, w którym autor dramatu Wajdi Mouawad i reżyser Krzysztof Warlikowski przyznają się do bezradności wobec szaleństwa współczesnego świata, pełnego przemocy, rzezi i powodzi bezprawia. Czy to oznacza, że znaleźliśmy się w jakiś punkcie zwrotnym dziejów, w którym Europa utonęła w mroku własnych występków?

Mimo odwagi tego wyznania twórców ich dzieło rozczarowuje. Już sam dramat Mouawada ujawnia wiele wad. Utwór sprawia wrażenie wykalkulowanej konstrukcji, która ma się wpisywać w związki z tragediami antycznymi i mitologią. To wewnętrzne zamówienie autora, który usiłuje dowieść, że starożytna wiara w klątwy, przeznaczenie, siłę fatum, nie straciła na znaczeniu, okazuje się wędzidłem. Wiedzie ono autora do karkołomnych kombinacji, nierzadko tchnących banałem. Pewnie dlatego opowieść o masakrze plemiennej w pewnym fikcyjnym kraju ani nie wywołuje zgrozy, ani wzruszenia, ale ujawnia szwy konstruktu stworzonego na użytek tego utworu. Centralna postać Matki o znaczącym imieniu Europa (w tej roli Andrzej Chyra, choć właściwie nie wiadomo, dlaczego gra ją mężczyzna), która jako dziecko jest świadkiem, a po części kimś współodpowiedzialnym za maskarę, bo ujawnia miejsce, gdzie kryje się przed oprawcami osiemnaścioro dzieci, usiłuje zmyć swoją winę, najpierw zabijając swoje dzieci, a potem porzucając kolejne córki zaraz po narodzinach, jak to bywało w wielu greckich opowieściach. Po 75 latach, które upłynęły od tej masakry, Europa-Medea zapragnie spotkania z porzuconymi córkami – pod tym warunkiem godzi się złożyć zeznania o zbrodni, badającej ten krwawy incydent przedstawicielce ONZ, jak się okaże potomkini ofiar (przejmująca rola Magdaleny Cieleckiej).

Do tego wszystkiego dołożona została genetyczna klątwa, która sprawia, że Zachariasz (Bartosz Gelner), syn jednej z porzuconych córek staje się mordercą i kanibalem. Druga córka nie może urodzić, traci trzy ciąże, a trzecią prześladują koszmary, w których grasują wściekle psy. Na scenie powstaje z tego rodzaj komiksu, który bronią przed kiczem wykonawcy, ale całość pozbawiona jest siły, do jakiej przyzwyczaiły widza spektakle Warlikowskiego. To nie jest wstrząsająca diagnoza naszych czasów, ale raczej opowieść znużonych twórców, którzy rozkładają ręce i powiadają: radźcie sobie sami.

To prawda, że teatr nic za nas nie załatwi, może co najwyżej zachęcić do myślenia. Szkoda jednak, że nie towarzyszy temu coś więcej niż techniczna biegłość roboty teatralnej w poetyce charakterystycznej dla teatru Warlikowskiego: sugestywna scenografia Małgorzaty Szczęśniak, organiczna choreografia Claude’a Bardouila i halucynacyjna muzyka Pawła Mykietyna.

Tomasz Miłkowski

EUROPA Wajdi Mouawada, tłum. Jacek Poniedziałek, reżyseria Krzysztof Warlikowski, scenografia Małgorzata Szczęśniak, muzyka Paweł Mykietyn, choreografia Claude Bardoulil, Nowy Teatr, premiera 7 stycznia 2026.

[Fot. Magda Hueckel/ Nowy Teatr]

Zostaw odpowiedź

AICT Polska
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.