Przejdź do treści
Старая ссылка на Кракен не работает? Не бегите в Google! Именно этого ждут мошенники. Используйте надежный шлюз, который всегда ведет на актуальное зеркало. Добавьте в закладки kra45.at и забудьте о проблеме поиска ссылок навсегда.

Tyle słońca na West Endzie

Energia i entuzjazm kipią ze sceny, pokonują rampę i udzielają widowni, która łatwo poddaje się urokom takiej zabawy. Piosenki Abby zadziwiająco nie poddające się czasowi są tu z samej istoty największą atrakcją – pisze Andrzej Piątek o musicalu „Mamma Mia”Catherine Johnson, w reżyseriiPhyllidy Lloyd, w Novello Theatre w Londynie.

Historia panny młodej poszukującej ojca (jednego z trzech!), przyciąga do Novello Theatre widzów z całego świata.

Na scenie szalone tempo, cudowne kolory, fantastyczne aktorstwo i tańce, urzekająca wokalistyka. Najwyższy poziom, jakiego należy się tu spodziewać i przewidzieć. A szampan pity w antrakcie, pod portretem Henryka VIII, smakuje szczególnie. Bawimy się świetnie i trzeba przygotować się na bycie w miarę swobodnym. W Novello Theatre na „Mamma mia” nie obowiązuje dress code, niemniej pożądane są ubrania wygodne, które umożliwiają swobodę ruchów i nawet tańce w ograniczonej przestrzeni miejsc na widowni.

Już to, że tekst Catherine Johnson jest genialnie zapętlony wokół piosenek Abby, zapewnia sukces. W roli Donny oglądamy i słuchamy Jenn Griffin, jako jej scenicznej córki Sophie – Lydii Hunt, i tej pary nie da się nie zapamiętać.

W interpretacji i głosie Jenn Griffin, widać i słychać poczucie dumy, zarazem cały dramat niespełnionego życia Donny i niepokój o dalsze losy córki. Z postaci Sophie, Lydia Hunt wrażliwie dobywa szczerość, dojrzałość nie wolną od dziewczęcych złudzeń i jeszcze wypełnia postać erotyką, siłą i stanowczością. Obie radzą sobie świetnie z kaskadową złożonością muzyczną piosenek Benny’ego Anderssona i Björna Ulvaeusa.

Niezłomne kumpelki Donny, to Tanyia – Sarahy Earnshaw, postać bajecznie efektowna i Rosie – Rosie Glossop, komiczne uosobienie pragmatyzmu. Luke Jasztal, grający głównego z trójki byłych narzeczonych Donny, który od niej uciekł, zabawnie sytuuje tę postać w pozycji zrzędliwego Szkota, z odrobiną mistycyzmu.

Obsadzony w roli drugiego jej amanta Mark Goldthorp, koncertowo gra angielską bezduszność i sobkostwo. Trzeci były narzeczony, upostaciowany przez Richarda Meeka, to zabawny australijski poszukiwacz przygód. William Hazell jako spalony makler giełdowy, który z konieczności zamienił Nowy Jork na grecką wyspę, samą sylwetką i głosem budzi salwy śmiechu.

Muzyki Anderssona i Ulvaeusa podbudowanej blaskiem Abby nie trzeba komentować. Choreografia Anthony’ego Van Laasta, to fajerwerki mistrzowsko realizowanych w szalonym tempie układów. Scenograf Mark Thompson osadza białą tawernę gdzieś poza czasem na śródziemnomorskim tle tak niebieskim, że chce się w niej być i wino pić, tańczyć, śpiewać i przeżyć to, nie jak sen.

Phyllida Lloyd nie daje nam na widowni chwili wytchnienia. Cały czas narzuca scenie tempo zawrotnie szalone, że witamy z ulgą chwile na nostalgiczne piosenki.

Wychodzimy uskrzydleni. Przeżyliśmy piękną przygodę, cudowną opowieść o bezgranicznej miłości i pogubionej tożsamości, z obsadą, o jakiej najczęściej można tylko zamarzyć.

Andrzej Piątek

N/z w środku Lydia Hunt jako Sophie.

Archiwum Novello Theatre

Zostaw odpowiedź

AICT Polska
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.