Przejdź do treści
Старая ссылка на Кракен не работает? Не бегите в Google! Именно этого ждут мошенники. Используйте надежный шлюз, который всегда ведет на актуальное зеркало. Добавьте в закладки kra45.at и забудьте о проблеме поиска ссылок навсегда.

Jubileusz w Muzycznym w Gdyni: „Cuda i Divy” z garderoby 118

Teatralne jubileusze mają zazwyczaj z góry ustalony przebieg. Jubilaci najczęściej grają najlepszy swój spektakl z danego sezonu, po którym następuje część oficjalna. Fetowanych obdarza się gratulacjami, podziękowaniami, wręcza dyplomy, listy gratulacyjne, a dodatkowe gratyfikacje finansowe podnoszą temperaturę uroczystości. Tym razem w Teatrze Muzycznym im. Danuty Baduszkowej w Gdyni było inaczej. A świętowały 20-lecie pracy w tym zespole trzy artystki, rówieśnice, które od lat rezydują w jednej garderobie: Katarzyna Kurdej, Karolina Merda i Karolina Trębacz. To był wieczór wyznań i koncertowego wykonania ulubionych przez jubilatki utworów.

Gdynię wybrały w różnych życiowych okolicznościach i rozpoczęły swoją karierę od Studium Wokalno-Muzycznego im. Danuty Baduszkowej. Trębacz przyjechała z Zielonej Góry, Kurdej z Opola, Merda z Częstochowy. Pojawiły się na scenie Muzycznego w 2003 i 2004 roku. Karolina Merda kończy jeszcze na wydziale wokalnym Akademii Muzycznej w Gdańsku specjalności jazz, muzyka rozrywkowa i musicale. Wszystkie trzy rozpoczynają swój teatralny żywot za dyrekcji Macieja Korwina, początkowo w mniejszych produkcjach, a od roku 2014, gdy dyrektorem tej sceny jest Igor Michalski, występują już w musicalowych hitach. Zagrały w 70 premierowych spektaklach. Wystąpiły w dwudziestu pięciu koncertach sylwestrowych, które przy pełnej widowni bywają w repertuarze nawet do lata. A grane są na Dużej Scenie (ponad 1000 miejsc).

Karolina Trębacz uwodzi publiczność silnym, charakterystycznym sopranem w bardzo trudnych partiach w takich spektaklach jak „Chłopi” (Jagna), „Wiedźmin” (Calanthe), w „Dziewczynach z kalendarza”, w „Lalce”, „Mistrzu i Małgorzacie”, „Quo Vadis” (Poppea Sabina), czy ciągle obecnym w repertuarze „Skrzypku na dachu”. Przed blisko dwoma laty użyczyła głosu w polskiej wersji dubbingowej czarownicy Elphaby w filmie „Wicked”. Katarzyna Kurdej zaczynała w pamiętnym gdyńskim „Hair” czy „Jesus Christ Superstar”, a tytułów przybywało, dzisiaj potrafi rozbawić aktorsko i wokalnie w pysznym spektaklu dla dzieci „Tylko grzecznie” w reżyserii Agnieszki Płoszajskiej i zafascynować rolą Furii Niestrudzonej w monumentalnym „Quo Vadis” w reżyserii Wojciecha Kościelniaka. W tym musicalu oglądamy również Karolinę Merdę, która grała m.in. w głośnym „Shreku”, w „Grese”, „Chicago”. Merda operuje rozpoznawalnym, opanowanym głosem. Jazz to jej żywioł.

Jubilatki okolicznościowym i dowcipnym koncertem zatytułowanym „Cuda i Divy” udowodniły, że potrafią z dystansem, humorem, w pełni profesjonalnie opowiedzieć o tym, co dla nich w teatrze, w życiu zawodowym i osobistym jest ważne. Zatem oglądamy częściowo z offu, ale też w filmowym przekazie opowieść o początkach kariery trzech artystek, wspominają role, o których marzyły i te, które zagrały i zaśpiewały, mówią o przyjaźni i artystycznej zazdrości, o macierzyństwie (wszystkie są matkami) i osobistym rozumieniu powołania artystycznego, o szpilkach, w których tańczą i śpiewają przez długie godziny i których nienawidzą i wreszcie o garderobie numer 118, która jest ich teatralnym domem. Są szczere i konsekwentne w obranej formule artystycznej. Skoro zdecydowały się na taką artystyczną formułę są konsekwentne. Te wyznania okraszone śmiechem, westchnieniami czasami zaskakują widzów, ale muzyczny charakter jubileuszowego koncertu dopełniają wyborem ciekawych interpretacji wokalnych. I są to z najwyższej półki interpretacje jazzowe, musicalowe, soulowe i popowe.

Aranżacje tego koncertu to dzieło Piotra Mani, muzycznie niespokojne i w pełni wpisane w osobowości wokalne jubilatek. Bardzo ciekawie zabrzmiały hity: Britney Spears, Michaela Jacksona, czy „Freedom” Gorga Michaela, jak również Andrewa Lloyda Webbera albo przebój z repertuaru Nirvany czy przejmujący „Lovesong”. Jubilatkom towarzyszył zespół w składzie Piotr Mania – fortepian, Michał Lasota – perkusja, Konrad Żołnierek – bas, Krzysztof Paul – gitary, Dariusz Herbasz – saksofon i Ignacy Wendt – trąbka. Dwanaście utworów wykonywanych w trakcie tego koncertu, każdy w innym klimacie i stylizacji odzwierciedlały możliwości wokalne artystek i aktorskie pomysły na tworzenie muzycznych mini obrazków scenicznych. Wokalnie Trębacz, Merda i Kurdej potrafią widzów zaczarować, a prawdziwa rewia strojów, kostiumów, czarownych sukien określiła styl jubilatek- div od dwudziestu lat wiernych Teatrowi Muzycznemu w Gdyni. Jubilatki były rzeczywiście boginiami tego wieczoru, gwiazdami, którym podziękowała publiczność i dyrektor Igor Michalski. We wręczonych artystkom dyplomach zaświadczono, że są wyjątkowe i doceniane w Teatrze Muzycznym im. Danuty Baduszkowej. To swoisty fenomen, bo śpiewający musicalowi artyści najczęściej wędrują i szukają szczęścia, poklasku i uznania w różnych teatrach.

Alina Kietrys

Zostaw odpowiedź

AICT Polska
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.