Przejdź do treści
Старая ссылка на Кракен не работает? Не бегите в Google! Именно этого ждут мошенники. Используйте надежный шлюз, который всегда ведет на актуальное зеркало. Добавьте в закладки kra45.at и забудьте о проблеме поиска ссылок навсегда.

Uczulić na obcego

Można uchodźcami straszyć, można starać się ich poznać, by skutecznie pomóc, a można też przewidywać do czego prowadzi nasza obojętność czy ksenofobia.

Autor dosyć dziwnego spektaklu 2049: Witaj, Abdo wybrał ten trzeci wariant. Ma ku temu powody, bo jest Białorusinem, który dobrze prześledził to, co działo się i dzieje nadal na granicy polsko-białoruskiej. Mikita Iłinczyk nie poddaje się panującym u nas komentarzom, ma własny – i do tego wyobraźnię ukształtowaną w innych niż w Polsce warunkach. Przyznaje, że jego dzieciństwo przypadło na „szalone lata 90 i 00”, należy więc do pokolenia „Z”. Pod wieloma względami ukształtował go krótkotrwały postsowiecki chaos wolności, który, jak wiadomo, nieciekawie się skończył.

Sztukę wyreżyserował Polak Piotr Pacześniak, jeszcze młodszy od autora. Nie ma więc tu zdecydowanego oskarżenia państwa polskiego, bo przekroczenie granicy oznacza przejście do … Unii Europejskiej. Na scenie jednak odbywa się sąd, bo jesteśmy w siedzibie Euro-Islamskiego Trybunału w dosyć odległym roku 2049. Przesłuchiwani są trzej oskarżeni, białoruska organizatorka podróży „turystycznych”, polski strażnik graniczny i polska aktywistka zatrudniona w ośrodku dla uchodźców. Kwestionuje się przemoc wobec uchodźców z lat 2021–2031, ale członkiniami trybunału są młode, piękne dziewczyny, w domyśle córki poszkodowanych niegdyś uchodźców czy uciekinierów. One jednakże są dosyć łagodne, chcą pomóc oskarżonym, uwolnić ich od win popełnionych jakiś czas temu. Oni zaś bronią się dosyć naiwnie, czasem jeszcze bardziej pogrążając się. Strażnik początkowo podśpiewuje sobie beztrosko tradycyjną Pieśń Konfederatów Barskich, a nawet ludową wyliczankę Przyłapali w lesie. Oprawa muzyczna spektaklu jest jednak dosyć mroczna i obsesyjna.

Finał tej fantastycznej, choć być może prawdopodobnej historii, jest jeszcze bardziej zaskakujący, niż początek. Dowiadujemy się, że w roku 2049 zamiast Unii Europejskiej działa Unia Euroislamska obejmująca 36 krajów kalifatu euroislamskiego, rozliczeń z przeszłością dokonuje zaś Państwowy Instytut Ludobójstwa Narodów Arabskich. Czy taka przyszłość czeka naszą strefę? Trudno prorokować, jak rozwinie się sytuacja międzynarodowa. Spektakl wybiera dosyć kasandryczny wariant nadchodzących lat, ale jeśli uważnie prześledzić wnioski wypływające np. z filmu Agnieszki Holland Zielona granica, to  nie da się wykluczyć wizji nakreślonej przez Mikitę Iłinczyka.

Dziwny spektakl otrzymał też niecodzienną oprawę wizualną. Mamy typowe polskie słupy graniczne, ale członkinie trybunału, odziane przez autora scenografii i kostiumów Łukasza Mleczaka, wyglądają jak postacie z jakiejś rewii czy musicalu SF. Aktorki te posługują się mikroportami, aby głosom funkcjonariuszek nadać odpowiednio mocne brzmienie. Oskarżeni nie mają dodatkowego wspomagania. Cała obsada aktorska: Zuzanna Galewicz, Małgorzata Gorol, Wiktoria Kruszczyńska, Dominika Ostałowska, Halina Rasiakówna, Krzysztof Strużycki, jest bardzo dobra.

Spektakl, grany w sali Malarnia Teatru Studio, współorganizuje Dzielnica Śródmieście m.st. Warszawy, co świadczy o misyjnych ambicjach władz samorządowych. Dramat został już uhonorowany Międzynarodową Nagrodą Dramaturgiczną Aurora 2024.

Joanna Tumiłowicz

[Fot. Sisi Cecylia/ Teatr Studio]

Zostaw odpowiedź

AICT Polska
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.