Przed debatą o teatrze jednego aktora w Instytucie Teatralnym (7 marca), którą z wielką starannością ułożył Mateusz Nowak z udziałem Katarzyny Flader-Rzeszowskiej, Katarzyny Sygitowicz-Sierosławskiej i moim, zobaczyliśmy „Dziewictwo” Witolda Gombrowicza, monodram Zuzanny Wiatr, nagrodzony Grand Prix w Konkursie na Monodram Gombrowiczowski. Spektakl stanowił idealne preludium do debaty, potwierdzając, że o przyszłość monodramu możemy być spokojni. Dlaczego, wyjaśniam w recenzji.
Tomasz Miłkowski
Stoi na niewielkim podeście zbitym z desek, przypominającym skrzynkę. Stoi w białej sukience o wysokim torsie, wykończonej koronką (dziewiczej). Na bosaka. Obok z lewej strony leży kanciasty kamień. Ten kamień odegra potem ważną rolę, tak jak w opowiadaniu Gombrowicza, w którym ciska się kamieniami w dziewice. To znak przekroczenia, zaburzenia dozwolonych relacji, zerwania więzi z regułami kultury. Kamień obrazy, kamień u szyi, zimny jak kamień. Kamień to dzikość.
Dziewica Zuzanny Wiatr przyciskać go będzie do łona, do piersi, ważyć w dłoniach, podrzucać, niemal zaprzyjaźniać się z niedozwolonym partnerem.
Teraz jednak kamień leży nietknięty, a monolog Dziewicy zaczyna się jak w opowiadaniu, tyle tylko, że postać wykreowana przez aktorkę porusza się jak marionetka (najwyraźniej znak lalkarskiego wykształcenia), wyraziście, zamaszyście, z mimiką jak bohaterka filmów rysunkowych, zatrzymywaną w kadrze. Choreografia(gr. choreia = taniec + grapho = piszę), sztuka tworzenia u... More marionetkowa chwilami wywołuje uśmiech, aktorka nie stroni bowiem od akcentów groteskowych, celowego przerysowania. Tylko oczy nie zapominają, że mówi jednak do kogoś, szuka kogoś poszczególnego na widowni, z którym dzieli się swoim granicznym doświadczeniem.
Ten marionetkowy taniec nagle ustępuje zwalistości męskiej dziewicy, bo ujawni się w jej postaci narrator-komentator, ktoś nie tylko zainteresowany obrazem dziewicy i jej wewnętrznym światem, ale ktoś skupiony na własnym dojrzewaniu, swojej niepewnej tożsamości, szukający zrozumienia. Ktoś zmagający się z niedojrzałością, poszukujący formy relacji z drugim człowiekiem. Nawet drogą wymuszenia, jak w „Ślubie”, którego fragmenty znajdą się w scenariuszu.
Dramaturgia(gr. dramatourgia), 1. twórczość dramatyczna, ogół utwo... More monodramu przekracza ramy opowiadania – nie na darmo jego rozwinięty tytuł (potem skrócony) brzmiał: „osobna kategoria istot zamkniętych, izolowanych, odgrodzonych cieniutką ścianką„. Rzecz zatem o wyzwalaniu z pęt osób na swój sposób wykluczanych, a trwających obok za „cienką ścianką”. W tej perspektywie obrana forma ruchu nawiązuje do zamknięcia i walki o wyrwanie się z pęt, o uwięzieniu w formie i odrzuceniu formy, zastąpieniu jej inną formą relacji. O ciągłym borykaniu się z formą i zależnościami opowiada też czerwony sznurek, którego Dziewica nie może się pozbyć, a nawet w pewnej chwili ten sznur ją opanowuje, dominuje nad nią, pęta ją, obezwładnia, przypominając techniki „bondage”, czyli krępowania ciała sznurami, stosowanego w praktykach seksualnych szczególnie typu sadomasochistycznego. Z trudem bohaterka wyzwala z więzów zasznurowaną twarz, a snująca się wokół niej czerwień sznurka nastręcza natrętne przyrównanie do strzępów krwi. Wszędzie czai się grzech, hańba, przemoc, poniżenie. Stopy dziewicy skręcają się w bolesnych skurczach, panowanie nad ciałem staje się coraz bardziej iluzoryczne.
Wyrafinowane i odważne środki formalne, celowe przekroczenia, a jednocześnie utrzymywana silna więź z widzem sprawiają, że monodram Zuzanny Wiatr graniczy z manifestem, staje się zapisem esencji poszukiwań Witolda Gombrowicza, walczącego się ze złogami nawyków i wmówień, aby zdobyć szansę budowania „kościoła ludzkiego”. To jej/jego wyzwolenie.
Tomasz Miłkowski
DZIEWICTWO. OSOBNA KATEGORIA ISTOT ZAMKNIĘTYCH Witolda Gombrowicza, scenariusz, reżyseria i wykonanie Zuzanna Wiatr, ruch sceniczny Anna Bogdanowicz, muz. Ryszard Lubieniecki, konsultacja reżyserska Julia Wernio, Kontury Kultury Wrocław, premiera 25 maja 2024; pokaz w ramach Sceny Otwartej Instytutu Teatralnego, 7 marca 2025.
Grand Prix I Ogólnopolskiego Konkursu na Monodram Gombrowiczowski (2024) rozpisanego przez Muzeum Witolda Gombrowicza we Wsoli.
