Na ręce prezesa polskiej sekcji AICTMiędzynarodowe Stowarzyszenie Krytyków Teatralnych (Associ... More nadszedł mail od Yoricka, który podaje w wątpliwość informację, że Jerzy Radziwiłowicz jest 49. laureatem Nagrody Boya:
„Szanowny Panie Prezesie – pisze – Yorick – o ile mi wiadomo, pan Jerzy Radziwiłowicz jest 53. laureatem Yoricka, a nie 49, jak błędnie państwo poinformowali na portalu AICT Polska. Bardzo proszę o niezwłoczne sprostowanie”.
W odpowiedzi Prezes skierował do Yoricka następujący mail:
„Szanowny Panie Yorick! Jest Pan znanym szczególarzem. Do pewnego stopnia ma Pan rację, gdyż pan Jerzy Radziwiłowicz rzeczywiście odebrał 53. dyplom Nagrody BOYA, jeśli liczyć wszystkie wręczone do tej pory.
Rzecz w tym, że cztery osoby, a mianowicie: Kazimierz Dejmek, Jerzy Grzegorzewski, Henryk Tomaszewski i Zbigniew Zapasiewicz otrzymali Nagrodę Boya dwukrotnie, a tym samym dwukrotnie odebrali dyplomy. W ten sposób lista laureatów (może w dzisiejszych czasach należałoby pisać wymijająco: osób laureackich?) skróciła się o 4 osoby, a więc łącznie jest ich 49. Czyli racji Pan nie ma”.
Yorick odpowiedział:
„Panie Prezesie, znalazł Pan sprytny wykręt, jak to prezes. Ale żeby nie spał tak spokojnie zapytam jeszcze: jak właściwie liczyć takie przypadki, kiedy w jednym roku nagrodę otrzymuje nie jedna osoba, ale dwie lub trzy, a zwłaszcza jak liczyć laureatów, jeśli te osoby otrzymują nagrody/ nagrodę z ze względu na wspólne osiągnięcie, jak na przykład trzy aktorki grające w przedstawieniu „Prezydentki” w reżyserii Grzegorza Wiśniewskiego w Teatrze Powszechnym, panie Ewa Dałkowska, Elżbieta Kępińska i Joanna Żółkowska (Nagroda Boya 2002). Czy to jedna nagroda, czy trzy, hę?”
Wymianę opinii ostatecznie rozstrzygnął prezes:
„Panie Yorick, szuka pan dziury w całym. Liczymy osoby, a nie lata czy dyplomy. Czyli: wszystko jasne”.
[Na zdj: Ewa Dałkowska, Joanna Żółkowska i Elżbieta Kępińska w Prezydentkach Wernera Schwaba (reż. Grzegorz Wiśniewski), Teatr Powszechny 2001, Copyright © by Archiwum Teatru Powszechnego im. Zygmunta Hübnera w Warszawie].
