Paweł Kluszczyński: Disco Kama i operowy dwór Ramzesa
Pokazanie klasyki literatury w sposób przystępny, z lekkim przymrużeniem oka, to
umiejętność niezwykle rzadka i wymagająca zarówno dużej wiedzy, jak i wrodzonego
poczucia humoru. Taki też jest spektakl „Faraon” z Teatru Polskiego w Bielsku-Białej.
Stanowi on mieszankę trzech z pozoru odległych światów, które po głębszej analizie okazują
się niezwykle sobie bliskie. Nie jest to bowiem adaptacja(łac. adaptare = przystosowywać), przystosowanie utworu li... More powieści Bolesława Prusa jeden do
jednego. Jej autor, zarazem dramaturg1. autor dramatu (-tów); 2. w teatrze rosyjskim stanowisko ... More przedstawienia, Grzegorz Niziołek, wplótł w fabułę
„Faraona” fragmenty libretta „Aidy” Giuseppe Verdiego oraz teksty z piosenek disco polo i
Italo disco. W końcu estetyka clipów wokalistów specjalizujących się w tym stylu nie raz
była osadzana w Egipcie, co oczywiście wychodziło dość przaśnie, choćby w przypadku
„Egipskich nocy” Shazzy.
Spektakl w reżyserii Cezarego Tomaszewskiego rozpoczyna się niczym prawdziwa opera, na
tle czerwonej kurtyny przed pulpitem dyrygenckim staje Adam Myrczek. Z batutą w dłoni
kłania się widowni i za chwilę w pełnym skupieniu, z gracją prowadzi orkiestrę. Muzyka
rozbrzmiewa, ale jest to tylko puszczony z offu dźwięk, mimo to aktor(łac. actor), osoba grająca jakąś rolę w teatrze lub fi... More nie wychodzi z roli.
Po chwili jego pyszna dyrygentura zostaje zaburzona przez wejście dwóch mężczyzn. Ni to
czarni Afrykańczycy, ni to starożytni Egipcjanie, przypominają roznegliżowanych
uczestników tematycznej imprezy w nocnym klubie. To nie tylko wprowadzenie do
„Faraona”, ale również sygnał dla widzów, w którą stronę Tomaszowski kieruje swą uwagę.
Bielskie przedstawienie jest ciągłym przełamywaniem form, wyzbywaniem pomysłów
mogących trącić niemodną inscenizacją kostiumową.
Mężczyźni, którzy pojawiają się na scenie, to nikt inny jak Ramzes (Mateusz Wojtasiński) i
Tutmozis (Michał Czaderna). Są z jednaj strony nieokrzesani, z drugiej ich zachowania
momentami przypominają ruchy kotów, które jak wiadomo są silnie wpisane w staroegipską
kulturę. Odnosi się wrażenie, że spektakl nieustanne ślizga się po motywach kojarzonych z
antyczną cywilizacją znad Nilu. Niektóre są jej bliskie, inne to bardzo współczesna i
zniekształcona przez popkulturę ich wersje, ale ten balans na granicy kiczu wyszedł
znakomicie. Fabuła powieści została wygładzona do głównych wątków, bez wnikania w
szczegóły, co może być pewnym zarzutem, choć czy do teatru uczęszcza się w celu poznania
wszystkich aspektów dzieła, będącego punktem wyjścia…? Jest to w końcu forma rozrywki,
która Cezaremu Tomaszewskiemu i zespołowi bielskiego teatru wyszła doskonale.
Sceny z kobietami Ramzesa, czyli Sarą (Marta Gzowska-Sawicka) i Kamą (Oriana Sojka),
mają typowo operową oprawę. Warto zaznaczyć, że aktorzy Teatru Polskiego poradzili sobie
z tą formą bardzo dobrze. Ciekawym zabiegiem reżysera było umieszczenie na scenie chóru,
który wspiera Ramzesa i jego kochanki, użyczając im głosu. Jest to kolejny dowcip skrzętnie
zaszyty w przedstawieniu, podobnie jak ubranie chórzystów w białe dresy Adidasa, grube
złote łańcuchy i peruki przypominające fryzury Egipcjan z antycznych płaskorzeźb. To
bardziej tancerze z clipu disco niż bohaterowie powieści osadzonej w starożytnych realiach,
co w ogóle nie razi, a tylko nadaje smaczku inscenizacji, tworząc atmosferę rodem z lat
dziewięćdziesiątych.
Postacią dominującą jest Kama. Bohaterka Oriany Sojki jest pełna seksapilu, niepozbawiona
szaleństwa. Dosłownie kradnie show Sarze, kiedy żywiołowo tańczy disco, a ogromne złote
półokrągłe nakrycie głowy udaje się jej utrzymać w bezruchu. Wcielający się w rolę Faraona
Mateusz Wojtasiński nie dał się zagłuszyć osobowością partnerek. Niektórych komentatorów
teatralnych zastanawiała jego broda, gdyż Egipcjanie nosili się z gładko ogoloną twarzą, a
aktor nie zdecydował się na pozbycie zarostu. Ależ drodzy Państwo, przypominam
najuprzejmiej, wszakże jesteśmy w teatrze, tutaj wszystko to gra wyobraźni.
Scenografia i kostiumy duetu Agnieszka Klepacka i Maciej Chorąży jest nieoczywista i
nienarzucająca się, smacznie podkreśla dość rozbudowane działania. Nie zabrakło oczywiście
kojarzonych z krajem znad Nilu artefaktów, jak choćby rzeźby sfinksów, ale nie ma
pstrokacizny, nadmiaru bodźców.
Wszystko dopełnia cudna gra świateł, które reżyseruje Jędrzej Jęcikowski. Warto ten
spektakl zobaczyć choćby z tego powodu!
„Faraon”
fantasmagoria na chóry i solistów, na motywach powieści Bolesława Prusa i opery „Aida”
Giuseppe Verdiego
adaptacja i dramaturgia(gr. dramatourgia), 1. twórczość dramatyczna, ogół utwo... More: Grzegorz Niziołek
reżyseria: Cezary Tomaszewski
Teatr Polski w Bielsku-Białej, premiera: 4 czerwca 2022
występują: Izabela Czyżycka, Marta Gzowska-Sawicka, Anita Jancia-Prokopowicz, Jagoda
Krzywicka, Flaunnette Mafa, Oriana Soika, Marta Suprun, Wiktoria Węgrzyn-Lichosyt,
Michał Czaderna, Piotr Gajos, Tomasz Lorek, Grzegorz Margas, Sławomir Miska, Adam
Myrczek, Karol Pruciak, Rafał Sawicki, Grzegorz Sikora, Mateusz Wojtasiński
Publikacja: https://e-teatr.pl/faraon-s26957 09.09.2022
[Fot. Joanna Gałuszka/mat. Teatru]
