Zmarł Milan Kundera (94 lata), pisarz czeski i francuski, od 1975 mieszkający we Francji, w roku 1979 pozbawiony przez ówczesne władze obywatelstwa czechosłowackiego. Kojarzony z opozycją (dwukrotnie usunięty z partii komunistycznej) sam uważał się za „pisarza bez przesłania”.
Jego biografię i omówienie najgłośniejszej powieści Nieznośna lekkość bytu powieści Yorick przypomina za Leksykonem dzieł i tematów literatury powszechnej Tomasza Miłkowskiego (KiW, Warszawa, 2002).
KUNDERA MILAN (ur. 1929), pisarz czeski. Początkowo poeta i autor sztuk teatralnych, także kompozytor, uznanie zdobył powieścią Żart (1967). Po zdławieniu Praskiej Wiosny (1968) zaczął publikować we Francji, gdzie zamieszkał na stałe (od 1975). Na emigracji ukazały się jego głośne powieści: Życie jest gdzie indziej (1973), Walc pożegnalny (1976), Nieznośna lekkość bytu. Publikował również po francusku, m.in. eseje Sztuka powieści (1976), Zdradzone testamenty (1993) – w eseju Zachód porwany, czyli Tragedia Europy Środkowej (1984) pisał o wspólnocie kulturowej Europy Środkowej – praktyczny wyraz tej idei dawał, współpracując z „Zeszytami Literackimi” i polskim wydawnictwami działającymi poza cenzurą (przed rokiem 1989). Kundera ukazuje w swoich powieściach człowieka w świecie sprzeczności i przypadków, uwikłanego nawet wbrew własnym wyborom w politykę i uwięzionego przez historię. Pisarz jest laureatem wielu prestiżowych nagród literackich, m.in. Médicis (1973), Wielkiej Nagrody Jerozolimy (1985).
Nieznośna lekkość bytu (1984, Nesnesitelnź lehkost byti, tłum. Agnieszka Holland, 1984 – wyd. londyńskie, 1996 – w kraju), powieść ukazująca losy inteligencji czeskiej po Praskiej Wiośnie – wszyscy bohaterowie Kundery doznają życiowej klęski, poszukując szczęścia i niezależności. Początkowo ich uwikłanie polityczne jest ledwo widoczne, ale z czasem historia i polityka dopominają się o swoje prawa. Zarówno utalentowany chirurg Tomasz, jak i jego ukochana Teresa, kelnerka z prowincjonalnego miasta, która zostaje fotografem prasowym, i jego kochanka Sabina, ekscentryczna rzeźbiarka, nie są ludźmi polityki. Pochłaniają ich inne pasje, łączą silne uczucia miłości i zazdrości. Ale polityka coraz głębiej wdziera się w ich życie. Teresa jako fotoreporterka utrwala na taśmie wkroczenie interwencyjnych wojsk ZSRR, przekazuje zdjęcia zachodnim dziennikarzom. Tomasz, zaproszony przez znajomego chirurga z Genewy opuszcza wraz Teresą Czechy, za granicę wyjeżdża też Sabina. Ale Teresa nie potrafi odnaleźć się na emigracji – pewnego dnia wraca do Pragi, a wkrótce w ślad za nią podąża Tomasz, który – choć nadal nie umie się wyrzec licznych przygód miłosnych – nie potrafi bez niej żyć. Wkrótce okazuje się, że napisany przez niego przed inwazją radziecką artykulik do pisma literackiego staje się powodem zwolnienia z kliniki – Tomasz nie zgadza się bowiem podpisać „lojalki”. Potem nachodzony przez agenta bezpieczeństwa rezygnuje nawet z pracy w zwykłej przychodni. Obraz Czech po 1968 budzi grozę, kruszą się dawne więzi, narzucony reżim łamie charaktery. Tomasz przyjmuje pracę pomywacza okien, a opuściwszy z Teresą Pragę zostaje na prowincji zawodowym kierowcą w spółdzielni rolniczej – oboje giną w wypadku. Sabina także nie potrafi znaleźć sobie miejsca, drażni ją napuszona czeska emigracja, ucieka od ideologii wciąż dalej i dalej, ale nawet w Ameryce, ukrywając czeskie pochodzenie, nie znajduje spokoju. Porzucony przez nią nowy kochanek, szwajcarski naukowiec umiera jako ofiara przypadkowej bójki, kiedy wraz z grupą europejskich intelektualistów lewicowych udaje się aż do Kambodży, aby walczyć o prawo do udzielania pomocy medycznej Khmerom. Dzieje szwajcarskiego naukowca stanowią kontrapunkt dla losów trójki czeskich bohaterów – Franz reprezentuje inteligentów Zachodu, których lewicowość jest rodzajem alibi ich życiowych wyborów: bezpiecznej kariery i dostatniego życia. Przedstawiając „wielki marsz” inteligentów, narrator snuje rozważania o kiczu. Autor kompromituje stadne zachowania, odziera je z blasku, wykazując ich widowiskowość przeznaczoną dla mediów wedle obowiązującej recepty na kicz: Braterstwo wszystkich ludzi świata można zbudować tylko na kiczu.
Losy bohaterów powieści wpisane zostały w intelektualna grę narratora, który – jak w oświeceniowej powiastce filozoficznej – wchodzi w dialog(gr. dialogos = rozmowa), 1. podstawowa forma wypowiedzi w d... More z czytelnikiem i przygodami swych postaci ilustruje założoną wcześniej tezę. Punktem wyjścia do finezyjnych rozważań narratora jest Nietzscheańska idea wiecznego powrotu oraz dywagacje greckiego filozofa Parmenidesa, który pozytywne cechy przypisywał lekkości, a negatywne – ciężarowi. Narrator próbuje wytyczać drogę w świecie antynomii i przypadków, tropi sprzeczności między duszą i ciałem, lekkością i ciężarem. Ważnym motywem spajającym opowieść jest erotyka: Tomasz jest nienasyconym samcem, wciąż sprawdzającym się w przelotnych związkach, Sabina chroni niezależność, lgnąc do silnych mężczyzn, Teresa tęskni za bezpieczeństwem. Dodatkową komplikację narracji stanowi niechronologiczny układ fabuły, poprzedzielanej refleksjami narratora, w które wplecione zostały informacje o wydarzeniach, które mają w przyszłości nastąpić. Powieść rozwija się jak kompozycja muzyczna, przewijają się w niej motywy, rytmy – otwiera narrację rodzaj uwertury, zamyka zaś liryczny finał. Odrębnym nurtem płyną opowieści Teresy o snach – jej świat fantazji nocnych wypełniają dręczące koszmary, udręki osoby osaczonej, która jedyne wyjście widzi w śmierci.
Mimo że powieść grzeszy niekiedy nadmiarem „ozdobników”, pisarzowi udaje się ukazać dramat(gr. drama), rodzaj literacki (obok epiki i liryki), obejmuj... More bohaterów, daremnie poszukujących życiowej przystani. W tym poszukiwaniu i miłości widzi ocalenie. Zanim Tomasz poznaje Teresę, jego ukochana zaczytuje się w „Annie Kareninie” – taki jest punkt wyjścia powieści. Potem imieniem Karenin nazywają suczkę, która staje się członkiem rodziny – kiedy Karenin umiera na raka, oboje przeżywają wstrząs – paralela i kontrast między fascynacją literacką a miłością realną tworzy pomost między światem ułudy i rzeczywistością. Ale nad wszystkim króluje przypadek, który „pisze” życiorysy.
Tomasz Miłkowski
