Biegnę, biegnę, jedno drzewko, drugie drzewko, lewo, prawo, wdech, wydech, skup się na oddechu, trzeba oddychać, w końcu tyle tu tlenu – mini lasek to obszar próby przetrwania dla mini Czerwonego Kapturka. Popularna bohaterka materializuje się w malutkiej lalce zaczepionej na drucie. Przestrzeń sceniczna ograniczona jest do kręcącego się stołu, na którym zbudowany jest fragment lasu. Drzewa to pionowe, ale nie wysokie, drewniane listewki poustawiane w kształcie okręgu. Działania aktorów to siły natury, które prowadzą Czerwonego Kapturka przez las, gdyż droga ucieczki przed kolejnymi zagrożeniami to jego jedyna możliwa ścieżka. Twórcy spektaklu takimi efektami jak dym, podmuch, czy wprowadzenie postaci wilka, serwują bohaterce nie lada wyzwanie. Troska o bohatera podtrzymuje zaangażowanie widzów. Czeski spektakl „Mały Kapturek, albo to, co się wydarza, wcale nie przychodzi tak łatwo” jest przykładem, że nie trzeba wykorzystywać wielkich form, aby zrobić coś spektakularnego. Okazuje się, że to w minimalizmie jest siła.
Maria Sławińska
Mały Kapturek, albo to, co się wydarza, wcale nie przychodzi tak łatwo, Akademia Sztuk Scenicznych, Praga
Recenzja powstała podczas warsztatów lalkarskich zorganizowanych przez Klub Krytyki Teatralnej Stowarzyszenia Dziennikarzy RP/ polską sekcję AICTMiędzynarodowe Stowarzyszenie Krytyków Teatralnych (Associ... More, 2022.
