Przejdź do treści
Старая ссылка на Кракен не работает? Не бегите в Google! Именно этого ждут мошенники. Используйте надежный шлюз, который всегда ведет на актуальное зеркало. Добавьте в закладки kra45.at и забудьте о проблеме поиска ссылок навсегда.

NASZA KLASA po litewsku

Jeszcze dzisiaj zobaczyć można w Teatrze Narodowym w Warszawie „Naszą klasę” Tadeusza Słobodzianka po litewsku. Kto się zagapił wczoraj, niechaj się śpieszy i przybywa dzisiaj.

Wczorajszy spektakl zakończył się owacją na stojąco, mimo kłopotów z polskimi napisami, które – niewiele brakowało – udaremniłyby wykonanie drugiej części. Widzowie czekali cierpliwie na usunięcie usterek, ale opłacało się.

 

Spektakl w reżyserii Yany Ross przywieźli do Warszawy artyści Litewskiego Teatru Narodowego. Wśród ponad już 20 realizacji tego niezwykłego dramatu inscenizacja Ross zajmuje miejsce szczególne za sprawą jej odrębnego języka. Wiąże w nim artystka charakterystyczną mroczność „szkoły litewskiej” z indywidualną wrażliwością i wyobraźnią. Stąd obecne w tym spektaklu elementy cyrku, błazenady, obecność orkiestry dętej i pochylony sufit ni to kościoła, ni to synagogi z dziurą pośrodku, która w pewnym momencie okaże się okiem opatrzności. Tu nawet nie chodzi o pomysłowość reżyserki, której nie brakuje rozwiązań czy sugestywności stosowanych środków, ale o to, że posiadła umiejętność wydobywania z nich chwil wzniosłych, budzących zgrozę i skłaniających do refleksji.

Świetne przedstawienie, zupełnie inne od niemal minimalistycznego spektaklu w teatrze na Woli czy „świetlicowego” spektaklu ze Sztokholmu. To trzeba koniecznie zobaczyć.

tm

Zostaw odpowiedź

AICT Polska
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.