Franz i pułapki
Wprawdzie dramat(gr. drama), rodzaj literacki (obok epiki i liryki), obejmuj... More Tadeusza Różewicza nazywa się „Pułapka", ale pułapek w nim wiele, wręcz matnia pułapek, które czyhają na bezbronnego bohatera. Jest nim Franz K., czyli Kafka, ale nie tylko on – raczej każdy artysta, każdy nadwrażliwiec, każdy człowiek, który nie chce, nie potrafi, nie może zbudować naturalnych związków z innymi, który wybiera obcość i który z rosnącym lękiem obserwuje narastające wokół zło.
Krzysztof Babicki już po raz czwarty sięga po tę ostatnią sztukę Różewicza. Za każdym razem odkrywa w niej jeszcze inne znaczenia. Niezbyt często grywana sztuka dzięki pasji Babickiego wciąż zyskuje nowe interpretacje. Tym razem, w krakowskim Teatrze im. Słowackiego, niwelując granice między światem realnym a koszmarem sennym ukazuje inwazję zła, które rodzi się z banalnych sytuacji, które zatruwa świadomość jednostek i całych grup. Franz w interpretacji Radka Krzyżowskiego nie jest tym razem mdłym histerykiem czy bezwolnym neurotykiem, ale kimś na pozór zwykłym. Oto urzędnik, prokurent Kafka, nienagannie ubrany, z manierami, spokojny. Ale pod tym pozornym spokojem wykształconego człowieka na posadzie wrze piekło paraliżujących wolę uczuć, piekło namiętności i lęków, miłości i nienawiści. Z ostrością widzenia właściwego badaczowi odkrywa w sobie Franz niszczące zło i bezradność wobec świata. Pozostaje mu tylko postawa wycofania, inaczej, kto wie, może dołączyłby do oprawców.
W pierwszej „Pułapce” Babickiego wielka rolę starotestamentowego, groźnego ojca stworzył Stanisław Michalski. W krakowskim spektaklu Krzysztof Jędrysek ukazuje Ojca, który przechodzi przemianę od kata do ofiary – na koniec w przejmującym monologu zalęknionego starca ze słabnącą siłą próbuje walczyć o przetrwanie rodziny, bezradnie usiłując odnaleźć wsparcie bliskiego a tak odległego syna. Wielki, wstrząsający monolog.
Już to wystarczy, aby uznać nową inscenizację „Pułapki" za wydarzenie. A przecież Babicki na tym nie poprzestał, by tylko wspomnieć o zaskakującym wydobyciu warstwy komicznej dramatu(gr. drama), rodzaj literacki (obok epiki i liryki), obejmuj... More – amory Franza do szewcówny przypominają ludomańskie ciągoty Młodej Polski czy też tęsknotę za parobkiem u Gombrowicza. Na szacunek zasługuje praca nad słowem i co najmniej solidne potraktowanie każdej postaci. Nie sposób wymienić wszystkich, ale koniecznie trzeba Bożenę Adamek (wzruszającą Matkę) i Błażeja Wójcika (zafascynowanego Franzem Maksa).
Tomasz Miłkowski
Tadeusz Różewicz, „Pułapka”, reżyseria Krzysztof Babicki, scenografia Marek Braun, kostiumy Barbara Wołosiuk, muzyka Marek Kuczyński, choreografia(gr. choreia = taniec + grapho = piszę), sztuka tworzenia u... More Jacek Tomasik, światło Olaf Tryzna, Teatr Im. Juliusza Słowackiego w Krakowie, premiera 30 września 2006