JASKINIA

Montaż luźno sfastrygowanych tekstów i obrazów m.in z Bergmana i Dostojewskiego z pretensjonalnym zamiarem dotarcia do tajemnicy egzystencji. Rzecz o toksycznych związkach matki i syna, odcinaniu pępowiny i zdziecinnieniu mężczyzn, czyli ryczące banały. Scena wygląda jak dawno niesprzątany dziecięcy pokój, po którym snuje się matka (Ewa Błaszczyk) w za obszernym futrze, a jej dorosły syn w kalesonach (Paweł Tomaszewski) budzi podejrzenie, że chyba jeszcze nie dojrzał, jak niedojrzałe jest to przedstawienie tonące w bałaganie myślowym. Niby udaje, że jest przedstawieniem przyłapanym podczas pierwszych prób sytuacyjnych, ale naprawdę jest niegotowe i niedomyślane, aktorzy zaś zmagają się nie tylko z gigantycznymi monologami, ale i własną pamięcią, dzięki czemu na plan pierwszy wysuwa się suflerka.

TM

JASKINIA, scenariusz i reżyseria Arek Tworus, scenografia i kostiumy Przemysław Czepurko, adaptacja(łac. adaptare = przystosowywać), przystosowanie utworu li... muzyczna Marcin Zabrocki, Teatr Studio, scena malarnia, premiera 3 listopada

Dodaj komentarz