SAMOTNOŚĆ MIESZKA W PARKU
Nowa inscenizacja Ławeczki Gelmana w Olsztynie z udziałem Adama Ferencego.

Nowa inscenizacja Ławeczki Gelmana w Olsztynie z udziałem Adama Ferencego.
Z końcem lutego, na scenie berlińskiej Deutsche Oper Berlin, miała miejsce premiera opery Leosa Janacka „Z domu umarłych“ w reżyserii Volkera Schlöndorfa.
A cóż to takiego?! – zakrzykną ze zgrozą poloniści i strażnicy piękna i czystości mowy polskiej. No cóż… Są różne terapie: śmiechoterapia (nawet „spektakl” pod takim tytułem Krystyny Sienkiewicz), koloroterapia (leczenie kolorem), magnetoterapia i magnetostymulacja (leczenie polem magnetycznym), światłoterapia itd. Dlaczego więc nie może być i teatroterapia?
Dowiedz się więcej »Teatroterapia
Tekst Roberta Bolesty należy do pokłosia pierwszego roku Laboratorium Dramatu w Teatrze Narodowym – był prezentowany podczas niedawnego przeglądu jego dorobku, nie wszedł jednak do repertuaru Narodowego, a Tadeusz Słobodzianek „oderwał” się z Laboratorium od Narodowego (lub na odwrót). Teraz utwór trafił na offową scenę Powszechnego, czyli go Garażu Poffwszechnego.
Korespondencja własna – z Berlina pisze Iwona Uberman:
150. rocznicę urodzin czeskiego kompozytora Leosa Janacka opery berlińskie postanowiły uczcić wspólnie. Z tej okazji od grudnia 2004 do lipca 2005 na wszystkich trzech scenach (Staatsoper unter den Linden, Deutsche Oper Berlin, Komische Oper) można znaleźć w programie dzieła tego wybitnego artysty. Dowiedz się więcej »Opery berlińskie grają dzieła Janacka
O premierze „Obłom-offa” w warszawskim Teatrze Dramatycznym kilka minorowych refleksji. Dowiedz się więcej »Totus, czyli Nikt
Triumfalny powrót Ewy Błaszczyk Dowiedz się więcej »Więź w Studiu
„Romeo i Julia”, musical Janusza Józefowicza i Janusza Stokłosy to nie jest mój teatr. Sztuką byłoby wystawienie dzieła Szekspira w formie musicalowej, ale wedle tekstu… Dowiedz się więcej »Romeo i Julia Józefowicza-Stokłosy
Horváth w warszawskim Współczesnym Dowiedz się więcej »Dziwna nieznajoma
W warszawskim Powszechnym – „Letnicy”, dawno nie widziana sztuka Gorkiego. Od czasu telewizyjnego „Na dnie” Holoubka nie widziano chyba w Polsce wartego wspomnienia spektaklu wedle Gorkiego. Dowiedz się więcej »Letni Letnicy
Nie pierwsza to próba przezwyciężenia trudnego problemu przez śmiech. Autor, a zarazem reżyser, Fred Apke jest tego w pełni świadomy, kiedy mówi w teatralnym programie: Najlepszą drogą do pogodzenia się z ludźmi, z sobą samym i ze światem jest śmiech. Lepiej się śmiać, niż gorzknieć i nienawidzić. Śmiech to sposób na przeżycie. W samej sztuce Apke podaje jeszcze inny sposób: leżeć – jak kura – na plecach i udawać trupa. Dowiedz się więcej »Kura na plecach
Kinoteatr, czyli prawdziwy koniec Teatru TV
A więc stało się: Maciej Englert, reżyser z krwi i kości teatralny, odstąpił od klasycznego i – co tu kryć – odchodzącego bezpowrotnie w przeszłość modelu spektaklu telewizyjnego, który usiłował udawać (z pewnymi modyfiakcjami) teatr żywego panu. W pokazanym 10 stycznia w poniedziałkowym Teatrze TV „Wniebowstąpieniu” wg Tadeusza Konwickiego wybrał formę kinoteatru. Powstało jedno z najznakomitszych widowisk ostatniej dekady. Bezkompromisowe, rozliczeniowe, ale pozbawione jadu nienawiści pożegnanie z widmem PRL, zostało przyobleczone z niezwykle sygestywną, artystycznie pociągającą formę. Dowiedz się więcej »Kinoteatr: Wniebowstąpienie Konwickiego w Teatrze TV
Szczerze mówiąc spodziewałem się więcej – po roli w „Pręgach”, odbiegającej
od wizerunku dobrego rycerza lub zbuntowanego młodzieńca (Kordian,
Konrad-Gustaw itp.), a także klasycznej roli szekspirowskiej w „Ryszardzie
II”, Michał Żebrowski zmierzył się z inną materią. Dowiedz się więcej »Doktor Haust
Pełne zaskoczenie – wydawałoby się znane i poniekąd archiwalne teksty Andrzeja Waligórskiego w Teatrze na Woli odżyły nowym blaskiem. Dowiedz się więcej »Rodzina Dreptaków – życie po życiu
Ubumoda trwa
Nie przemija moda na Ubu. Po niedawnej realizacji filmowej (Piotra Szulkina) i operowej (patrz recenzja Anny Leszkowskiej, nr 1 Yoricka) najnowsza „Literatura na Świecie” przynosi nowe tłumaczenie „Ubu króla”, do tej pory znane z przekładu Boya, Jana Gondowicza, który nie od dzisiaj interesuje się twórczością Jarry’ego, zwłaszcza jego cyklem „ubistycznym”. Dowiedz się więcej »Ubu triumfuje
2 grudnia 2004 w Klubie Lekarza odbyło się spokanie klubowe AICT, którego bohaterem był prof. Jerzy Woy-Wojciechowski. Towarzyszyli mu m.in. małżonka, Wiesław Gołas i Mieczysław Gajda. Wieczór poprzedziła laudacja Justyny Hofman-Wiśniewskiej. Dowiedz się więcej »Wspomnień czar
Skąd się biorą dziurki w serze?
Takie pytanie zadawał niczym refren Bogusław Kierc podczas dyskusji o warsztacie aktora w teatrze jednoosobowym. Tradycyjnie bowiem we Wrocławiu, w trakcie corocznych międzynarodowych spotkań teatrów jednego aktora (WROSTJA) oprócz spektakli toczą się spory wokół tej specyficznej formy teatru.
Ślub, czyli wypisy z PRL
Niewiarygodne? A jednak… Andrzej Pawłowski najwyraźniej pozazdrościł swawolnym interpretatorom Szekspira i sam – znawca Gombrowicza wszak wyśmienity – postanowił wpisać w Gombrowiczowski Ślub krótki kurs historii PRL. Dowiedz się więcej »Czytanka z Gombrowicza
Off-teatr w Powszechnym
Sztuka Krzysztofa Bizia, Porozmawiajmy o życiu i śmierci, pokazywana właśnie na mikroskopijne małej nowej scenie warszawskiego Teatru Powszechnego, w tzw. Garażu Poffszechnym, to dramatyczne wołanie o porozumienie, o rozmowę, zawarte już przecież w tytule. Dowiedz się więcej »Bizio na Pradze
Gdy Tomasz Miłkowski wymyślił i obmyślił YORICKA pomyślałam: oho, poważna sprawa. Gdy w tym danym jakby obiekcie uruchomił Lożę (dwa w jednym to takie na… Dowiedz się więcej »Fotel wirtualny