Hollyday bez złudzeń
Trudno uwolnić się od obrazów, jaki wdrukował w pamięć film Śniadanie u Tiffany'ego wedle opowiadania Trumana Capote.
Dowiedz się więcej »Hollyday bez złudzeń

Trudno uwolnić się od obrazów, jaki wdrukował w pamięć film Śniadanie u Tiffany'ego wedle opowiadania Trumana Capote.
Dowiedz się więcej »Hollyday bez złudzeń
Czar kiczu
W Trybunie (14 marca 2008) recenzja „Hollyday".
Dowiedz się więcej »Szkoła gustu: Hollyday
Zapraszamy do teatrów w Lublinie.
Dowiedz się więcej »Afisz Teatrów lubelskich. Kwiecień 2008
Mocnym akcentem rozpoczął się przedtakt głównego nurtu WST – przegląd Zadara.pl otworzył „Ksiądz Marek” wg Juliusza Słowackiego, przełożony na dramat powstańców polskich z biało-czerwonymi opaskami (powstania warszawskiego?), przeciwstawionych niebieskim hełmom (Moskale przebrani za wojska sprzymierzone UN).
Dowiedz się więcej »Ksiądz Marek: Obrazoburczy Zadara
„Kurz” Magdy Fertacz nieuchronnie przywodzi na myśl „Szczęśliwe wydarzenie” Sławomira Mrożka.
Dowiedz się więcej »Kurz: Straszny kurz
Kto lubi nieśmiertelną komedię „Pół żartem pół serio” (a kto nie lubi?), może spokojnie obejrzeć „Lewe interesy” w Komedii w reżyserii Jerzego Bończaka.
Dowiedz się więcej »Bończak w Teatrze Komedia – Lewe interesy: Nikt nie jest doskonały
Korowód z językiem
Trudno powiedzieć, po co to wystawiać: sztuka Andrew Bovell to blady cień „Korowodu” Artura Schnitzlera.
Dowiedz się więcej »Językami mówić będą
Wielu aktorów, i to naprawdę dojrzałych w pracy teatralnej najbardziej ceni próby. Coś z tej magii zachował w swoim scenariuszu Bogusław Schaeffer, choć po swojemu na sposób kpiarski, ironiczny, z dystansem.
Dowiedz się więcej »Schaeffer: Próby, zawsze Próby
Krytyka akademicka sięgnęła bruku. Oto krytyk akademicki (tj. z Akademii Teatralnej), pisujący w Gazecie Stołecznej, swoją recenzję z „Wędrowca” Connora McPhersona w Teatrze Małym zatytułował słodko-kwaśno „Wstydu nie ma, ale tekstu szkoda” (20 marca 2008).
Dowiedz się więcej »Wędrowiec c.d. Szkoła gustu: Kim jest ten Nieznajomy?
„Ostatni Żyd w Europie” w warszawskim Teatrze na Woli to najgorętsza premiera w tym sezonie: w jednym spektaklu widz zbombardowany zostanie potężną dawką stereotypów, fobii, z ksenofobią na czele. Tylko kamień pozostanie obojętny.
Dowiedz się więcej »Ostatni Żyd w Europie. Szkoła gustu: Terapia wstrząsowa
Jeśli ktoś potrzebuje dowodu, że teatr dramatyczny trzyma się mocno, niech idzie do Teatru Małego na „Wędrowca” Conora McPhersona w reżyserii Wojciecha Malajkata.
Dowiedz się więcej »Wędrowiec. Szkoła gustu: Irlandczycy
Od lat słychać lamenty, że brak w polskim teatrze tzw. repertuaru środka, czyli sztuk do grania: publiczność przyjdzie, pośmieje się lub popłacze i nie będzie żałowała, że zapłaciła za bilet.
Dowiedz się więcej »Sztuki do grania
Bardzo udany debiut reżyserski. Natalia Sołtysik znalazła własny klucz do otwarcia jednoaktówek Yukio Mishimy.
Dowiedz się więcej »Demon w szafie
O „Balladynie” w Teatrze im. Juliusza Osterwy w Lublinie.
Co za koncept, u kaduka
„Zemsta” to zawsze wyzwanie, jeśli ma by czymś więcej niż tylko lekturą szkolną na głos. Taka też jest w Polskim – pełna energii, pisana pismem wyzwolonego dziecka, z nieco łobuzerskim uśmiechem.
Dowiedz się więcej »Zemsta Kilianów
Lokując akcję przerobionej „Iwony, księżniczki Burgunda” na studziennym podwórku czynszówki w czasach okupacji, Piotr Cieślak zrzucił towarzystwo z piedestału arystokratycznego na społeczne doły z tzw. pretensjami do wielkiego świata.
Dowiedz się więcej »Iwona, księżniczka podwórka
O spektaklu Sonata Jesienna Ingmara Bergmana w teatrze Ateneum (Scena na dole).
"Sonata jesienna" Bergmana w teatrze Ateneum.
Dowiedz się więcej »Piekło Bergmana
Piotr Cieplak już kilkakrotnie dowiódł, że jest arcymajstrem poetyckich spektakli dla dzieci (i nie tylko) – dość przypomnieć jego „Kubusia Puchatka”. Tym razem sięgnął po pełne uroku, mądre opowieści Isaaka Singera, który snując proste historyjki inkrustuje je głębokimi refleksjami o życiu, o tym, co najważniejsze dla człowieka.
Dowiedz się więcej »Singer nie tylko dla dzieci
Moherowy plemnik
Trudno pojąć, czemu sympatyzujący z prawicą recenzenci hurmem rzucili się na „Wyścig spermy” Macieja Kowalewskiego.
Dowiedz się więcej »Wyścig spermy na Woli