Przejdź do treści
Старая ссылка на Кракен не работает? Не бегите в Google! Именно этого ждут мошенники. Используйте надежный шлюз, который всегда ведет на актуальное зеркало. Добавьте в закладки kra45.at и забудьте о проблеме поиска ссылок навсегда.

Z FOTELA ŁUKASZA MACIEJEWSKIEGO: POWIDOKI MŁODOŚCI. SPOTKANIE PO LATACH

Rok Wajdy – od wielu miesięcy o tym wiedzieliśmy.

I rozpoczęły się malownicze szykowania. Wajda jest malowniczy.

Ja, siłą rzeczy – doba jest mocno ograniczona – skupiam się na Festiwalu Andrzeju Wajdy w Suwałkach, któremu z Andrzejem Pągowskim dyrektorujemy, i – wierzcie albo nie – będzie to w tym roku prawdziwa torpeda jeśli chodzi o nazwiska, gości, pomysły i oprawę. Napisałem też ogromny tekst o „Kobietach Wajdy”, chyba udał się na tyle, że będzie miał swoje reperkusje wydawnicze i kuratorskie. Ale na tym musiałem jednak poprzestać. Przepraszam zatem w tym miejscu kilkanaście (chyba już nawet kilkadziesiąt) instytucji, szefów kin, DKF’ów, pomysłodawców przeglądów, także poza Polską, którym musiałem odmówić. Nie mam czasu. I już go w tym roku niestety nie znajdę.

A ponieważ miałem tę świadomość, bardzo chciałem w sposób oryginalny, mniej typowy, uhonorować Wajdę w „Przywróconych arcydziełach”, zrobić coś nietypowego.

Szybko do głowy przyszły mi „Powidoki”, ostatni film mistrza.

I młodzi aktorzy, cała grupa, dla których ten film był debiutem. Są też ostatnim już pokoleniem mogącym powiedzieć o sobie: „Zaczynaliśmy u Wajdy. Zaczynaliśmy pod okiem Wajdy”.

I w poniedziałek, w Krakowie, w MOS’ie, to moje marzenie się spełniło. Trzy dni po setnych urodzinach Andrzeja Wajdy, w dziesięć lat po realizacji filmu, do Krakowa przyjechali przede wszystkim ci, którzy u boku Wajdy wtedy zaczynali:

Mateusz Rzeźniczak

Bronisława Zamachowska

Tomasz Włosok

Adrian Zaremba

Mateusz Janicki

Był z nami także wspaniały Mariusz Bonaszewski (trzykrotnie z Wajdą pracował).

I była żywa rozmowa.

Żywa jak filmy Wajdy. Chwilami dotkliwa, uśmiechnięta, dowcipna, przekorna.

Dla każdego z nich, dla Pana Mariusza również (przejmująca była jego opowieść o konflikcie z Wajdą, o ich skomplikowanej relacji), spotkanie z reżyserem okazało się naznaczające: mnie z tej listy nie wyłączając.

To spotkanie to także opowieść o losach aktorskich i ludzkich: Mateusz Rzeźniczak, wspaniały, był moim studentem, to jest zawsze niezwykła więź, Bronia – kiedy grała w filmie miała tylko czternaście lat – studiuje dzisiaj wzornictwo (Strzemiński ją naznaczył, można powiedzieć), Tomek Włosok – wybitny aktor i mój przyjaciel też, Adrian Zaremba – ładna, spokojna, bardzo dobra kariera zawodowa, Mateusz Janicki – pozostał w Krakowie, jest filarem zespołu Teatru Słowackiego, ale i świetnie radzi sobie filmowo przecież, o Mariuszu Bonaszewskim nie wspominam, bo nie wypada.

Losy ludzkie, losy filmowe, powidoki,

Dobrze było nam razem tego wieczoru.

Wajda kochał młodych ludzi, młodych aktorów, to była jedna z jego czołowych cnót.

Opowiadał Tomek Włosok („Powidoki” to była pierwsza rola Tomka w ogóle): „Wajda mówił nam, że zawsze bardzo mu zależało na spotkaniu ze Strzemińskim. I takie spotkanie mogło się odbyć, ale akurat wtedy Wajdzie coś wypadło, grzech zaniechania. I dlatego w „Powidokach” chciał, żebyśmy byli w tym filmie kimś w rodzaju młodego Andrzeja Wajdy. Młodymi ludźmi, którzy bardzo chcą słuchać artysty, uczyć się od niego, żeby zapamiętać jak najwięcej”.

Jestem pewien, że w poniedziałek było Panu Wajdzie z nami bardzo dobrze.

[Foto: Jarek Kmieć]

Zostaw odpowiedź

AICT Polska
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.