Przejdź do treści
Старая ссылка на Кракен не работает? Не бегите в Google! Именно этого ждут мошенники. Используйте надежный шлюз, который всегда ведет на актуальное зеркало. Добавьте в закладки kra45.at и забудьте о проблеме поиска ссылок навсегда.

Kagura – tradycyjny teatr japoński w Hiroszimie

Martyna Szoja specjalnie dla „Yoricka” z Japonii:

Hiroszima to nie tylko miasto naznaczone tragicznymi wydarzeniami historii najnowszej. W zeszłym roku – 2025 – obchodziliśmy 80. rocznicę zrzucenia bomby atomowej. To również jedno z najważniejszych centrów starożytnego teatru japońskiego: kabuki i Nō. Równie głębokie i poruszające doświadczenie tradycyjnej sztuki japońskiej oferuje kagura, unikatowa forma teatralna pielęgnowana szczególnie w prefekturze Hiroszima oraz w sąsiadującej z nią prefekturze Shimane, gdzie stanowi żywy pomost między przeszłością a teraźniejszością.

Według tradycji początki teatru kagura sięgają VIII wieku naszej ery i są nierozerwalnie związane z japońską tradycją religijną shintō. Jest to forma teatru rytualnego, który pierwotnie prezentowano w świątyniach oraz na dworze cesarskim jako obrzęd dziękczynny składany bogom za obfite plony.

Sama nazwa kagura – zapisywana znakami 神楽 – oznacza „muzykę bogów” lub „boską rozrywkę”: 神 symbolizuje bóstwo, zaś 楽 odnosi się do radości, zabawy i muzyki.

Kagura, podobnie jak kabuki i Nō, łączy w sobie muzykę, taniec oraz wyrafinowane kostiumy. Z czasem, obok jej dworskiej odmiany mikagura, powstały także warianty regionalne – sato-kagura. Te ludowe wersje rozprzestrzeniły się na prowincji, stopniowo przechodząc od surowych przedstawień sakralnych do opowieści czerpiących z mitologii i folkloru. Do dziś występy kagury odbywają się zgodnie z tradycyjnym kalendarzem lunarnym, ściśle związanym z cyklem prac rolniczych.

W Hiroszimie, dziś jednym z najprężniej rozwijających się ośrodków kagury w Japonii, odmiana tego teatru wyróżnia się prostą narracją, bogactwem kostiumów – w szczególności imponującymi maskami – oraz dynamicznym tańcem. Od kwietnia do grudnia, w każdy czwartek i niedzielę, spektakle kagury wystawiane są w Hiroshima Prefectural Citizens Culture Center, a dla wygody zagranicznych widzów dostępne są również przedstawienia z angielskimi napisami.

„Tsuchigumo – demoniczny pająk”

„Tsuchigumo – demoniczny pająk” (Demon Spider) to sztuka w wykonaniu zespołu Yoshida Kagura Troupe. Spektakl opowiada historię przywódcy klanu, szoguna Minamoto-no-Raiko, którego przodkowie 1500 lat temu zdobyli sławę i ziemię w wojnach o podział Japonii. Pokonani wojownicy, według legendy, ukryli się w odległych górskich lasach, gdzie zamieszkali w jamach wykopanych w ziemi. Z biegiem czasu mieli przemienić się w demony zwane tsuchigumo – dosłownie „ziemskie pająki”. Żyjąc poza prawem, złamali również prawa natury – podczas gdy zwycięzcy przekazywali władzę swym potomkom, tsuchigumo cierpliwie czekali na zemstę, karmiąc się żalem, goryczą i nienawiścią.

„Tsuchigumo” przedstawia historię jednego z legendarnych demonów – potwora zamieszkującego górę Katsuragi. Akcja spektaklu toczy się w krainie Yamato-no-Kuni, dzisiejszej prefekturze Nara.

Pewnego dnia demon wstępuje w ciało młodej służki szoguna, Kocho i knuje plan zabójstwa Minamoto-no-Raiko i przejęcia jego ziem. Szogun, osłabiony chorobą, nieświadom zagrożenia, prosi Kocho o lekarstwo. Demon tylko na to czeka – podaje mu ozdobny kielich, w którym zamiast lekarstwa kryje się trucizna. Raiko zaczyna się dusić, dostaje konwulsji i osuwa na łoże.

Demon wybucha śmiechem i w ekstatycznym, hipnotyzującym tańcu ujawnia swą prawdziwą formę – rozpuszcza długie, kruczoczarne włosy i odrzuca dworskie szaty. Jego ruchy stają się gwałtowne, pełne napięcia, palce rozczapierzone niczym pajęcze odnóża. W kulminacyjnym momencie, po gwałtownym zwrocie w kierunku widowni, na twarzy demona nieoczekiwanie pojawia się upiorna biała maska. Technika nieoczekiwanego pojawienia się lub zmiany maski do dziś jest jedną z cech charakterystycznych kagury.

Wydaje się, że zwycięstwo jest w jego rękach – pochyla się nad Raiko, gotów zadać ostateczny cios. Jednak szogun w ostatniej chwili odzyskuje siły. Jego dłoń sięga po ukryty w zanadrzu legendarny miecz przodków – Hiza-maru. Demon momentalnie rozpoznaje zagrożenie: oręż jest zaczarowany, a jego moc uniemożliwia potworowi zwycięstwo. Sycząc ze złości, demoniczny pająk wyrzuca z siebie pajęczynę i, niepocieszony, uchodzi w góry.

Raiko, wstrząśnięty wydarzeniami, natychmiast wzywa najwierniejszych generałów, Sakata-no-Kintoki oraz Urabe-no-Suetake. Opowiada im o zasadzce i powierza misję zgładzenia potwora. Wyposaża ich w miecz i słowa otuchy, wysyłając na wyprawę, która zadecyduje o losach krainy.

Tymczasem demon, ranny po walce, ucieka do swej kryjówki w górskiej jaskini. Jego osłabione ciało powoli powraca do prawdziwej postaci – z cienia wyłaniają się rosnące rogi, a na twarzy pojawiają się coraz bardziej demoniczne maski.

Generałowie, podążając za śladami krwi, odnajdują kryjówkę potwora. Bez wahania wyzywają go na pojedynek. Gdy demon wypełza z jamy, jego maska jest ogromna – niemal metrowej długości, z wyrzeźbionym grymasem pełnym gniewu i szyderstwa. Zanosząc się złowrogim śmiechem, demon drwi z wojowników: „Jak śmiecie, wy – marne ludzkie istoty – rzucać wyzwanie mnie, Tsuchigumo! Potężnemu duchowi, który żyje już 1500 lat?!”.

Rozpoczyna się widowiskowa walka – pełna piruetów, gwałtownych obrotów i dynamicznego tańca. Demon miota się w szale, wyrzucając lepkie pajęcze nici, próbując spętać i unieruchomić przeciwników. Każdy jego ruch jest brutalny, pełen furii i desperacji.

Lecz przeznaczenie jest nieuniknione. W decydującym momencie generałowie wyprowadzają śmiertelny cios. Ostrze legendarnego miecza –– przeszywa ciało demona.

Tsuchigumo wydaje ostatni ryk, a jego potężna sylwetka drży i osuwa się na ziemię. Mająca 1500 lat klątwa zostaje przerwana. Wojownicy, zmęczeni, ale zwycięscy, patrzą na ciało demona – wreszcie pokonanego na wieki.

Fabuła jest zatem jednowątkowa i składa się z kilku kluczowych scen: choroby szoguna, przybycia wiernych generałów, nieudanego ataku demona-pająka, pościgu za potworem oraz ostatecznego zwycięstwa. Narracja, prosta i przejrzysta, przedstawia Japonię z okresu feudalizmu: hierarchię szogunatu oraz ludowe wierzenia, w których obecność demonów stanowi nieodłączny element świata. Ta prostota zyskuje jednak głębię dzięki mistrzowsko skonstruowanej oprawie – muzyce, kunsztownie wyszywanym strojom, maskom i choreografii.

W kagurze kwestie są deklamowane w sposób wyniosły, niemal sakralny, przypominający śpiew liturgiczny, co nadaje całemu spektaklowi wymiar rytualny. Każda scena staje się kompozycją, w której stroje migoczą w blasku świateł, rzucając złoty połysk na widownię. W szczególności godne zapamiętania są sceny tańca – gdy zmysłowe obroty i wszystkie ruchy demona przywodzą na myśl skomplikowaną i niebezpieczną grę pająka. Sugestywne są jego ruchy szyją – niczym demoniczny łowca, który za wszelką cenę pragnie wciągnąć w sidła swego odwiecznego wroga.

Unikatową formę mają w kagurze efekty specjalne. Już od wieków ta sztuka skrywa tajemnicę błyskawicznej zmiany masek – aktor, wykonując jeden gwałtowny ruch, odwracając się do widowni, potrafi zaskoczyć ją nagłym pojawieniem się maski lub jej modyfikacją, jak na przykład dodatkiem rogów czy zmianą koloru. W podobny sposób działała pajęcza sieć, ukryta w rękawie, która atakowała wrogów niespodziewanie, opadając w sposób pełen finezji – powoli, niemal w transowym rytmie, budując napięcie.

Osią spektaklu jest muzyka i to właśnie od niej zaczyna się przedstawienie. Na pustej scenie pierwsi pojawiają się czterej muzycy. Ich instrumenty – flet, niewielkie czynele, mały i duży bęben – wyznaczają rytm: liderem był bębniarz, który mocną komendą nadawał tempo, zwykle po przerwach w akompaniamencie.

Całość trwała około 30 minut, a po spektaklu widzowie mieli możliwość obejrzenia z bliska kostiumów, w tym 50-letniej maski demona, będącej jednym z najstarszych elementów przedstawienia.

Występ był niezwykły. W Europie trudno znaleźć doświadczenie teatralne o podobnej głębi, szczególnie tam, gdzie religijna funkcja teatru pozostaje jedynie w odległej przeszłości.

Ten spektakl, jak i cała sztuka kagury, porywa widza w inny, mistyczny świat. Trudno oprzeć się temu magnetycznemu przyciąganiu – to doświadczenie, które pozwala na chwilę oderwać się od codzienności i zanurzyć w głębokiej tradycji, gdzie każdy gest, dźwięk i ruch mają swoje sacrum. To nie tylko teatr – to prawdziwe przeżycie.

Martyna Szoja

[Fot.: https://www.rccbc.co.jp/event/kagura/en/programs/tsuchigumo.html]

Zostaw odpowiedź

AICT Polska
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.