Różnych sposobów chwytają się ludzie, aby zapobiec nieszczęściom. Mark Twain radził zjeść na śniadanie żywą żabę – to gwarancja, że tego dnia już nic gorszego cię nie spotka.
Uczestnicy forum ekonomicznego w Davos spodziewali się najgorszego wobec stanowczych zapowiedzi prezydenta Trumpa w sprawie Grenlandii – katastrofy na skalę światową. Na razie burza przeszła bokiem, zamiast gwałtownego starcia mamy miękkie lądowanie, a na osłodę uroczyste otwarcie Rady Pokoju, która wyskoczyła niczym królik z kapelusza.
Sceptycy powiadają, że to raczej rada niepokoju, najlepiej więc trochę się przyczaić i poczekać, co z tego wyniknie. A nuż coś nie tak fatalnego jak żywa żaba na śniadanie.
Tomasz Miłkowski
