Każdy wie najlepiej, co mu życzyć. Ale wspólnie życzymy sobie więcej rozumu, częściej pojawiającego się uśmiechu i odrobiny szczęścia. I już będzie lepiej, choć wcale jeszcze nie będzie dobrze.
Jak przypomina Maciej Pinkwart, tajemniczy język polski stanowi, że „lepiej”, chociaż to stopień wyższy od „dobrze”, okazuje się mniej dobre niż „dobrze”, a więc jest poniekąd stopniem niższym. Lepiej o tym nie myśleć, bo dobrze na tym nie wyjdziemy.
Wesołych Świąt!
Tomasz Miłkowski
