„Przed egzekucją skazańcom podobno,
Zdarza się chwila euforii; dozorcy
Zwą taki moment ostatnim przebłyskiem”
William Shakespeare
“Romeo i Julia”
tłumaczenie: Stanisław Barańczak
Czasem, gdy czyścimy stary przedmiot, lustro albo szybę, nagle coś błyszczy. Dostrzegamy z drugiej strony rzeczy, o których już nie pamiętaliśmy. Pojawiają się przebłyski wspomnień. Różnych – bolesnych i radosnych, im głębiej sięgających w przeszłość – tym bardziej zaskakujących.
„Przebłyski” to spektakl lustro każdej pary. Związek pokazany na scenie przez to bardzo długi związek. Powiedzieć, że wydarzyło się w nim wszystko, to tak, jakby nic nie powiedzieć. Przychodzimy do teatru każdy ze swoją wrażliwością i różnymi doświadczeniami. Tylko od nas zależy, które wspomnienie bohaterów sztuki nas rozbawi, które uznamy za tragiczne, okropne, a które za głupie. Autor – Serge Kribus (Ci, którzy widzieli jego „Niespodziewany powrót” z Danielem Olbrychskim i Tomaszem Karolakiem, zgodzą się z nami) jest świetnym obserwatorem i dlatego czujemy prawie intymny związek z jego bohaterami. Bywa, że wstydzimy się za nich – bo postępowaliśmy podobnie, innym razem śmiejemy się, bo widzimy na scenie reakcje naszych bliskich. Świat wykreowany przez Agatę Dudę-Gracz przekracza rzeczywistość. Jest jak poezja, czasami prawdziwszy niż codzienna kromka chleba z żółtym serem. Do tego jeszcze muzyka na żywo Wojtka Krzaka i Mai Kleszcz, i mamy świat, w którym nigdy nie byliśmy… albo taki, w którym jesteśmy od zawsze. Teatr to sprzeczności i emocje. Mrok i przebłyski.
__
Autor: Serge Kribus
Tłumaczenie: Bogusława Frosztęga
Reżyseria/Scenografia/Kostiumy: Agata Duda-Gracz
Obsada: Anna Romantowska, Daniel Olbrychski
Reżyseria światła: Katarzyna Łuszczyk
Muzyka na żywo: Maja Kleszcz, Wojciech Krzak
Produkcja: Teatr Gudejko, Krystyna i Daniel Olbrychscy
