Przejdź do treści
Старая ссылка на Кракен не работает? Не бегите в Google! Именно этого ждут мошенники. Используйте надежный шлюз, который всегда ведет на актуальное зеркало. Добавьте в закладки kra45.at и забудьте о проблеме поиска ссылок навсегда.

Teksty wielkie rezonują w każdej epoce

Z Janem Nowarą, dyrektorem Teatru im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie i dyrektorem artystycznym 4. Festiwalu Arcydzieł – 63. Rzeszowskich Spotkań Teatralnych o znaczeniu, potrzebie i przyczynach wprowadzania do repertuaru „odkurzonej” klasyki rozmawia Andrzej Piątek z „Dziennika Teatralnego”.

W Teatrze Siemaszkowej w ostatnich latach w propozycjach sezonów i festiwali znacząco góruje klasyka. Czy dlatego, że polskie sceny cierpią na niedostatek oryginalnych sztuk współczesnych? A może w klasyce rozumianej współcześnie jest to coś, po co szczególnie współcześnie warto sięgać?

Chodzi właśnie o to coś, obraz świata i człowieka, który mieszczą w sobie wielkie teksty literatury, ale też wielkie teksty kultury. Mam tu na myśli mity masowej wyobraźni, po które sięgają teatry, że wymienię kilka tytułów, które już się pojawiły w repertuarze Festiwalu Arcydzieł albo pojawią w tegorocznej edycji: „Kabaret”, „Amadeusz”, „Titanic”, „Drakula”, „Frankenstein”. Cechą wielkich tekstów i tematów jest to, że reprezentują pełnię. Pokazują człowieka, który jest częścią wspólnego losu, a zarazem własnym, niepowtarzalnym bytem i tajemnicą. Bytem, który pragnie zmierzyć się z tą tajemnicą, odkryć ją, jak Faust. Teksty, jeśli są wielkie, rezonują w każdej epoce. To właśnie w wydaniu arcydzieł sztuka staje się najgłębszą opowieścią o człowieku.

Czyż nie chciałoby się by dzieła współczesne przetrwały dziesiątki i setki lat i stały arcydziełami dla następnych pokoleń?

Tyle, że często rozrywa je żywioł rozpadu, nazywany przez badaczy dekonstrukcją. Egzystujemy w ponowoczesnym, pozbawionym trwałych wartości i stabilnych punktów odniesienia świecie. Ten świat, to coraz bardziej przypadkowy zbiór oddzielnych kultur i interpretacji. Myślę, że tęsknota za arcydziełami klasyki jest w gruncie rzeczy tęsknotą za prawdą i wewnętrzną harmonią.

Ten sezon w Siemaszkowej też jest pełen klasyki: „Dzieci z Bullerbyn”, co by nie powiedzieć, klasyka. W bliskim planie „Faust”. Wiosną przyszłego roku „Tango”. Pod koniec sezonu „Inferno”, mniej znany Strindberg. Jeśli to wybór zamierzony, co mu przyświeca?

Każde z tych dzieł jest osobnym wyborem. Arcydzieła, a bez wątpienia mamy z nimi tu do czynienia, nie lubią stać w jednym szeregu, pod jednym mianownikiem. Każde zawiera artystyczną pełnię i samo w sobie usprawiedliwia wprowadzenie do repertuaru. A każda decyzja, żeby się do niego dobrać teatralnie, rodzi się podczas lektury, która porusza wyobraźnię inscenizatora. To poruszenie jest warunkiem dla stworzenia na scenie świata, w który publiczność zapragnie wejść i się w nim zanurzyć. Zawładnąć publicznością – to więc jest to, co przyświeca naszym teatralnym wyborom. Lindgren, Goethe, Mrożek, Strindberg, to są z pewnością mocne argumenty w tej grze teatru dla publiczności.

Rozpoczynający się 4. Festiwal Arcydzieł również wypełnia klasyka. Są tam m.in. „Wiśniowy sad” z Teatru Powszechnego i „Ferdydurke” z Och-Teatru w Warszawie, „Rejs. Historia” z Teatru Nowego w Poznaniu, „CCY – WITKAC-Y Menażeria” z Teatru Witkacego w Zakopanem, „Obiecuję, obiecuję Ci… czyli bajka tylko dla dorosłych” z Teatru Nowe Formy w Warszawie czy „Frankenstein show” z Akademii Sztuk Teatralnych w Krakowie.

Repertuar tego Festiwalu Arcydzieł, to kosz teatralnych obfitości. Nie ciąży nad nim żaden dogmat ideowy czy estetyczny. Będą spektakle, czytania, koncerty, wystawy. Oczywiście, tradycyjnie wieczorne rozmowy o sztuce. Będziemy się na przemian śmiać, bać i wzruszać, czasem „zachodzić w głowę”. Poza wszystkim, Festiwal Arcydzieł to też produkt, który trzeba ładnie opakować i dobrze sprzedać. Ostatecznie o jego wartości, decyduje publiczność.

W tym roku jakie będzie przesłanie Festiwalu Arcydzieł?

To przesłanie zrodzi się dopiero w rozmaitości zdarzeń, kiedy publiczność odczuje na sobie ich moc i urodę. Co do mnie, niech to będzie święto sztuki, która pomaga odkryć, zrozumieć i uwierzyć. By tak było, trzeba uczestniczyć we wszystkich wydarzeniach lub przynajmniej większości, w tym w zestawie spektakli konkursowych. Do czego zachęcam…

Andrzej Piątek

Zdjęcie Archiwum Teatru im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie.

Zostaw odpowiedź

AICT Polska
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.