Przejdź do treści
Старая ссылка на Кракен не работает? Не бегите в Google! Именно этого ждут мошенники. Используйте надежный шлюз, который всегда ведет на актуальное зеркало. Добавьте в закладки kra45.at и забудьте о проблеме поиска ссылок навсегда.

Stanisław Górka – Colas Breugnon okraszony Brassensem

Okiem dramatopisarza, podpatrywacza scen naszych (2):

(Miniatura recenzyjna, jak i miniaturowy teatr z dala od miejskiej cywilizacji)

Stanisław Górka, aktor niezmordowany, szczególnie w wystawianiu monodramów – jak się sam przyznaje – od dłuższego już czasu żongluje piętnastoma monodramami. Spróbujcie, nawet Wy, szlachetni Aktorzy, którzy potraficie wiele, gdy sobie wymażecie z pamięci dysku mózgowego wszystko to, co już dokonane. Zresztą nie kwestia samej pamięci jest w tym istotna, ale i elastyczności kreacyjnej. Trzeba przecież umiejętnie, na czas przestawiać zwrotnice, by w nagłej kraksie nie zderzyli się np. Bułhakowy Konsultant z kopytem (pierwotny tytuł z 1928 r. późniejszej powieści „Mistrz i Małgorzata” tego wybitnego pisarza) z niemniej chytrym, przebiegłym i bezczelnym Iwanem Aleksandrowiczem Chlestakowem, lecz o znacznie mniej demoniczno-metafizycznych możliwościach urzędniczego oszusta.

15 czerwca byłem w Kopkach nad Świdrem na popisowym spektaklu Stanisława Górki – doskonałym monodramie wg. słynnej powieści „Colas Breugnon” z 1919 r. Romain Rollanda z piosenkami Georgesa Brassensa, które zostały bardzo zgrabnie i adekwatnie wplecione w tekst monodramu. Najważniejsza w tej symbiozie była stylistyka francuskiego barda idealnie współgrająca z tekstem Noblisty. Nie tylko pomysł, ale i wykonanie mistrzowskie spektaklu obszernego, a przecież nieustannie wciągającego widza w tysiące figur, gestów, interpretacyjnych kolorowych szaleństw niezmordowanego Aktora, który się dwoił i troił na niewielkiej Scenie Letniej Teatru Pod Górkę, odległej od Warszawy niespełna 40 km.

Warto tam jeździć, nie tylko dla uroczyska, w którym rzecz się odbywa, nie tylko dla niezwykłej gościnności Gospodarzy, wypieków przepysznych i wina iście burgundzkiego, dla klimatu stworzonego przez Stanisława – w jego grze, i w pieśni, i w misyjnym uniesieniu, polegającym na wierze w sztukę i wielostronne, w tym erotyczne, niemalże o rabelaisowskim humorze przekorne smaki życia.

Już po chwili wierzy się, że nie Stanisław Górka przemawia do nas ze sceny, tylko sam Colas Breugnon, żywy, niezwykle ekspresyjny, zmienny, cielesny, trochę przybrudzony ciesielskimi trocinami (najprostsza, najlepsza scenografia ze stolarskimi rekwizytami). I jest moment, na który czekałem, moment niepostrzeżenie dla mnie kulminacyjny, zwycięski, kiedy nie ludzików Colas wyheblował, nie własną trumnę, nie śmierć w zarazie, której się wykręcił, tylko prawdziwą duszę. Zwróćcie na to uwagę. Jest tam też wiele innych zwycięstw tarzającego się we własnych niemożnościach i pragnieniach bohatera spektaklu, którego trudno odróżnić od aktora, bo ten ostatni już nas uwiódł. Publiczność przyjęła sztukę z wielkim aplauzem. Udzieliło się to też mojej Zofii, która potrafi być wybredna. Bezpośrednio po ostatnich kwestiach wygłoszonych przez Górkę wyrwałem się ja spontanicznie z najkrótszą, a błyskawiczną recenzją. Zwracając się do dobrze mi znanego Mistrza, rzekłem: „Stanisławie, od początku byłeś i jesteś Colas Breugnon, i to nielichym, ale chyba nigdy nie miałeś pod górkę”. Pojedźcie tam, sprawdzicie sami, czy ktoś mający taki zapał, tyle animuszu i energii, tyle natchnienia w mistycznie zagubionym spojrzeniu, czasem uniesiony, czasem złachany, który się oddaje nie wiadomo, czy bardziej sztuce, czy widzom, co na jedno wychodzi, jeśli widzami są ludzie wrażliwi i myślący, a nie tylko ulubieniec Pana i tych, co kochają naturę – domownik, asystent w psiej, białej skórze, który się uwalił na widowni pod moimi nogami. Nie pamiętam, jak się wabi, ale zaraz go polubiłem. Zachowywał się wspaniale. Wyglądało, że wiele rozumie. Pomyślałem sobie wtedy, że wielu ludzi mogłoby mu pozazdrościć.

Grzegorz Walczak

___________________________

Stanisław Górka w monodramie „Colas Breugnon” wg Romain Rollanda

Teatr Pod Górkę w Kopkach, 15. 06. 2025 .

Zostaw odpowiedź

AICT Polska
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.