To niezwykłej urody spektakl gustowny za sprawą pięknie animowanych płócien malarskich, muzyki spotęgowanej głosami przyrody oraz tańców, w czasie których artyści szybują na linach pod pułapem. Różne dziedziny sztuki przenikają się i dialogują tworząc nowe konteksty i możliwości interpretacyjne – pisze Andrzej Piątek o spektaklu „Chełmoński. Dźwiękiem malowane” wg. scenariusza i w reżyserii Anny Osiadacz, z muzyką Macieja Muraszki, w FiIharmonii Podkarpackiej w Rzeszowie na 64. Muzycznym Festiwalu w Łańcucie.
Muzyka o zmiennych nastrojach została specjalnie napisana do wybranych obrazów Józefa Chełmońskiego dla Orkiestry Synestezja – kolektywu muzyczno-performatywnego, który wrażliwie interpretuje sztukę wizualną i literaturę poprzez muzykę i dźwięki.
Szczególnie przemawia tu wizualnie i dźwiękiem piękna, rzewna kołysanka śpiewana przez chłopkę dziecku. Coraz to ustępująca odgłosom polowania, z okrzykami jeźdźców i szczekaniem psów pędzących za zwierzyną.
Animacje obrazów są dziełem Zygmunta Fita, Mai Richter-Mąki, Artura Mąki, Artura Żoka i Mariusza Olejniczaka – grafików i animatorów, z doświadczeniem w studio Hanna-Barbera Cartoons, skupionych w projekcie Koncept Kultura, nagradzanych na festiwalach w krajach Europy, USA i Japonii. W tym projekcie założyli sobie jak najwierniej oddać klimaty dzieł Chełmońskiego i efekt tego jest – świat artysty rzeczywiście ożywa i żyje, stając się odbiorcom bliski.
Niezwykłość spektaklu Osiadacz i Kister-Okoń polega na bogactwie wrażeń odczytywanych wprost z malarstwa Chełmońskiego. Z jego fascynacjami przyrodą, naturą i wiejskimi obyczajami. Znanego z fantastycznych pejzaży („Babie lato” 1875 r.), przedstawiających ptactwo („Kuropatwy na śniegu” 1891r.) i konie, z niezwykłą dynamiką, precyzją i perspektywiczną doskonałością („Czwórka” 1881r.).
Taniec ptaków, w którym artyści baletu – Anna Czarnecka, Zuzanna Klajman i Kacper Jura – unoszą się nad sceną w symbiozie z animowanymi obrazami Chełmońskiego, stwarza atmosferę bliską metafizyce. Zapraszając w podróż pełną magii, gdzie pędzące po śniegu konie kontrastują z dostojnym tańcem żurawi, a barwy i dźwięki otaczają widzów, otwierając im drzwi do świata, który Chełmoński pozostawił na swoich płótnach.
Spośród 11 muzyków Synesthesia Orchestra, każdy wnosi indywidualne brzmienia, w doskonałej harmonii z pozostałymi. Ich muzyka pulsuje różnorakimi rytmami, pięknie interpretując sztukę wizualną, gwarantując niezapomniane emocje.
Uderza w spektaklu połączenie baletu z powietrzną akrobatyką, przez artystów z Teatru Tańca Mira-Art. Majestatyczny taniec ptaków, w którym unoszą się nad sceną, alegoryczny taniec śmierci krążącej po puszczy w trakcie polowania czy dynamiczne tańce ludowe, wszystko to cudownie podkreślają piękne kostiumy i wysmakowanie dobrane światło.
Andrzej Piątek
N/z Fragment tańca żurawi – artyści baletu Anna Czarnecka i Kacper Jura.
Fot. Archiwum Filharmonii Podkarpackiej w Rzeszowie
