Przejdź do treści
Старая ссылка на Кракен не работает? Не бегите в Google! Именно этого ждут мошенники. Используйте надежный шлюз, который всегда ведет на актуальное зеркало. Добавьте в закладки kra45.at и забудьте о проблеме поиска ссылок навсегда.

Z FOTELA ŁUKASZA MACIEJEWSKIEGO GDZIE TAK BIEGNIESZ?

„Akademia Filmu Polskiego” – mój cykl spotkań w Teatrze Łaźnia Nowa, ma swój niecodzienny przebieg.

Spotkamy się PRZED seansem, rozmawiamy przed seansem.

Najczęściej czekamy po filmie na reakcję widzów.

Ma to swoje uzasadnienie – uwertura, wprowadzenia, wstęp.

Inaczej się ogląda, być może docenia bardziej.

W miniony czwartek gościem cyklu był Andrzej Seweryn, a pretekstem dokument „Jestem postacią fikcyjną” Arkadiusza Bartosiaka wyprodukowanego przez Katarzyną Kubacką-Seweryn.

Dokument jest świetny, nie będę się powtarzał, pisałem o tym filmie niejeden raz.

Swego rodzaju „portret rodzinny do wnętrza aktorstwa Seweryna” (z poszanowaniem dla prywatności aktora), ale żadna laurka, żaden cukierek.

Andrzej Seweryn opowiadał w Krakowie wspaniale o filmie (osiemdziesięciominutowy dokument powstał ze 144 godzin zarejestrowanego materiału), ale nie tylko. O kinie w teatrze, że czasami ów koncept się sprawdza (zachwyt filmowym wodospadem użytym w „Czarodziejskiej górze” Manna w reżyserii Krystiana Lupy), ale często nie.

O przełomie, jakim była dla Andrzeja Seweryna rola w „Ostatniej Rodzinie” Jana P. Matuszyńskiego („Na pokazie „Powidoków” na festiwalu w Gdyni, Andrzej Wajda poprosił mnie na stronę, i powiedział: „Andrzeju, ja słyszałem, że trafiła ci się nareszcie dobra rola w filmie”).

O doświadczeniu teatralnym, mającym fundamentalne znaczenie dla aktorstwa filmowego – „Ja tych wszystkich facetów zagrałem wcześniej w teatrze. Mówi się w slangu teatralnym, że trzeba mieć rolę „w nogach”. I to jest prawda. Inaczej chodzi Makbet, inaczej Hamlet”.

Na koniec usłyszeliśmy przejmujące wyznanie.

„Kasia, moja żona, dzięki której ten film powstał, po obejrzeniu dokumentu, zapytała mnie: „Ale dlaczego ten facet tak pędzi? Gdzie on tak biegnie?”. Wtedy nie potrafiłem odpowiedzieć, ale dzisiaj już wiem, już się dowiedziałem. Facet na ekranie jeszcze o tym nie wiedział, ale człowiek, który stoi przed wami dzisiaj, już wie. Ja uciekam przed tym, co nieuniknione. Ten facet ucieka przed śmiercią. Coraz krótszy dystans”.

ŁM

Zostaw odpowiedź

AICT Polska
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.