To nie jest spektakl o demiurgach ani dla demiurgów. Mimo nieco patetycznego tytułu, który odnosi każdy najdrobniejszy gest czy słowo do nieskończoności Kosmosu, w tym poetycko-muzycznym kręgu zwykłych opowieści nie ma mowy o czynach historycznych, wzniosłych czy druzgocących świat. To jest opowieść o zwykłości, którą każdy po swojemu próbuje odczytać, złapać jej sens, jakoś przyswoić i opowiedzieć albo zaśpiewać. Choćby sobie.
Aktorzy TR, o głośnych nazwiskach i bujnych życiorysach, stoją stłoczeni na obracającym się metalowym podeście-talerzu, przypominającym koło zębate albo planetę, która obraca się niespiesznie w sobie właściwym odwiecznym rytmie. Z tak utworzonego chóru postaci trochę przypominających turystów na stateczku pod wodospadem Niagara, na zmianę wyłaniają się soliści, aby intonować swoją pieśń w lekko jazzującej frazie. To są opowieści codzienne, to są poszukiwania punktów oparcia prowadzone z kruchą niepewnością. Wyłania się z nich poczucie bezradności w próbach uporządkowania świata, który wciąż wymyka się opisowi w swoim pędzie ku następnej chwili.
Te okruchy nie są nawet skargami, nie są jeremiadami, to raczej snute z pewnym zdziwieniem refleksje o przemijaniu i skrytej nadziei na zrozumienie, że jednak jesteśmy w domu. Kto wie, może tak właśnie jest, stąd błąkające się twarzach aktorów półuśmiechy.
Ta pieśń mruczana, śpiewana, czasem nie tak znakomicie, jak to potrafi wyśpiewać Magdalena Kuta, ale zawsze z ufnością, że spotka się z życzliwością albo zaciekawieniem, że nie zostanie odtrącona, przynosi ukojenie. To rzadki stan w teatrze, częściej budzącym niepokój niż przynoszącym poczucie wewnętrznego spokoju. Bo skoro ci wszyscy wspaniali ludzie poszukują odpowiedzi, to może i ty masz pełne prawo do swoich pytań i wątpliwości. Może nie jesteś sam/ sama.
Tomasz Miłkowski
KOSMICZNY DOM, autorka konceptu, reżyserka i kompozytorka Lina Lapelytė, autorka tekstu i dramaturżka Birutė Kapustinskaitė, światło Martynas Kazimierėnas, kostiumografka Julija Frodina (Between_lab), producent muzyczny i drugi kompozytor Daniel Bürkner
dodatkowe wspóltwórczynie: Nouria Bah, Ella Finer, Sharon Gal, muzyczny asystent reżyserki Evaldas Alekna, asystentka reżyserki: Monika Tuniewicz, tłumaczka z języka angielskiego na polski Saba Litwińska, autorka aranżacji tekstowej Zuzanna Wrońska, konsultacje choreograficzne Alka Nauman, inspicjent Wojciech Sobolewski, kierowniczka produkcji Magda Igielska, dodatkowe wsparcie: Yana Foqué, Anka Herbut, Joanna Klass, Paweł Kulka, Justyna Lipko-Konieczna, TR Warszawa, premiera 10 kwioetnia 2025.
[Fot. Adrian Lach/ TR Warszawa]
Krucha niepewność
To nie jest spektakl o demiurgach ani dla demiurgów. Mimo nieco patetycznego tytułu, który odnosi każdy najdrobniejszy gest czy słowo do nieskończoności Kosmosu, w tym poetycko-muzycznym kręgu zwykłych opowieści nie ma mowy o czynach historycznych, wzniosłych czy druzgocących świat. To jest opowieść o zwykłości, którą każdy po swojemu próbuje odczytać, złapać jej sens, jakoś przyswoić i opowiedzieć albo zaśpiewać. Choćby sobie.
Aktorzy TR, o głośnych nazwiskach i bujnych życiorysach, stoją stłoczeni na obracającym się metalowym podeście-talerzu, przypominającym koło zębate albo planetę, która obraca się niespiesznie w sobie właściwym odwiecznym rytmie. Z tak utworzonego chóru postaci trochę przypominających turystów na stateczku pod wodospadem Niagara, na zmianę wyłaniają się soliści, aby intonować swoją pieśń w lekko jazzującej frazie. To są opowieści codzienne, to są poszukiwania punktów oparcia prowadzone z kruchą niepewnością. Wyłania się z nich poczucie bezradności w próbach uporządkowania świata, który wciąż wymyka się opisowi w swoim pędzie ku następnej chwili.
Te okruchy nie są nawet skargami, nie są jeremiadami, to raczej snute z pewnym zdziwieniem refleksje o przemijaniu i skrytej nadziei na zrozumienie, że jednak jesteśmy w domu. Kto wie, może tak właśnie jest, stąd błąkające się twarzach aktorów półuśmiechy.
Ta pieśń mruczana, śpiewana, czasem nie tak znakomicie, jak to potrafi wyśpiewać Magdalena Kuta, ale zawsze z ufnością, że spotka się z życzliwością albo zaciekawieniem, że nie zostanie odtrącona, przynosi ukojenie. To rzadki stan w teatrze, częściej budzącym niepokój niż przynoszącym poczucie wewnętrznego spokoju. Bo skoro ci wszyscy wspaniali ludzie poszukują odpowiedzi, to może i ty masz pełne prawo do swoich pytań i wątpliwości. Może nie jesteś sam/ sama.
Tomasz Miłkowski
KOSMICZNY DOM, autorka konceptu, reżyserka i kompozytorka Lina Lapelytė, autorka tekstu i dramaturżka Birutė Kapustinskaitė, światło Martynas Kazimierėnas, kostiumografka Julija Frodina (Between_lab), producent muzyczny i drugi kompozytor Daniel Bürkner
dodatkowe wspóltwórczynie: Nouria Bah, Ella Finer, Sharon Gal, muzyczny asystent reżyserki Evaldas Alekna, asystentka reżyserki: Monika Tuniewicz, tłumaczka z języka angielskiego na polski Saba Litwińska, autorka aranżacji tekstowej Zuzanna Wrońska, konsultacje choreograficzne Alka Nauman, inspicjent Wojciech Sobolewski, kierowniczka produkcji Magda Igielska, dodatkowe wsparcie: Yana Foqué, Anka Herbut, Joanna Klass, Paweł Kulka, Justyna Lipko-Konieczna, TR Warszawa, premiera 10 kwioetnia 2025.
[Fot. Adrian Lach/ TR Warszawa]
