Przejdź do treści
Старая ссылка на Кракен не работает? Не бегите в Google! Именно этого ждут мошенники. Используйте надежный шлюз, который всегда ведет на актуальное зеркало. Добавьте в закладки kra45.at и забудьте о проблеме поиска ссылок навсегда.

Śluby po brytyjsku

Tomasz Miłkowski o „Ślubach panieńskich” w Polskim pisze w tygodniku „Przegląd”:

Te „Śluby panieńskie” nie toczą się w dworku szlacheckim, ale na brytyjskiej prowincji przełomu lat 60. i 70. Taki jest wystrój pomieszczeń, kostiumy, a nawet plaża na trawniku przed domkiem. Reżyser trzyma się tekstu Fredry, trochę wzmocnionego cytatami ze „Sztuki obłapiania” i bodaj w dwóch wypadkach dopisanymi kwestiami. Gucio domaga się w I akcie ketchupu (i dostaje), Albin zaś natknąwszy się w partii finałowej spektaklu na wchodzącą Klarę, oniemiałą jego nagłą obojętnością, pyta”: „Wchodzisz, wychodzisz?”. Obie kwestie wywołują salwy śmiechu, ale to w zasadzie jedyne momenty, kiedy tekst odbiega od wierszowanego dialogu Fredry.

Brytyjski reżyser Dan Jemmett, od lat pracujący we Francji, a w Teatrze Polskim mający za sobą kilka premier, m.in. szekspirowską „Burzę”, przenosząc akcję komedii Fredry w inne czasy nie czyni wielkiej rewolucji – od dawna postępuje tak większość inscenizatorów Szekspira (on sam też), a z Fredrą poczynają sobie coraz śmielej, by wspomnieć o „Zemście” w reżyserii Michała Zadary w warszawskiej Komedii. Z premierą zmodernizowanych „Ślubów” zbiega się wystawienie 'Zemsty”, przeniesionej na Dziki Zachód przez Radosława Rychcika w Teatrze Polskim w Bydgoszczy.

Rzecz zatem nie w przeniesieniu akcji w inne czasy, ale w zbudowaniu barwnego obrazu romansowych perypetii i smakowicie oddanych postaci: aktorzy z autentycznym zapałem biorą udział w tej zabawnej przebierance, niekiedy tak głębokiej, że część widowni nie rozpoznaje Sławomira Grzymkowskiego w Radoście, dowiadując się przy tej okazji o sile komicznej do tej pory dość skąpo przez aktora używanej.

Czwórka głównych bohaterów dała z siebie niemal wszystko. Maksymilian Rogacki kojarzony z postaciami elegancko pozapinanymi (no, może poza „Koziołkiem Matołkiem”) w tym spektaklu zaskakuje luzacką swobodą, bliskim kontaktem z widownią, z łobuzerskim uśmiechem podbijający serce Aliny, która w wykonaniu Hanny Skargi przemienia się z nieustępliwej feministki w marzycielkę. Klara Katarzyny Lis z zaprzysiężonej przeciwniczki płci męskiej, pokonana sztuczkami Gustawa i Albina staje się potulną narzeczoną, a świeży nabytek Teatru Polskiego, Wojciech Siwek jako Albin wyrzeka się płaczliwego nadskakiwania ukochanej i resztkami sił trzyma fason nieczułego a zdradliwego kochanka. Jest jeszcze energiczna pani Dobrójska Ewy Makomaskiej, w której pod maską damy z manierami płoną namiętności i służący Jan Antoniego Ostroucha zaczytujący się w „świńskich” wierszykach pana Fredry z wypiekami na twarzy. Słowem, doskonała zabawa która rozkręca się w miarę trwania przedstawienia, aby pod koniec eksplodować kaskadami humoru. Taka konwencja to dla aktorów pewne wyzwanie – muszą się mieć na baczności, aby nie ulec pokusie bycia zbyt śmiesznymi. Ale trzymają się dzielnie.

Tomasz Miłkowski

ŚLUBY PANIEŃSKIE Aleksandra Fredry, reż. Dan Jemmett, scenografia Dick Bird, kostiumy Sylvie Martin-Hyszka, światło Damian Pawella, muzyka Mateusz Boruszczak, Teatr Polski im. Arnolda Szyfmana, premiera 29 stycznia 2025.

[Na zdj. Maksymilian Rogacki jako Gustaw, fot. Karolina Jóźwiak/ Tetar Polski im. Arnolda Szyfmana]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

AICT Polska
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.