Przejdź do treści
Старая ссылка на Кракен не работает? Не бегите в Google! Именно этого ждут мошенники. Используйте надежный шлюз, который всегда ведет на актуальное зеркало. Добавьте в закладки kra45.at и забудьте о проблеме поиска ссылок навсегда.

Biznes od kuchni

Tę premierę będzie się pamiętać! Atmosfera wydarzenia. Elegancko. Każdy widz witany z uśmiechem. Naparsteczki wódeczki.

Przystrojona kawiarnia zaczyna pękać w szwach. Przyjęcie weselne? Ależ tak!

Panna młoda w bieli i w welonie. Pan młody pod muchą. „Gorzko, gorzko!”

Otwiera się biała ściana, za którą czeka sala teatralna. Najpierw upojne tango młodej pary. Brawo!

Następuje apoteoza panny w welonie. Panowie drużbowie wnoszą na ramionach tę boginię miłości w przestrzeń teatru i samotności…

Słychać rzewny i monumentalny kobiecy wokal, skądś znajomy. Światło cudne, świątynne.

Panna i mężczyźni zwracają się do gości, prosząc o zajęcie foteli na widowni. Następuje niemal symboliczna zamiana miejsc. W kawiarni zostają bohaterowie wieczoru. Wszak zaczną prowadzić biznes pełni wiary we własną sprawczość. Goście pozostają świadkami, nieco zaniepokojonymi czy przedsięwzięcie rentowne. Z oddalenia foteli teatralnych widać w perspektywie całą kawiarnio-księgarnię. Najpierw wielki zapał. Potem remont. Kontrola sanepidu. Klienci, różni. Poetyckie ego właściciela biznesu.

Obawy żony. Intrygi. Oszustwa przyjaciela-wspólnika.

Sex na ladzie barowej. Kontrola skarbówki. Akcja się coraz szybciej rozwija bezlitośnie dla byłej, młodej pary.

Wspomnienie apoteozy „Oj, chmielu, chmielu…”

Autorka scenariusza toczy swoją, ulubioną formę burleski, a reżyserka jej w tym brawurowo pomaga. Przez cały czas towarzyszy nam zderzenie pierwiastka wzniosłości ze śmiesznością. Słów pada niewiele. Znaczenia i sensy realizowane są w obrazach, etiudach aktorskich, w dynamicznym ruchu i agresywnej ścieżce dźwiękowej. Ważną funkcję pełni wspomniana już rozsuwająca się ściana między kawiarnią a widownią. Składa się ona z kilku białoczarnych, ruchomych segmentów animowanych przez wykonawców w zależności od potrzeb dramaturgicznych. Całość widowiska spina stosownie użyta ludowa pieśń „Oj, chmielu, chmielu”, monumentalnie zaaranżowana, która nie pozwala zapomnieć, że zdarzenie zaczęło się od miłości.

Sukcesem autorki i reżyserki w jednej osobie jest próba odwołania się do źródeł teatru. Katastrofa głównych bohaterów przypomina niemal tragedię grecką w atmosferze ludyczności i zabawy, oczywiście. Oto młoda i młody, żona i mąż, kobieta i mężczyzna potrzebują całkiem współczesnej terapii.

Bo jak powiedział poeta:

…”miłość zupełna jest zawsze szczęsną!… dlatego, że jest!”

Grzegorz Mrówczyński

Zostaw odpowiedź

AICT Polska
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.