„Zemsta. Dell’arte” wg Aleksandra Fredry w reż. Matteo Spiazziego w Teatrze Gry i Ludzie w Katowicach. Pisze Michał Centkowski w „Przeglądzie”.
W związku z rokiem fredrowskim w repertuarach krajowych scen nastąpił prawdziwy renesans dzieł hrabiego. Wśród licznych inscenizacji „Zemsty” trudno jednak odnaleźć propozycję naprawdę oryginalną. Do wyjątków należy spektakl katowickiego Teatru Gry i Ludzie.
Włoski reżyser Matteo Spiazzi wystawił sztukę Fredry w konwencji komedii dell’arte. Ten prosty w gruncie rzeczy zabieg okazał się zaskakująco udany. Opowieść o miłosnej intrydze i sąsiedzkich swarach, stanowiąca bezlitosną satyrę na sarmackie obyczaje, dobrze współgra z rytmem i poetyką włoskiej komedii ludowej wraz z jej charakterystycznymi figurami.
Zwaśnionych Starców odgrywają tu Cześnik (Karol Gaj) z Rejentową (Anna Stępień), pyszałkowatego Kapitana Papkin (Michał Piotrowski), a sprytną Kolombinę odnaleźć można w postaci Podstoliny (Anna Kandziora) i Klary (Katarzyna Dudek).
Siłą widowiska prócz dobrego zespołowego aktorstwa jest warstwa wizualna. Prostą scenografię (Maciej Nogieć), którą tworzy wysoka, szara ściana, pełna zmyślnie rozmieszczonych drzwi, przełamują efektowne kostiumy (projektu Anny Kandziory) oraz maski (odpowiada za nie Roberto Maria Macchi) i peruki (Matteo Corsi).
Data publikacji oryginału:
11.03.2024
fot. mat. teatru
