„Stramerowie” Mikołaja Łozińskiego w reżyserii Tomasza Cyza.
Tylko kilka razy zagrane w Big Booku, a chciałoby się więcej, częściej, i – jak słyszę – szanse na to są.
Głośna, zasłużenie głośna, opowieść o Tarnowie i reszcie świata, o Stramerach-Łozińskich, o losach żydowskich i polskich, a w tym spektaklu, także może przede wszystkim o wojnie. Wojnie w nas. Wojnie, która zyskuje kolejne nazwy i liczebniki, ale wciąż ma w sobie tę samą, brutalno-tchórzowsko-bohaterską otoczkę.
Zuzanna Lit, Karolina Bruchnicka, Weronika Humaj i Józef Pawłowski: z życia grają, z literatury są, z pamięci, z niepamięci, ze wzruszenia.
A Tomasz Cyz, tarnowianin przecież, z miłością ten świat pokazał.
Łukasz Maciejewski
[Foto: Julia Dacka / Big Book]
