Na środku sceny/przestrzeni gry sterta śmieci, prawie wysypisko jak w dramacie Tadeusza Różewicza „Stara kobieta wysiaduje”.
Kiedy spektakl się zaczyna, gramoli się ze środka On. Wkrótce zaczyna mówić słowami Szekspira. Kim jest? Bezdomnym? Wyrzuconym na śmietnik Makbetem? Bezrobotnym aktorem, który dla dodania sobie ducha zaczyna odgrywać sam przed sobą sceny z Szekspirowskiej tragedii?
Może kiedyś grał Makbeta, może nim był. Jedno jest pewne: teraz znalazł się na wysypisku historii, na marginesie – nikomu już niepotrzebny, odtrącony. Być może dlatego wraca do chwil nadziei i chwały, kiedy nagle, zaskakująco dla siebie, zaczyna piąć się w górę hierarchii. Nie potrafi się zatrzymać, mamiony przepowiedniami, ponaglany przez żonę. Wkracza na ścieżkę bez powrotu. Zostaje zbrodniarzem, który dla władzy, a potem jej utrzymania gotów jest popełnić największą niegodziwość. Choć – jak sugerują twórcy monodramu – może to tylko projekcje umysłu bohatera, rozwibrowanego urojeniami, niebezpiecznymi złudami i groźnymi namiętnościami. W takim wypadku byłby jeszcze dla niego ratunek.
Oto historia Makbeta, bohatera najbardziej pechowej tragedii Szekspira, tak dalece pechowej, że w Szkocji na afiszach podawało się tytuł „Tragedia szkocka”, byle tylko nie wymienić przeklętego imienia.
Peter Cizmar jednak nie jest Makbetem, nawet się w niego wciela, ale kreuje na oczach widzów, przywołując jego losy i rozmaite sytuacje, które go dotyczą. Opowiada to wszystko w 27 epizodach znaczących drogę, jaka przebywa bohater szekspirowskiej tragedii od rycerza pełnego chwały po zaszczutą w swojej twierdzy ofiarę, na którą tra polowanie.
Cizmar opowiada tę historię zwyczajnie, nie próbuje nikogo wprost naśladować, ale odmienia nastroje i buduje klimat grozy. Osiąga apogeum ostatecznego zamknięcia w pułapce w scenie Lady Makbet, która nie może domyć swych rąk znaczonych plamami przelanej krwi. Ta scena budzi prawdziwy lęk, przypominając siłą ekspresji pamiętny epizod(gr. epeisódios = wtrącony), 1. scena w dramacie, niemają... More z filmu Kurosawy „Tron we krwi”.
Opowieść o Makbecie wyniesionym na szczyt, a potem powalonym w teatrze Petera Cizmara brzmi wiarygodnie. Precyzyjna adaptacja(łac. adaptare = przystosowywać), przystosowanie utworu li... More Klaudyny Rozhin buduje napięcie, tworzy rodzaj zaciskającej się pętli na szyi bohatera.
Monodram powstał wiele lat temu – aktor(łac. actor), osoba grająca jakąś rolę w teatrze lub fi... More przewędrował z nim wiele krajów, wiele razy bywał w Polsce, wciąż budząc zaciekawienie odmiennym sposobem ujęcia figury Makbeta, zgodnie z pytaniami, jakie postawili sobie jego twórcy, podając wątpliwość jego tożsamość. Stąd niepokojące pytania: „Czy naprawdę jest mordercą? A może wydarzenia, które odgrywa, są tylko projekcjami jego umysłu? Egoistycznego umysłu, który zadaje mu ból. Cierpienie stwarza jednak możliwość przebudzenia. Czy mu się uda? Czy miecz przetnie iluzję? Czy Makbet się przebudzi?”.
Peter Cizmar prowadzi ze swoim bohaterem i widzami psychologiczną grę, w której idzie o dotarcie do własnego ja.
Tomasz Miłkowski
MACBETH. Człowiek, który zabił sen Williama Szekspira, monodram Petera Čižmára, adaptacja, scenografia i reżyseria: Klaudyna Rozhin, przekład tekstu, Zora Jesenska, produkcja Divadlo Kontra ze Spiskiej Nowej Wsi w Słowacji, 19. mája 2013.
Pokaz w Teatrze Druga Strefa na zakończenie 5. edycji cyklu #PolacyRobiąTeatr #PolkiRobiąTeatr, 2 grudnia 2023.
[Na zdj; Spotkanie po spektaklu w Drugiej Strefie]
