„Wstyd” Modzelewskiego nazwałbym komediodramatem, czyli czymś, co ma elementy i zabawne, a takie przecież jest nasze życie, ale również momenty przejmujące i tragiczne – mówi PAP reżyser Wojciech Malajkat. Premiera „Wstydu” na scenie Garnizonu Sztuki w Warszawie – w poniedziałek, 9 października.
„Przedstawienie Wstydu, które miało prapremierę cztery lata temu w Teatrze Współczesnym w Warszawie, jest zupełnie inne od tego spektaklu. I to jest dla mnie wielkie odkrycie, bo bardzo lubię ten tekst Marka Modzelewskiego” – powiedział reżyser. „Kiedy otrzymałem propozycję, żeby wrócić do niego z nową obsadą – to okazało się, że powstało całkiem inne przedstawienie o diametralnie innych psychofizycznych konstrukcjach postaci” – wyjaśnił Wojciech Malajkat, dodając, że „rzadko lubi wracać do zrealizowanych już tekstów”.
„Wstyd Modzelewskiego nazwałbym komediodramatem, czyli czymś, co ma elementy i zabawne, a takie przecież jest nasze życie, ale również momenty przejmujące i tragiczne” – mówił. „Całe nasze życie jest komediodramatem, więc kolejna odsłona +Wstydu+ też będzie opowiadać o życiu; o tym, jak ciężko coś zaplanować, a potem, jak się z tego planu wykaraskać” – tłumaczył.
Przypomniał, że na scenie „w niecodziennych okolicznościach spotykają się dwie pary potencjalnych teściów”. „Najpierw nie dochodzi do ślubu i – siłą rzeczy – wesele, choć wszystko jest już przygotowane, także przestaje mieć sens” – mówił. „Te dwie pary spotykają się i najpierw próbują przeanalizować, dlaczego to się nie udało, a potem wywlekają sobie najrozmaitsze przykre rzeczy” – powiedział reżyser.
Zwrócił uwagę, że Wstyd jest o tym, gdzie są granice ludzkiego wstydu i czy w ogóle istnieją”. „Czy coś, co dla kogoś jest wstydem, jest takim samym wstydem dla nas. Zdaje się, że obie te pary mają gdzie indziej te granice ustawione – stąd też dochodzi do poważnej kolizji” – wyjaśnił.
„Myślę, że publiczność przejrzy się w tym przedstawieniu i w tych bohaterach jak w zwierciadle. To również jest tajemnica tego tekstu, iż on opowiada o nas współczesnych” – tłumaczył. „Bardzo wiele moim aktorom daję z własnych przeżyć i obserwacji, bo to jest fenomenalne lustro, w którym przeglądają się wszyscy. Chyba dlatego publiczność tak lubi ten tekst i film Teściowie, który powstał na jego kanwie” – ocenił.
Pytany, czy w nowym spektaklu chciał podkreślić różnicę statusów społecznych i stylów życia obu par, Malajkat powiedział: „te stereotypy są zapisane w tekście i trochę się narzucają”. „Nie eksponujemy tego. Ja nie lubię realizować się w sztuce w taki jednoznaczny, oczywisty sposób. Lubię niuanse i odcienie szarości” – powiedział. „Nie posługujemy się tu banałami. Te stereotypy są w tym komediodramacie zapisane i korzystamy z nich, ale nie nachalnie” – wyjaśniał reżyser.
„To przedstawienie zostało zaplanowane w taki sposób, żeby po premierze ruszyło w Polskę” – mówił. „Scenografia jest lekka, przenośna. To taki namiot weselny, który napotykałem wielokrotnie, jadąc z Mazur, z moich rodzinnych stron. Ławki biesiadne, ogrodowe mebelki, skrzynki z napitkami” – zaznaczył Malajkat.
„Wstyd to studium ludzkich relacji, egoizmu, bólu i dążenia do zrozumienia siebie nawzajem. Modzelewski przedstawia psychologiczny portret rodziny, która musi zmierzyć się z trudnymi wyborami i sekretami z przeszłości” – czytamy w zapowiedzi spektaklu.
Jak wyjaśniono, „Małgorzata, odgrywana przez Annę Dereszowską, to postać pełna niechęci wobec swojej niedoszłej synowej”. „Jej kapryśna i niewdzięczna natura wydaje się źródłem konfliktu. Andrzej, grany przez Wojciecha Zielińskiego, również ma swoje tajemnice i grzechy przeszłości, które przyczyniają się do trudności w rodzinie” – napisano. „Wanda, w wykonaniu Mariety Żukowskiej, to postać, która ewoluuje w trakcie sztuki. Tadeusz, w interpretacji Szymona Bobrowskiego, jest postacią, która rozważa czy szantaż, czy załagodzenie sytuacji jest bardziej korzystne” – czytamy na stronie teatru.
„Zderzenie dwóch całkowicie odmiennych rodzin – od pochodzenia, przez status społeczny, aż po styl życia i gusty – jest kanwą dla wydarzeń, które z każdą minutą stają się coraz bardziej ekscytujące. Zdezorientowani i zszokowani rodzice narzeczonych próbują opanować sytuację. […] Z upływem czasu uprzednio grzeczne konwersacje przeradzają się w otwarte konflikty, które ostatecznie prowadzą do wybuchu emocji” – napisano w zapowiedzi.
Autorem sztuki jest Marek Modzelewski. Reżyseria – Wojciech Malajkat. Kostiumy zaprojektowały Zuzanna Kolanowska i Zuzanna Gąsiorowska, a scenografię – Wojciech Malajkat. Występują: Anna Dereszowska (Małgorzata), Marieta Żukowska (Wanda), Szymon Bobrowski (Tadeusz) i Wojciech Zieliński (Andrzej).
Premiera Wstydu Teatru Spektaklove – 9 października o godz. 20 na scenie Garnizonu Sztuki (ul. Konopnickiej 6) w Warszawie. Kolejne przedstawienia będą prezentowane 29 października w Centrum Kultury 105 w Koszalinie oraz 30 października w Teatrze Współczesnym w Szczecinie.
Sceniczną prapremierę Wstydu Malajkat przygotował 13 września 2019 r. w Teatrze Współczesnym w Warszawie z Izabelą Kuną, Agnieszką Suchorą, Jackiem Braciakiem i Mariuszem Jakusem w obsadzie.
Jacek Braciak za rolę Andrzeja w tym przedstawieniu otrzymał w 2000 r. Nagrodę im. Aleksandra Zelwerowicza miesięcznika „Teatr” za najlepszą męską kreację aktorską w sezonie 2019/2020 oraz został laureatem pierwszej nagrody aktorskiej na 61. Kaliskich Spotkaniach Teatralnych – Festiwalu Sztuki Aktorskiej (2021). Iza Kuna otrzymała na kaliskim festiwalu drugą nagrodę aktorską za rolę Małgorzaty w tym spektaklu, a Agnieszka Suchora trzecią nagrodę aktorską za rolę Wandy. W głosowaniu publiczności Wstyd otrzymał również miano „Naj-Bogusławskiego spektaklu” 61. Kaliskich Spotkań Teatralnych.
Sztuka Modzelewskiego stała się kanwą napisanego przez niego scenariusza filmu fabularnego Teściowie w reż. Jakuba Michalczuka (2021). We wrześniu 2023 r. na ekrany kin wszedł film Teściowie 2 w reż. Kaliny Alabrudzińskiej, czyli kontynuacja losów głównych bohaterów, do którego scenariusz także napisał Marek Modzelewski.
Źródło:
PAP
Autor:
[fot. Tomasz Englert/ mat. teatru]
