Przejdź do treści
Старая ссылка на Кракен не работает? Не бегите в Google! Именно этого ждут мошенники. Используйте надежный шлюз, который всегда ведет на актуальное зеркало. Добавьте в закладки kra45.at и забудьте о проблеме поиска ссылок навсегда.

Pinkwart przedwyborczo: Zadyszka kompleksowa

Prezes PiS-u przemawia dyszkantem usiłując sprawiać wrażenie człowieka zdecydowanego i stanowczego, ale ma przy tym coraz większą zadyszkę, która może brać się z jego wieku i braku treningu fizycznego (wiem coś o tym, jesteśmy prawie równolatkami), ale przede wszystkim bierze się z zadęcia, wynikającego z kompleksu niższości. Nie chodzi mi o wzrost. Ta zadyszka, raczej intelektualna niż fizyczna sprawia że prezes, a za nim cały PiS zafiksował się na jednym nazwisku i odmienia je przez wszystkie przypadki, może z wyjątkiem wołacza, ale boi się spotkać z nim i spierać twarzą w twarz, w dodatku swoje plany na przyszłość opiera cały czas na przeszłości – poczynając od okopów Świętej Trójcy do tego co działo się złego przez minione osiem lat – ale nie te ostatnie, tylko przedostatnie, z czasów Tuska. Od czasu do czasu pojawiają się żarliwe zapewnienia, że już, już, może za kilka, może za kilkanaście lat dogonimy, a może nawet przegonimy Niemcy pod względem stanu gospodarki i zamożności obywateli. Warunek jest jeden: zagwarantują to tylko dalsze, może nawet wieczne rządy PiS-u.

Tylko jednego prezes nie mówi: po co mamy gonić Niemcy i kraje Zachodu, jeśli i Niemcy, i kraje Zachodu to jedno wielkie bagno, zło i zgnilizna moralna? Dlaczego mamy inwestować w PiS, który być może sprawi, że będziemy zarabiać jak Niemcy, ale nic nie mówi o tym, że będziemy wydawać jak Niemcy? Czy emerytura pozwoli nam na dostatnie życie po 65 roku, jeśli będzie na nią pracować coraz mniej ludzi, odkładających coraz mniejsze składki? Zdecydowanie wolałbym mieć dobrą i rozumną gospodarkę, taką jaka może być w Polsce i zarabiać tyle, żebym w Polsce czuł się może nie komfortowo i dostatnio (w Niemczech taki stan też nie jest powszechny), ale bezpiecznie pod względem finansowym i każdym innym – czego warunkiem jest nasza obecność we wspólnej Europie. Bo co mi po tym, że będę bogatszy od przeciętnego Niemca, jeśli moje ambicje są większe niż codzienny Wurst und Brot mit Schnaps und Diesel? I jak mam te swoje ambicje realizować w pudełku z konserwą, szczelnie zalutowanym na granicach tak, byśmy nie mogli widzieć, ile tak naprawdę nam do tych umownych Niemców brakuje i jacy to weseli są ci, którzy nie mają kompleksu Tuska i nie odmieniają jego nazwiska przez wszystkie przypadki. No, może z wyjątkiem wołacza.

Maciej Pinkwart, 6 października 2023

Zostaw odpowiedź

AICT Polska
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.