Na proscenium panuje półmrok. Z gramofonu dobywa się nostalgiczna melodia ,,Nature Boy” Nat King Cole’a. Tytułowy chłopiec, wyróżniony punktowym światłem, znajduje się tuż przed nami. Hamlet (Benedict Cumberbatch) zapalczywie przegląda kartony i skrzynie z logiem KTDA. Wyciąga z nich rodzinne zdjęcia i materiały. Duński książę jest samotny, zdają się rozpierać go rozpacz, żal i… wściekłość.
Taką sekwencją rozpoczyna się spektakl z Barbican Centre. Słynne londyńskie centrum sztuki, wybudowane w brutalistycznym stylu, jest miejscem wielu wydarzeń kulturalnych. W 2015 odbyła się tu premiera wspominanego ,,Hamleta” w reżyserii Lyndsey Turner – artystki mającej na swoim koncie realizacje w Royal Shakespeare Company, na West Endzie czy Broadwayu. Turner była również blisko związana z ,,The Guardian”, pisząc dla periodyku teksty poświęcone teatrowi. Konsekwentnie budowała swoją zawodową pozycję, zwracając uwagę krytyków i widzów m. in. ciekawymi pomysłami inscenizacyjnymi związanymi z przestrzenią i scenografią. Realizacja najwybitniejszego dzieła Stratfordczyka okazała się frekwencyjnym sukcesem. Doczekała się rejestracji filmowej i transmisji w ramach cyklu National Theatre Live.
Po wspominanej scenie otwierającej londyńskie widowisko wchodzimy w ślad za Hamletem do zakamarków Elsynoru. Miejsce akcji wskazane przez Szekspira jest jednak dla Turner czysto umowne. Reżyserka od początku przedstawienia pokazuje kierunek, w jakim będzie podążać w swojej inscenizacji. Scenografia zaprojektowana przez Es Devlin pokazuje duński dwór jako pałac utrzymany w stylu empire, zaś jego bywalców – z Klaudiuszem i Gertrudą na czele – jako angielską arystokrację. Na ścianach wiszą olbrzymie portrety rodowe. Z pomieszczenia wyprowadzają bohaterów masywne drzwi. Rzucają się w oczy szable i rapiery, które – niczym Czechowowska strzelba – w ostatnim akcie odegrają swoją właściwą rolę. Cały dwór świętuje świeżo upieczone małżeństwo matki Hamleta i jego wuja. Towarzystwo ubrane jest w śnieżnobiałe suknie i mundury gęsto obwieszone medalami. Pośrodku sceny ustawiony jest stół udekorowany jelenimi porożami, których symbolika odwołuje się jednoznacznie do siły i dominacji.
Książę buntuje się przeciwko zastanemu porządkowi. Jako jedyny zasiada do kolacji ubrany w czarny uniform, a zamiast radości jego twarz znaczą zwątpienie i cierpienie. Jego świat wartości legł w gruzach. Cumberbatch pokazuje Hamleta jako postać rozdartą między chłopięcością a męskością; tęsknotą za ojcem i stworzonym przez niego światem a niechęcią do zmilitaryzowanej, rojalistycznej rzeczywistości.
Turner nie ukrywa politycznego wymiaru swojej inscenizacji. Książę podejmuję grę z Elsynorem i staje się swoistym tricksterem. Przedrzeźnia znane mu schematy. Przebiera się w mundur oficera angielskiego z czasów armii napoleońskiej i bawi w wojnę w zamku dla dzieci. Innym razem jako dobosz przychodzi do Poloniusza (Jim Norton), czekającego na księcia w swojej komnacie stylizowanej na schron z lat II wojny światowej. W scenie odegrania ,,Pułapki na myszy” przebiera się w koszulkę przedstawiającą Davida Bowie, nakładając na nią kurtkę z wielkim napisem KING. Sam Horatio (Leo Bill) przypomina zbuntowanego studenta będącego stałym uczestnikiem kawiarnianych dyskusji. Londyński ,,Hamlet” jawi się jako opowieść o starciu dwóch porządków politycznych i społecznych, starego z nowym, konserwatyzmu z anarchizmem. Jest również przestrogą przed okrucieństwem wojny. W drugim akcie sterylne sale pałacu wypełnione są czarnym kurzem; Elsynor zmienia się w przedsionek Hadesu. Walka Hamleta ze starym światem doprowadza księcia do punktu, w którym zrobienie kroku w tył jest już niemożliwe. Również przed konsekwencjami wszelkich radykalizmów zdają się ostrzegać nas twórcy spektaklu.
Przedstawienie z Barbican Centre cechuje się widowiskowością, świetną oprawą muzyczną oraz plastyczną scenografią wykorzystującą mechanikę sceny. Pewnym mankamentem inscenizacji jest przeładowanie symbolami, przez co spektakl traci nieco na spójności. Dobrym tego przykładem jest dobór kostiumów. Zestawienie elementów historycznych i współczesnych służy oczywiście podkreśleniu wspominanej opozycji dwóch porządków, ale jednocześnie wprowadza pewien estetyczny chaos.
Londyńskie widowisko przykuwa uwagę ciekawymi kreacjami aktorskimi. Świetnie sprawdza się w tytułowej roli wspominany już Cumberbatch, mający już na swoim koncie role szekspirowskie (m. in. Demetriusza ze ,,Snu nocy letniej” czy Benvolia z ,,Romea i Julii” – obie realizacje w Open Air Theatre), Znakomity jest Klaudiusz w wykonaniu Ciarána Hindsa (wybitnego irlandzkiego aktora współpracującego wcześniej m. in. z Royal Shakespeare Company). Scena, w której wzbierają w nim wyrzuty sumienia, kiedy załamuje się jego wizerunek cynicznego polityka, a w końcu pogrąża się w modlitwie, jest jedną z najmocniejszych w całym spektaklu. Hipnotyzującą etiudę wieńczy powstanie Klaudiusza z kolan i wypowiedziane zimnym głosem pragnienie krwi oraz zemsty. Nieprzypadkowo to właśnie ta sekwencja została wybrana na zwieńczenie pierwszej części londyńskiego przedstawienia.
Spektakl powstał w 2015 roku, kiedy krwawe żniwo zbierała wojna w Syrii. Dzisiaj, Anno Domini 2023, wobec eskalacji konfliktów na wschodzie (Ukraina, Górski Karabach) przedstawienie Turner zyskuje jeszcze mocniejszą i niepokojącą wymowę. Nad Europą panuje mrok.
Szymon Spichalski
HAMLET Williama Szekspira w reżyserii Lyndsey Turner, pokaz w Mutlikinie w Bydgoszczy, 20 września 2023.
