Przejdź do treści
Старая ссылка на Кракен не работает? Не бегите в Google! Именно этого ждут мошенники. Используйте надежный шлюз, который всегда ведет на актуальное зеркало. Добавьте в закладки kra45.at и забудьте о проблеме поиска ссылок навсегда.

Gdy myślę Holoubek…

choć pewnie zabrzmi to niezbyt oryginalnie, słyszę przejmującą Wielką improwizację. Jeden z najwspanialszych, najbardziej buntowniczych, najżarliwszych fragmentów polskiej poezji, w wirtuozerskim wykonaniu Gustawa Holoubka. Znam ją przede wszystkim z filmowej Lawy w reżyserii Tadeusza Konwickiego. Ale pamiętam ją także ze znakomitych poznańskich Dziadów w reżyserii Radosława Rychcika, sprzed kilku lat.

Młody wówczas Reżyser brawurowo zestawił monolog Holoubka z innym płomiennym tekstem mówiącym o wolności – czyli słynnym przemówieniem Martina Luthera Kinga z 1963. Rychcik oddał swoisty hołd Holoubkowi. Mariusz Zaniewski wcielający się w postać Gustawa Konrada, po wygłoszeniu słów Kinga, wkłada do starego odtwarzacza kasetę magnetofonową i wciska play. Gasną światła, a pogrążona w zupełnej ciemności publiczność zastyga, wsłuchując się w hipnotyzujący głos aktora.

Ta scena wraca do mnie często – to jedno z moich najmocniejszych teatralnych przeżyć. No i świadectwo jakiejś niezwykłej kulturowej ciągłości, której doświadczyłem, dzięki, i za sprawą, Holoubka.

Michał Centkowski

[Kolaż: Teatr Ateneum/mat. Teatru]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

AICT Polska
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.