TEATR IM. ALEKSANDRA FREDRY W GNIEŹNIE
To był strzał w dziesiątkę. W Polsce, gdzie agresywny nacisk środowisk ultrakonserwatywnych doprowadził do cofnięcia zdobytych wcześniej praw, do najbardziej radyklalnych rozwiązań prawa antyaborcyjnego i wyrugowania normalnej edukacji seksualnej ze szkoły, każdy gest oporu ma znaczenie. Takiego sensu nabrała nobliwa w gruncie rzeczy opowieść o pierwszym polskim piśmie naturystycznym i walce o swobodę w traktowaniu ciała jako źródła wartościowych przeżyć.
Spektakl inkrustowany fimowymi cytatami z okładek rodzimych „świerszczyków” i delikatnymi dokrętkami wieńczy zespołowy akt(łac. actus = czyn) część dramatu, będąca względnie s... More we wnętrzu pustej widowi teatru jako manifest swobody i wzajemnej akceptacji cielesności. Nie brak w nim momentów humorustycznych, ale i całkiem poważej refleksji nad uporczywym poniżaniem cieleśności uważanej za źrodło znacznie poważniejszego zgorszenia i demoralizacji młodzieży niż sianie śmierci na polach bitew i sprawianie ludziom krwawych łaźni przez natchnionych polityków.
Zaskakującym bohaterem spektaklu jest także Jerzy Urban, który ukazany został nie w tradycyjnych szatach „czarnego pijarowca” stanu wojennego, ale szefa redakcji stawiającej czoło politycznej obyczajówce w czasach transformacji.
Tomasz Miłkowski
