Przejdź do treści
Старая ссылка на Кракен не работает? Не бегите в Google! Именно этого ждут мошенники. Используйте надежный шлюз, который всегда ведет на актуальное зеркало. Добавьте в закладки kra45.at и забудьте о проблеме поиска ссылок навсегда.

Finnengans Wake jeszcze raz

Jerzego Kosiewicza odautorskie uwagi do własnego tekstu:

Tekst zawiera trzy krytyczne uzupełnienia do tekstu pt. „Komuna i Piekarnia” („Yorick”, 6 grudnia 2022 r) – dotyczącego książki „Finnengans Wake” oraz powidoków literackich Jamesa Joyce’a zawartych w dwu scenicznych anturażach „Teatru Polskiego w Podziemiu”: 21.09.2022 w „Teatrze Komuna”, w Warszawie oraz 11 września 2022 r w „Piekarni”, we Wrocławiu; nota bene uwagi krytyka teatralnego są zawsze krytyczne, nawet wtedy, gdy wyrażają podziw.

1.

Dlaczego „Finnengans Wake” w ogóle jest świadectwem pesymizmu artystycznego, a nie przejawem radosnej nadziei na ewentualny szybki wzrost zainteresowania twórczością irlandzkiego autora?

Bo James Joyce po zakończeniu „Ulissesa” i w trakcie pisania następnego (wskazanego wyżej dzieła) – jako nie doceniony i marginalizowany autor – nie wiedział przecież czy uznanie,

którego tak bardzo pragnął, kiedykolwiek się pojawi. Że narodzi się ono, po ciągnącej się latami i dokuczliwej degrengoladzie artystycznej, finansowej i rodzinnej. Że ożyje on w świadomości czytelników jako pełen twórczego wigoru pisarz – podobnie jak po śmiertelnym upadku z drabiny: balladowy i jak zwykle (od małego dzień w dzień) radośnie ubzdryngolony whiskaczem młody Tim Finnengan – oblany na pożegnanie, na pogrzebie i wskrzeszony przez żałobników życiodajną Irish Whisky. Że zatryumfuje nieodwracalnie w umysłach koneserów irlandzkiego trunku: w tym także

czytelników oraz innych odbiorców (np. teatralnych) jego skomplikowanej twórczości.

Antycypował (przypuszczał), że nastąpi to (jeżeli nastąpi) nie wcześniej niż za 200 lat, czyli w

XXII w. Wprawdzie geniusz się pomylił. Ale co z tego, gdy i tak efektów tej chybionej kalkulacji

już nie doświadczył. Odszedł w podziemie niekoniecznie wrocławskie (zapewne pod ziemię, a

nie do krematorium) z nie potwierdzonym jednak przekonaniem o swojej nadzwyczajnej, wręcz niemożliwej do ogarnięcia literackiej wielkości.

Ale nawiązanie Jamesa Joyce’a do „Finnengan’s Wake” jest przede wszystkim symbolem odrodzenia i przejawem kształtowania się kulturowej tożsamości Irlandczyków. Jest świadectwem zaistnienia jej – w omawianym wypadku na najwyższym poziomie.

Ballada „Finnengan’s Wake” z 1850 r. jest niewątpliwie utworem o przebudzeniu (od: wake up), tj. o zmartwychwstaniu młodego Tima Finnengana i o życiodajności zawsze szlachetnej Irish Whisky 1 (Irish Coffee także).

Natomiast tytuł książki „Finnengans Wake” z 1939 r. jest świadectwem dążności do rozbudzenia potrzeby i zaistnienia oraz ciągłego kształtowania kulturowej tożsamości wszystkich Irlandczyków, a więc irlandzkich wakeupowych Finnenganów: z irlandzka (i z angielska) Finnengans. A „Finnenganów tron” – tytuł polskiego przekładu pióra Krzysztofa Bartnickiego (Kraków 2012 r. wydawnictwo „Korporacja Ha!Art”) – podkreśla królewskie i ze wszech miar aktualne zwieńczenie irlandzkiej kultury w omawianej postaci.

Odrodzenie mocy twórczej Jamesa Joyce’a – kategorycznie niegdyś zakwestionowanej w

środowisku literackim Dublina – objawiło się także zmysłowo oraz intuicyjnie w szaro-ciemnych i podziemnych jakby katakumbowych i zarazem metafizycznych poblaskach wrocławskiej Piekarni i warszawskiej: wieloznacznej, kontrowersyjnej, niekiedy nowatorskiej, ale też częstokroć inscenizacyjnie amatorsko-naiwnej „Komuny” związanej, a jakże… z Emilią Plater.

2.

James Joyce rozpoczął pracę nad powieścią „Finnegans Wake” w 1923 r. (po ukończeniu

„Ulissesa”).

Pierwszy jej fragment miał tytuł roboczy – brzmiący „Work in Progress” (Praca w toku).

Informował on o faktycznym stanie zamierzonego dzieła, którego James Joyce jeszcze nie

ukończył.

Wydaje się, że nawiązanie np. w warszawskim spektaklu pt. „Work in Progress. Finnengans

Wake” do roboczego tytułu „Work in Progress”, czyli do pierwszego opublikowanego

fragmentu większej całości, nie miało sensu, zwłaszcza że „Finnengans Wake” jako książka

jest od 84 lat dziełem absolutnie skończonym. Nie stwarzała już tak jego autorowi, jak –

porażonym genialnością utworu – odbiorcom, możliwości jakiejkolwiek językowej czy

merytorycznej, erudycyjnej i ezoterycznej korekty. Było już dawno po robocie, zakończonej w

1939 r. Kto się na niej poznał, to podziwiał.

3.

Omawiany spektakl wrocławskiego „Teatru Polskiego Podziemie” wywołał z pewnością duży

rezonans wśród krytyków, bywalców i koneserów oraz pseudoznawców teatru. Nota bene

snobizm – dotyczący recepcji zasobów i przejawów kultury wysokiej – wart jest wsparcia,

prowadzi bowiem częstokroć do autentycznego rozbudzenia potrzeby estetycznych i

artystycznych doznań.

Nie mniej jednak uważam, że książka Jamesa Joyce’a nie nadaje się w ogóle – ze względu na

skalę trudności – do powszechnego czytelnictwa oraz do inscenizacji, a jej wrocławska

prezentacja do oglądania.

Jest antyteatralna i antysceniczna. Utrudnia recepcję joyce’owskiej książki.

Jej niezwykle odważna i nadzwyczajna premiera przyniesie zapewne – biorąc pod uwagę

niezbyt odległą perspektywę czasową – wkalkulowany w to niezmiernie oryginalne przedsięwzięcie: frekwencyjny i finansowy deficyt.

Mimo powyższych krytycznych uwag, sądzę, że przedstawienia „Finnengans Wake” warto

kontynuować nawet przy niskiej frekwencji. Jego premiera zajmie niewątpliwie wyjątkowe

miejsce w historii polskiego teatru, dotyczącej – zadziwiających pod względem artystycznym –

adaptacji dzieł literackich.

Jerzy Kosiewicz

Przypis

1 Ballada „Finnegan’s Wake” – wesoła, skoczna i taneczna: żwawna, ludowa piosenka – znalazła się w repertuarze takich zespołów, jak The Dubliners, The Clancy Brathers czy The Dropkick Morphys.

Szkoda, że nie nawiązał do niej – choćby aluzyjnie i szczątkowo – Wojciech Blecharz: autor znakomitej warszawsko-jesiennej muzyki do omawianego spektaklu.

Zostaw odpowiedź

AICT Polska
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.