Powieść charakterystyczna dla zmarłego niedawno japońskiego noblisty Kenzaburo Oë. W powieści Zerwać pąki, zabić dzieci prowadzi czytelnika w okrutny świat, zainfekowany wojną i przemocą.
Oto podczas II wojny światowej grupa wychowanków domu poprawczego jest eskortowana na prowincję. Wieśniacy z ubogiej japońskiej wyspy z niechęcią i podejrzliwością przyjmują podopiecznych. Wkrótce okazuje się, że na wsi szaleje zaraza, padają zwierzęta i ludzie. Chłopcy, pozostawienia losowi na pastwę, zostają przez wieśniaków porzuceni. Ich pozorna wolność (nie mogą opuścić wioski, chłopi barykadują jedyna drogę ucieczki) przepełniona jest lękiem, walką o przywództwo, ale i rodzącymi się uczuciami solidarności (przyjaźń z młodym Koreańczykiem Li) i przedwczesnej miłości – główny bohater (zarazem narrator) zakochuje się w osieroconej dziewczynce, czuwającej przy zwłokach matki. Potem zdobyta dziewczyna umiera na zarazę.
Na koniec do wioski wracają jej mieszkańcy – naczelnik zwala całą winę na chłopców, to oni rzekomo opanowali wieś i plądrowali domy. Wieśniacy chcą ukryć prawdę o swej ucieczce i zarazie. Chłopcy za cenę milczenia mogą kupić odpuszczenie domniemanych win. Tylko on jeden się przeciwstawia, odtrącony, wyszczuty ze wsi i skazany na zagładę. Nie stawiaj się – ryczy naczelnik wsi. – Takich jak ty trzeba zabijać w kołysce. My na wsi umiemy wyrywać chwasty, zanim się rozwiną.
Oë bez retuszu odmalowuje stosunki panujące na japońskiej prowincji, rysuje tło, na którym możliwe były zbrodnie wojenne, oskarża społeczeństwo o uległość wobec najgorszych instynktów, o skłonność do zachowań stadnych, o deptanie praw jednostki. Jaskrawość tych oskarżeń jest tym bardziej wyrazista, że ofiarami walki dorosłych padają dzieci. Powieść nie bez powodu porównywano z Władcą Much Goldinga i Dżumą Camusa, Oë ukazał bowiem prawdziwą grozę infekcji zła, zadżumienie przemocą.
Yorick
Kenzaburo Oë
Zerwać pąki, zabić dzieci
tłum. Jan Rybicki, 2004
