Przejdź do treści
Старая ссылка на Кракен не работает? Не бегите в Google! Именно этого ждут мошенники. Используйте надежный шлюз, который всегда ведет на актуальное зеркало. Добавьте в закладки kra45.at и забудьте о проблеме поиска ссылок навсегда.

Odchodzić, czyli żyć

Tomasz Miłkowski pisze po premierze Oskara i pani Róży w Teatrze Kamienica:

Oskar i pani Róża – powieść Érica-Emmanuela Schmitta, wydana w 2002, już w roku 2004 ukazała się na polskim rynku (Znak) i wkrótce zyskała ogromne powodzenie. Podbiła też teatr. Po tekst Schmitta pierwsza sięgnęła Anna Augustynowicz w Teatrze Współczesnym w Szczecinie, od razu po jego polskim debiucie (2004). Jak pisała Marzenna Wiśniewska, „było to jedno z pierwszych przedstawień podejmujących z młodym widzem otwartą teatralną rozmowę o umieraniu dziecka”.

Przedstawienie przyjęto z aplauzem. Teraz po niemal 20 latach Augustynowicz z tą samą ekipą wraca do tego tekstu w Teatrze Kamienica. Mimo że wszystkim – także aktorom, Anie Januszewskiej i Wojciechowi Brzezińskiemu – przybyło lat (i doświadczenia), spektakl nie stracił wigoru, nie czuje się negatywnej korekty czasu. Przeciwnie, tekst jeszcze bardziej dojrzał. Ułożył się w ich interpretacji, przecież nie dosłownej, bo i dwie dekady temu Brzeziński nie był 10-letnim chłopcem a Januszewska jako ciocia Róża musiała się starać, aby zobaczono w niej leciwą damę.

Konwencja teatralna nie uległa zmianie – dwoje aktorów tworzy iluzję ostatnich dwunastu dni chłopca. Opowiadają o tym krążąc w szczególnym korowodzie tam i z powrotem wokół trzech szpitalnych łóżek, tak ulokowanych na tonącej w półmroku scenie, aby tworzyć wrażenie szpitalnych „jedynek”. W scenografii Marka Brauna (jak zawsze u Augustynowicz) króluje czerń i biel, ale ta czarno-biała kolorystyka wpisuje się idealnie w temat spektaklu o zmierzchaniu życia. Chory na białaczkę Oskar odchodzi na zawsze, osierocając rodziców i zostawiając bezradnych lekarzy. Do ostatniej chwili chłonie piękno życia i jego sens, a wspiera go w tym pani Róża, pełna cudownej energii i pomysłów wolontariuszka, w przeszłości domniemana zapaśniczka, która sama rozkwita w relacjach z umierającym chłopcem, przeżywającym pierwszą miłość, poszukiwanie Boga i odkrycie więzi z rodzicami.

Piękna, niesentymentalna opowieść o umieraniu, która tak naprawdę jest pieśnią na chwałę życia. Schmitt to subtelnie wycieniował literacko, Augustynowicz wraz ze swymi współpracownikami i wrażliwymi aktorami nadali temu odejściu formę metafory, która nie oszukując prawdy, zaciera jej bolesne kontury i pobudza do refleksji.

Tomasz Miłkowski

Oskar i pani Róża Érica-Emmanuela Schmitta, reżyseria Anna Augustynowicz, muzyka Jacek Wierzchowski, Teatr kamienic,a premiera 26 lutego 2023.

Zostaw odpowiedź

AICT Polska
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.