Monodram powstał z fascynacji prozą Sándora Maraiego, zwłaszcza czwarta część cyklu Dzieło Garrenów, nawiązującego do kluczowych dla Europy wstrząsów politycznych związanych dojściem Hitlera do władzy. Autor stawia tezę, że lekceważenie kultury i całego dorobku ludzkości, lekceważenie potrzeb jednostki legło u podstaw tego niebezpiecznego zwrotu, czyniąc bohaterem wrażliwego intelektualistę wpatrzonego we wzorce zachodniej kultury.
Dariusz Wnuk z talentem przekazuje intencje autora, daje też pokaz dojrzałego warsztatu (m.in. scena, w której rekonstruuje psychopatyczny styl przemówień Hitlera), trzymając widza w napięciu i zapraszając do refleksji, do snucia analogii między sytuacją Europy sprzed niemal wieku i dzisiejszego świata zmagającego się z wojną w Ukrainie rozpętaną przez Putina.
A jednak w monolog bohatera wkrada się pewien dysonans – konserwatyzm Maraiego, jego homofobiczne przekonania i arystokratyzm duchowy (jedynie „stary” Zachód ma prawo do przywództwa) rodzą pytania, czy to nie są idee, które dzisiaj przypominają nawoływania populistów i przeciwników racjonalnej myśli.
Tomasz Miłkowski
ZNIEWAŻENI Sándora Maraia, monodram Dariusza Wnuka, reż. Przemysław Bluszcz, scenografia Agata Piotrowska, tłum. Teresa Worowska, Teatr Ateneum, Scena 61, premiera 28 stycznia 2023.
