O „udanym debiucie reżyserskim Anny Skuratowicz” w Teatrze Ochoty pisze Tomasz Miłkowski:
To nie jest zabawa towarzyska, ale gra na śmierć i życie. U Albee’ego przypadkowi młodzi goście stają się początkowo świadkami rozgrywki starszych o pokolenie gospodarzy, potem wciągani do toksycznej psychogry. Inaczej w Teatrze Ochoty: dwie pary zamieszkałe w akademickim osiedlu to równolatkowie, co więcej nie w jakiejś odległej zimnej Anglii, ale w Polsce, noszą polskie imiona, choć dokładnie gdzie przebywają, nie wiadomo, i nie jest to takie istotne. Psychodrama wiąże więc od początku dwie pary, choć goście, Skarbie (Irmina Liszkowska) i Mikołaj (Paweł Janyst), najpierw przyglądają się tej grze niepewnie, on z dystansem, ona – zdezorientowana, ale wchodzą w nią dość szybko i wsiąkają.

Spadają maski, wszyscy wszystkich dręczą, trwa psychiczny negliż, w którym rej wodzą gospodarze, Marta (Malwina Laska-Eichmann) i Jerzy (Krzysztof Oleksyn). Trudny do scenicznego opanowania tekst, który rzadko sprawdza się na scenie, dzięki precyzyjnym skrótom i drobnym fastrygom okazuje się idealnym materiałem do ukazania psychicznych udręk, przed jakimi stają ludzie, którzy wiążąc się ze sobą, nie przewidywali, jak życie może się skomplikować i dać po grzbiecie.
Od dawna wiemy, także za sprawą głośnego filmu z udziałem Elizabeth Taylor i Richarda Burtona, że to przede wszystkim walka gospodarzy na przewagi, choć tak naprawdę na śmierć i życie. Muszą w niej przegrać, walcząc do upadłego, choć w Teatrze Ochoty na koniec pojawia się w tym piekle wzajemnych oskarżeń iskierka nadziei – widać, że ci młodzi się naprawdę kochają.
Tak więc udany debiut(fr. début), pierwszy występ na scenie, estradzie bądź w... More reżyserski Anny Skuratowicz, która pokazała pełne napięcia zmagania bohaterów z przeszłością i tym, co może jeszcze się zdarzyć. Twarzą w twarz z widzem, który w Teatrze Ochoty jest przecież o krok od aktorów. Młodzi aktorzy demonstrują zadziwiającą dojrzałość w interpretacji psychologicznych zawiłości, dając wiarygodne portrety ludzi zagubionych, nieszczęśliwych i udręczonych. Widać, jak wielkie poczynili postępy, jak wzbogacili swój warsztat, pracując u boku wytrawnych profesjonalistów – Janusza R. Nowickiego, ich mentora aktorskiego, i Igora Gorzkowskiego – opiekuna artystycznego.
Tomasz Miłkowski
KTO SIĘ BOI VIRGINII WOOLF Edwarda Albee’ego, tłum. Jacek Poniedziałek, reż. Anna Skuratowicz, scenografia Tomasz Brzeziński, muz. Piotr Skotnicki, Teatr Ochoty, premiera 21 stycznia 2023.
Psychogra w zabijanego
To nie jest zabawa towarzyska, ale gra na śmierć i życie. U Albee’ego przypadkowi młodzi goście stają się początkowo świadkami rozgrywki starszych o pokolenie gospodarzy, potem wciągani do toksycznej psychogry. Inaczej w Teatrze Ochoty: dwie pary zamieszkałe w akademickim osiedlu to równolatkowie, co więcej nie w jakiejś odległej zimnej Anglii, ale w Polsce, noszą polskie imiona, choć dokładnie gdzie przebywają, nie wiadomo, i nie jest to takie istotne. Psychodrama wiąże więc od początku dwie pary, choć goście, Skarbie (Irmina Liszkowska) i Mikołaj (Paweł Janyst), najpierw przyglądają się tej grze niepewnie, on z dystansem, ona – zdezorientowana, ale wchodzą w nią dość szybko i wsiąkają.
Spadają maski, wszyscy wszystkich dręczą, trwa psychiczny negliż, w którym rej wodzą gospodarze, Marta (Malwina Laska-Eichmann) i Jerzy (Krzysztof Oleksyn). Trudny do scenicznego opanowania tekst, który rzadko sprawdza się na scenie, dzięki precyzyjnym skrótom i drobnym fastrygom okazuje się idealnym materiałem do ukazania psychicznych udręk, przed jakimi stają ludzie, którzy wiążąc się ze sobą, nie przewidywali, jak życie może się skomplikować i dać po grzbiecie.
Od dawna wiemy, także za sprawą głośnego filmu z udziałem Elizabeth Taylor i Richarda Burtona, że to przede wszystkim walka gospodarzy na przewagi, choć tak naprawdę na śmierć i życie. Muszą w niej przegrać, walcząc do upadłego, choć w Teatrze Ochoty na koniec pojawia się w tym piekle wzajemnych oskarżeń iskierka nadziei – widać, że ci młodzi się naprawdę kochają.
Tak więc udany debiut reżyserski Anny Skuratowicz, która pokazała pełne napięcia zmagania bohaterów z przeszłością i tym, co może jeszcze się zdarzyć. Twarzą w twarz z widzem, który w Teatrze Ochoty jest przecież o krok od aktorów. Młodzi aktorzy demonstrują zadziwiającą dojrzałość w interpretacji psychologicznych zawiłości, dając wiarygodne portrety ludzi zagubionych, nieszczęśliwych i udręczonych. Widać, jak wielkie poczynili postępy, jak wzbogacili swój warsztat, pracując u boku wytrawnych profesjonalistów – Janusza R. Nowickiego, ich mentora aktorskiego, i Igora Gorzkowskiego – opiekuna artystycznego.
Tomasz Miłkowski
KTO SIĘ BOI VIRGINII WOOLF Edwarda Albee’ego, tłum. Jacek Poniedziałek, reż. Anna Skuratowicz, scenografia Tomasz Brzeziński, muz. Piotr Skotnicki, Teatr Ochoty, premiera 21 stycznia 2023.
