Tomasz Miłkowski pisze w tygodniku „Przegląd” po premierze MIZANTROPA w Teatrze Narodowym:
Tak właśnie ocenia Alcesta, bohatera Molierowskiego „Mizantropa” jego przyjaciel Filint: powiada, że robi przedstawienie, a ściślej (wedle oryginału Moliera) komedię ze swoim absolutnym żądaniem głoszenia prawdy w każdych okolicznościach. To znaczy wygłupia się. Co z tego, że ma rację, dostrzegając wokół siebie morze hipokryzji i towarzyskiego łgarstwa, skoro i tak swoją odrazą do kłamstwa sprawia, że ludzie od niego stronią. Opuszcza go nawet narzeczona. Alcest odchodzi przegrany, ale mimo wszystko jakoś go nam żal. Nie tylko Filintowi (Paweł Paprocki), który nadal o niego chce walczyć. Przecież te połajanki Alcesta są jakoś potrzebne, potrzebujemy kogoś, kto będzie przypominał, że prawda jednak się liczy. No, może nie w życiu towarzyskim, bo wtedy wszyscy albo powariowaliby, albo obraziliby się na siebie śmiertelnie.
Jakkolwiek by było, „Mizantrop” to bardzo mądra i ważna komedia, która – w zależności od kontekstu – może niecić poważne konsekwencje. Stąd kłopoty z jej wystawianiem na samym początku, a i potem obawy takiej czy innej cenzury. Spektakl w Narodowym jednak nie obrazi chyba nikogo. Utrzymany jest w tonacji racjonalnego wyciszenia, powagi, ale i łagodnego dowcipu. Grzegorz Małecki gra Alcesta zdecydowanie, ale nie jest tak znowu na świat rozsierdzony, raczej chce mu przemówić do rozumu, a kiedy to okazuje się niemożliwe, rezygnuje.
Jan Englert pięknie tu wszystko wystylizował z leciutkim nalotem pastiszu, jak w świetnej roli Alsinoe w takim duchu skrojonej przez Beatę Ścibakówną, ale widać to choćby w zrytmizowanych spotkaniach Celimeny (Justyna Kowalska) z zalotnikami, recytacji grafomańskiego sonetu Oronta (Przemysław Stippa), a nawet w zachowaniach służby nadmiarowo aktywnej, wścibskiej i ironicznie nastawionej do świata bogaczy.
Spektakl do oglądania i myślenia, bo o prawdzie można nieskończenie, a Molier to robi pierwszorzędnie w doskonale brzmiącym przekładzie Jerzego Radziwiłowicza.
Tomasz Miłkowski
„Mizantrop” Moliera, tłum. Jerzy Radziwiłowicz, reż. Jan Englert, scenografia Martyna Kander, muz. Paweł Paprocki, światło Karolina Gębska, Teatr Narodowy, sala prób, premiera 10 grudnia 2022.
