Tomasz Miłkowski o spektaklu Bartosza Szydłowskiego „Strach i nędza 2022” pisze w tygodniku „Przegląd”:
To bardzo osobisty spektakl. Nietrudno w nim usłyszeć echo bezpardonowych ataków PIS-owskich radnych na Bartosza Szydłowskiego i Małgorzatę Szydłowską, z którymi musieli staczać boje, aby ocalić założony przez nich Teatr Łaźnia Nowa i festiwal Boska Komedia. Zarzuty im stawiane okazały się dęte, ale ich duszny opar ciąży. „Strach i nędza 2022” w reżyserii Bartosza Szydłowskiego, to opowieść o wypaleniu, o zakleszczeniu w elitarnej bańce i próbie przezwyciężenia kryzysu w czasach dla kultury trudnych.
Szydłowski, aby ów stan zawieszenia odmalować, sięgnął po legendarny obraz Frederica Felliniego „8 i pół”, aby wykreować spektakl o niemożności stworzenia spektaklu, czyli o tym, jak paradoksalnie, spektakl jednak stworzył. Tak jak Fellini w swoim filmie równie intensywnie zmaga się z kryzysem twórczym reżyser – bohater spektaklu (świetny Michał Czachor), przybywający na próbę bez gotowego wyobrażenia o spektaklu, który chce (ale nie może) stworzyć. Przedstawia swoim najbliższym współpracownikom szkic scenariusza, ale spotyka się z ich dystansem Jego główna aktorka (Marta Ziębia) wciąż dopytuje, kogo właściwie ma grać, Pisarz (Andrzej Szeremeta) widzi w scenariuszu tylko zlepek niepowiązanych scen, a druga Aktorka-akolitka (Angelika Kurowska) potrafi jedynie deklarować swoje uwielbienie.
Osamotniony reżyser odchodzi więc, aby wybrać twórczy azyl wśród nowohuckich amatorów, z którymi od lat współpracuje Szydłowski. Mnóstwo tu cierpkich uwag i epizodów nawiązujących do teatru zagubionego w poszukiwaniu wątpliwej awangardowości. Niemało scen nieodparcie śmiesznych, ale i gorzkich. To jak przestroga przed martwicą myślenia i zapaścią emocji. Autentyzmu i osobistego tonu dodają spektaklowi fragmenty autentycznej rozmowy Bartosza Szydłowskiego z jego dziewięćdziesięcioletnim Ojcem. Ważne i mądre przedstawienie o chorobie naszych czasów – atrofii uczuć, zaniku empatii i narastaniu znużenia. Szydłowski nie traci jednak nadziei. On i jego reprezentant w spektaklu-reżyser wierzą, że gdzieś istnieje prawdziwy teatr. Dlatego półtoragodzinną rozprawę o niemocy i wypaleniu wieńczą triumfalne dźwięki tańca z filmu Felliniego. Triumf bezinteresownej radości mimo wszystko.
Tomasz Miłkowski
„Strach i nędza 2022”, reż. Bartosz Szydłowski, scenografia Małgorzata Szydłowska, muz. Dominik Strycharski, video, Dawid Kozłowski, Teatr Łaźnia Nowa w Krakowie, premiera 30 września 2022.
